Termin wejścia w życie zmian w Funduszu Kolejowym pozostaje nieznany. Minister Dariusz Klimczak zapewnia, że walczy o 1 stycznia 2027 r., ale organizacje kolejowe nie dają wiary tym zapewnieniom i powoli tracą cierpliwość.
Reforma Funduszu Kolejowego ma ustabilizować finansowanie inwestycji kolejowych na wzór drogowego programu inwestycyjnego i m.in. zakończyć problem dołka inwestycyjnego na przełomach unijnych perspektyw finansowych. Dwa filary planowanych
zmian to reorganizacja FK według wzoru Krajowego Funduszu Drogowego – i
zwiększenie rocznego stałego zasilania FK z 2 do 10 miliardów złotych. Zgodnie z pierwotnymi założeniami reforma miała wejść w życie 1 stycznia 2027 r., ale powołując się na trudności finansowe (wywołane wojną USA z Iranem), Ministerstwo Finansów na początku września zapowiedziało
jednak opóźnienie wejścia reformy w życie o rok. Kilka dni później minister infrastruktury Dariusz Klimczak zapewniał na Forum Ekonomicznym w Karpaczu, że nie wyraża zgody na takie przesunięcie i
będzie walczył o utrzymanie pierwotnie planowanego terminu.
Na początku października Ministerstwo Infrastruktury nadal podkreśla, że reforma Funduszu Kolejowego jest jednym z jego priorytetów i zapewni stabilne finansowanie inwestycji. W odpowiedzi na pytanie Rynku Kolejowego resort zaznacza, że przepisy dotyczące Funduszu Kolejowego powinny wejść w życie od 1 stycznia 2027 roku. W podobnym tonie nadal wypowiada się także sam Dariusz Klimczak, ale jasna deklaracja co do terminu wejścia zmian w życie nie pada.
Wszystko ma być w rękach Ministra Finansów.
Klimczak: Czekamy na decyzje ministra finansów
– Ustawa jest gotowa od wiosny. Kluczem jest decyzja ministra finansów. Ufam ministrowi finansów jako wielkiemu zwolennikowi kolei, że wprowadzenie w życie tego rozwiązania, z którym się zgadzamy w każdym obszarze, wejdzie w życie jak najszybciej – mówił 1 października minister Dariusz Klimczak.
Dodawał przy tym, że regularnie rozmawia z ministrem finansów i przekonuję go, aby decyzja zapadła jak najszybciej. – Chciałbym ją ogłosić wspólnie z panem ministrem Domańskim, abyśmy mogli obaj powiedzieć, jako osoby konstytucyjnie odpowiedzialnej za transport i za finanse, kiedy ta ustawa wejdzie w życie. Nie mamy wątpliwości, że ona powinna wejść w życie w takiej formule, w jakiej ją wspólnie napisaliśmy. Natomiast czekam na ostateczną decyzję pana ministra finansów – zaznacza Klimczak.
– Na ostatnim posiedzeniu Rady Ministrów zakończyliśmy pracę nad budżetem i teraz jest właściwy czas na to, aby powiedzieć, od kiedy wejdzie w życie nowa wersja Funduszu Kolejowego – mówi Klimczak.
Branża rozczarowana
Od protestu zorganizowanego przed KPRM przez Railway Business Forum i Izbę Gospodarczą Transportu Lądowego minęły już dwa tygodnie, ale kolejarze żadnych efektów nie widzą. Branża budowlana nie kryje niezadowolenia i wyraźnie przestała już liczyć na to, że zmiany od początku tego roku uda się wprowadzić.
