Fot. ZDG TORAdrian Furgalski, prezes ZDG TOR (z prawej) i Łukasz Malinowski, redaktor naczelny ZDG TOR (z lewej)
Jakie były największe niepowodzenia kolei w mijającym roku? Eksperci zaproszeni do debaty otwarcia podczas XVI Kongresu Kolejowego nie mają wątpliwości, ze były to kwestie dotyczące Funduszu Kolejowego, spółki POLREGIO oraz przewozów towarowych.
Adrian Furgalski, prezes Zespołu Doradców Gospodarczych TOR, na początek debaty otwierającej najważniejsze coroczne wydarzenie branży kolejowej zwrócił uwagę na renesans polskiej kolei, niemniej zaznaczył, że nadal jest to kolei trochę nierównych prędkości.
– Mieliśmy bardzo duże przyspieszenie. To widać w statystykach. Historyczne wakacje, największe wzrosty pasażerów, ale mamy jeszcze do czego dążyć. Jesteśmy poniżej średniej unijnej dotyczącej wskaźnika wykorzystania kolei. Staliśmy ponad dwa lata w miejscu ze środkami na tabor dla PKP Intercity. Mamy za sobą niepotrzebną dyskusje w parlamencie o tym "złomie" z Niemiec, który ratuje teraz sytuację i przewozy pasażerskie. To co jest łyżką dziegciu w beczce miodu, to jest punktualność. Właściwie każdy kolejny miesiąc przynosi gorsze wyniki od tych z 2025 roku – wyliczał Furgalski.
POLREGIO? Trzeba bić na alarm!
– Wystartowaliśmy z ponad dwuletnim opóźnieniem w przypadku KPO. Oprócz Hiszpanii, Francji i Włoch jesteśmy największym beneficjentem tych środków przeznaczonych na infrastrukturę. Trzeba było jednak przeprojektować zadania, żeby ze wszystkim zdążyć. Mamy likwidację wszystkich wąskich gardeł, ale trzeba pamiętać o remontach i co codziennym utrzymaniu, żeby nie doprowadzić do takiej sytuacji, w której linia zostanie zaniedbana i po kilku latach zamknięta. Nie wolno tego lekceważyć. Czasami wymiana prostego rozjazdu na lokalnej linii sprawi, że mamy przyspieszenie – mówił zgromadzonym prezes ZDG TOR.
Według niego jednym z największych niepowodzeń minionego roku na polskiej kolei jest Fundusz Kolejowy. – Każdy miesiąc jest stratą w przypadku braku tego rozwiązania. Jako branża będziemy jednak tego pilnować – zapewnił Furgalski.
Według prezesa ZDG TOR niepokojąca jest również sytuacja taborowa spółki POLREGIO. – Trzeba bić na alarm, bo to jest spółka porzucona. Jeżeli podniecamy się taborem, który pędził będzie po linii "Ygrek", to w przypadku POLREGIO grozi nam za kilka lat załamanie rynku przewozów z powodu przestarzałego taboru – ostrzegał Furgalski.
Jego zdaniem trzecim największym niepowodzeniem są przewozy cargo. – Przygotowaliśmy jednak całą propozycję zmian, które przyspieszą modernizację przewozów towarów – dodał Furgalski.
Fundusz Kolejowy nie ma pieniędzy
Marita Szustak, prezes zarządu Izby Gospodarczej Transportu Lądowego (IGTL), skupiła się przede wszystkim na Funduszu Kolejowym. – Słowo rozczarowanie to jest za mało powiedziane w przypadku tego, co się wydarzyło lub raczej nie wydarzyło z tym funduszem. Opiniujemy kolejną wersję tej ustawy. Ten Fundusz Kolejowy ma już 5 lat i opowiadamy o tym, że czekamy na ustawę o Funduszu Kolejowym, ale tak naprawdę ten Fundusz Kolejowy nie ma pieniędzy. Ciągle nam mówią, że nie może się zadłużać, bo jest mały, a dlaczego jest mały? Bo nie może się zadłużać. Bujamy się z tym od pięciu lat – nie kryła rozgoryczenia Szustak.
