Branża budowlana jest rozczarowana decyzją rządu opóźniającą wdrożenie reformy Funduszu Kolejowego. Zdaniem RBF i IGTL nie zostanie zrealizowany podstawowy cel, dla którego organizacje branżowe od lat zabiegały o zmianę systemu finansowania kolei, czyli uniknięcie dołka inwestycyjnego na przełomie unijnych perspektyw finansowych, w szczególności w 2027 roku.
Izba Gospodarcza Transportu Lądowego (IGTL) oraz Railway Business Forum (RBF) wyrażają rozczarowanie
projektem nowelizacji ustawy o Funduszu Kolejowym przekazanym do konsultacji publicznych. Mimo że projekt przewiduje wprowadzenie nowych zasad finansowania, ich rzeczywiste skutki finansowe zostały odłożone na 1 stycznia 2028 r. Oznacza to niedotrzymanie publicznie składanych przez przedstawicieli rządu deklaracji
o uruchomieniu reformy od początku 2027 r. „Mamy zgniły kompromis”
Największym problemem jest to, że nie zostanie zrealizowany podstawowy cel, dla którego organizacje branżowe od lat zabiegały o zmianę systemu finansowania kolei – uniknięcie dołka inwestycyjnego na przełomie unijnych perspektyw finansowych, w szczególności w 2027 roku. To właśnie zapewnienie stabilnego, elastycznego i przewidywalnego finansowania w okresie przejściowym było
najważniejszą przesłanką reformy. Tymczasem obecny projekt nie eliminuje błędów, które w poprzednich okresach programowania prowadziły do opóźnień w uruchamianiu inwestycji, spiętrzenia przetargów i destabilizacji rynku.
– Największym rozczarowaniem jest to, że reforma Funduszu Kolejowego nie zabezpieczyła tego, co było jej najważniejszym zadaniem – ciągłości inwestycji w 2027 roku.
PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. mają przygotowane kolejne przetargi, ale za każdym z nich stoi dziś pytanie o realnie dostępne finansowanie. Nie możemy budować wieloletniej strategii kolejowej, jeśli rynek nadal nie wie, jakie inwestycje i kontrakty będą uruchamiane w najbliższych latach – podkreśla Marita Szustak, prezes IGTL.
– Mamy zgniły kompromis i trudno się z niego cieszyć, bo każdy kolejny miesiąc bez tych rozwiązań przedłuża niepewność rynku i brak stabilizacji. Mam nadzieję, że to ostatnie konsultacje i że skoro projekt został uzgodniony z Ministrem Finansów, zaraz zobaczymy go w porządku obrad Komitetu Stałego Rady Ministrów, a następnie samej Rady Ministrów – dodaje Adrian Furgalski, przewodniczący zarządu RBF.
Co ze Zintegrowaną Siecią Kolejową?
IGTL i RBF od początku wskazywały, że utrzymanie dotychczasowego modelu finansowania w 2027 r. oznacza poważne ryzyko powtórzenia scenariusza znanego z poprzednich przejść między perspektywami unijnymi. Ograniczona liczba zamówień, odsuwanie rozstrzygnięć przetargowych i podpisywania kontraktów prowadzą do wyniszczającej konkurencji cenowej, wzrostu ryzyka gospodarczego, problemów z dostępnością kadr i materiałów oraz ograniczenia inwestycji przedsiębiorstw w rozwój potencjału produkcyjnego i wykonawczego. Konsekwencje ponosi cały rynek: generalni wykonawcy, podwykonawcy, producenci, dostawcy materiałów, firmy projektowe i nadzorcze. W dłuższej perspektywie oznacza to również osłabienie zdolności polskich przedsiębiorstw do realizacji ambitnego programu inwestycji kolejowych opisanego w koncepcji
Zintegrowanej Sieci Kolejowej.
Organizacje przypominają, że reforma Funduszu Kolejowego od 1 stycznia 2027 r. była publicznie deklarowanym zobowiązaniem przedstawicieli Ministerstwa Infrastruktury i Ministerstwa Finansów. Waga tej reformy jest rządowi znana od początku kadencji, ponieważ postulat zmian został oficjalnie przedstawiony obu resortom już 9 stycznia 2024 r., a następnie był przedmiotem dziesiątek spotkań, wystąpień i korespondencji. W lipcu 2024 r. przedstawiciele IGTL i RBF rozmawiali o reformie bezpośrednio z Ministrem Finansów. Co więcej, podczas tegorocznego Kongresu Infrastruktury Polskiej
potrzebę zmian poparli publicznie przedstawiciele wszystkich obecnych w parlamencie opcji politycznych.
Bez przewidywalnego finansowania nie będzie ciągłości inwestycji
IGTL i RBF podtrzymują również postulaty dotyczące rozszerzenia źródeł zasilania Funduszu Kolejowego o refundacje ze środków unijnych oraz przepływy z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Rozwiązania te pozwoliłyby zwiększyć płynność finansowania inwestycji krajowych i unijnych, w tym poprzez ich prefinansowanie. Oczekują także przedstawienia wiarygodnej, wieloletniej prognozy nakładów inwestycyjnych PKP Polskich Linii Kolejowych oraz Portu Polska, uwzględniającej wszystkie źródła finansowania.
– Nie kwestionujemy potrzeby kompromisu budżetowego. Nie możemy jednak zaakceptować sytuacji, w której jego kosztem jest opóźnienie realizacji podstawowego celu reformy, a ryzyko kolejnego dołka inwestycyjnego ponownie zostaje przeniesione na przedsiębiorstwa – dodaje Furgalski.
– Polska kolej potrzebuje nie tylko ambitnych planów inwestycyjnych, ale przede wszystkim stabilnych warunków ich realizacji. Bez przewidywalnego finansowania nie będzie ciągłości inwestycji, rozwoju polskich firm ani możliwości pełnego wykorzystania potencjału krajowego przemysłu i wykonawstwa – zaznacza Szustak.