– Tak, jestem delikatnie mówiąc mocno rozczarowany, bo nie ma ważniejszej sprawy do załatwienia na dziś dla rynku kolejowego. Budżet został przyjęty i wszystko jest w nim po staremu, nie ma śladów, by fundusz miał zafunkcjonować od nowego roku. Zaraz skończą się środki unijne z obecnej perspektywy i tradycyjnie zaczniemy hamować inwestycje kolejowe. Takim sposobem stabilnego rynku nigdy nie zbudujemy. Przy kolejnych prezentacjach programów z wizją nowych linii kolejowych zawsze trzeba teraz pytać o mechanizm stabilnego ich sfinansowania, bo bez niego nigdy nie osiągniemy efektów, którymi chwalimy się na świecie w kontekście sieci drogowej – mówi Adrian Furgalski, przewodniczący zarządu Railway Business Forum.
– Premier Donald Tusk publicznie mówił, że kolej będzie absolutnym priorytetem rządu. Minister Dariusz Klimczak jeszcze niedawno deklarował, że reforma Funduszu Kolejowego wejdzie w życie w 2027 roku. Dziś okazuje się, że nie tylko, że nie wejdzie w przyszłym roku ale nawet nie wiemy czy w ogóle są jakieś plany w sprawie Funduszu na przyszłość – dodaje Marita Szustak, prezes IGTL.
Szefowa IGTL podkreśla, że bez stabilnego finansowania program Zintegrowanej Sieci Kolejowej nie ma realnych podstaw do realizacji w zakładanej skali, kolej dużych prędkości będzie opóźniona, a polski przemysł, wykonawcy i projektanci stracą rynek, na którym mieli budować kompetencje.
– Najgorsze jest to, że nie wyciągamy wniosków z przeszłości i notorycznie powtarzamy błędy poprzednich ekip. Bez długofalowej strategii, odpornej na zmiany polityczne trudno mówić o rozwoju polskiego przemysłu. Dlatego potrzebujemy nie kolejnych deklaracji, ale stabilnego finansowania i realizacji tego, co rząd sam obiecał – kończy Szustak.
Wierzyliśmy w zmianę
– Tym razem naprawdę wierzyliśmy na podstawie rozmów z przedstawicielami rządu, że zmiany w Funduszu Kolejowym faktycznie zostaną wprowadzone od 2027r. Wydawało się, że wszyscy rozumieją potrzebę zmian, padały deklaracje, że w przyszłorocznym budżecie zostaną one ujęte – mówi Wiesław Nowak, prezes zarządu Grupy ZUE.
Nowak również przypomina, że ciągłość i stabilność finansowania kolei, to stały rozwój tej strategicznej infrastruktury transportowej. – Leży to w interesie polskiej kolei. Jesteśmy zawiedzeni, że kolejny raz deklaracje nie zamieniły się w czyny. Nie sprzyja to rozwojowi i stabilności kolei, zwłaszcza w tych trudnych czasach – podkreśla Nowak.
Zrównać kolej z drogami
O konieczności zapewnienia stabilności finansowania inwestycji kolejowych oraz traktowania ich na równi z drogowymi właśnie poprzez zmiany w Funduszu Kolejowym analogiczne do tych z Funduszu Drogowego firmy budowlane mówią od lat.
– Takie rozwiązanie z pewnością byłoby pozytywnym impulsem dla rynku, zwiększając jego stabilność i przewidywalność oraz wzmacniając potencjał całej branży wykonawczej. Pozwoliłoby także inwestorowi, PKP PLK, odejść od modelu finansowania opartego na wielu funduszach celowych, przypisanych do konkretnych projektów i kontraktów – mówi Wojciech Trojanowski, członek zarządu Strabag.
Zwraca także uwagę na to, że wdrożenie zmian przyniosłoby nie tylko oczekiwaną stabilizację, ale i większy optymizm co do przyszłości rynku. – Podchodzę do tego rozwiązania racjonalnie i mam świadomość, że sama ustawa nie wygeneruje natychmiast nowych środków finansowych. Jednak zagwarantowanie stałego finansowania infrastruktury kolejowej oraz uznanie jej za priorytet na równi z infrastrukturą drogową w dłuższej perspektywie zapewniłoby stabilny rozwój całego sektora – zaznacza Trojanowski.