Prezes IGTL przypomniała, że Fundusz Kolejowy ma wejść w życie w 2028 roku, w okresie między finansowymi perspektywami z Unii Europejskiej. – Póki ten Fundusz Kolejowy nie będzie realnie zasilony gotówką, to w naszym życiu realnie nic się nie zmieni. PLK jest gotowa z kolejnymi przetargami, ale z zastrzeżoną gwiazdką. Ruszy bowiem dopiero wtedy, kiedy będzie gotowe finansowanie – zwróciła uwagę Szustak.
Według niej, to co najgorsze się wydarzyło z Funduszem Kolejowym, to właśnie fakt, że ustawa o nim wpadnie w lukę finansową na przestrzeni dwóch perspektyw finansowych. – PLK nie może aktualnie elastycznie korzystać z tych środków, które posiada, tylko zarządza bardziej architekturą finansowania. Mam nadzieję, że jednak coś się wydarzy w zakresie FK. Biznes żyje przyszłością, to co nas czeka w przyszłym roku, za dwa lata. Na dzisiaj nie wiemy co nasz czeka w przyszłym roku, a mamy listopad. Nie mamy bowiem harmonogramów przetargów. Znowu czeka nas życie od jednej perspektywy finansowej do kolejnej – wyjaśniała prezes IGTL.
Punktualność do poprawy, ale POLREGIO ważniejsze
Piotr Malepszak, wiceminister infrastruktury i rządowy pełnomocnik ds. CPK, realizującej inwestycję Port Polska, zgodził się z Adrianem Furgalskim w kwestii poprawy punktualności, a także sytuacji taborowej spółki POLREGIO.
– Faktycznie jest spadek punktualności, bowiem niedawno spadliśmy z pułapu 91 proc. do 88 proc. Trzeba ją jednak poprawić, mieliśmy już duże spotkanie w tej sprawie i chcemy ją utrzymywać na tym przyzwoitym europejskim wskaźniku powyżej 90 proc. Niemniej najlepsi kolejarze na świecie, czyli Szwajcarzy, od których warto się uczyć, mają teraz punktualność na poziomie 94 proc. – przypomniał wiceminister infrastruktury.
Malepszak dostrzega również konieczność usprawnienia średniej prędkości w ruchu towarowym. – W przyszłym roku chcemy wejść na poziom 40 km/h. W przypadku cargo wiele jednak zależy od samych przewoźników. Wielu średnią obniżyło, ale są też tacy, którzy ją podwyższyli i jeżdżą z prędkością 70 a nawet 80 km/h. Mało tego, przychodzą do mnie kolejarze i proszą o jeszcze lepsze parametry infrastruktury, zwłaszcza na szlakach z Portu Gdańsk. To jest coś na czym mi bardzo zależy, aby tak patrząc szerzej, wspierać te elementy infrastruktury, które jednocześnie wspierają gospodarkę i finanse państwa polskiego – wyjaśniał gość debaty otwierającej.
– POLREGIO spółka porzucona? Pełna zgoda. Uważam, że to jeden z pierwszych tematów do załatwienia, który nie został jeszcze załatwiony. A to jest spółka, która przewozi 105 mln pasażerów rocznie – podkreślił rządowy pełnomocnik ds. CPK, realizującej inwestycję Port Polska, który podzielił się również swoją wiedzą o Funduszu Kolejowym.
– Muszę długo żyć, żeby zbudować te 4700 km, które są w planach. To jest ogromne wyzwanie i trzeba je zaplanować na wiele dekad. Na początku musimy jednak ustabilizować finanse. To jest pierwszy poważny krok. Idziemy w kierunku 10 mld złotych rocznie, tak żeby sobie powiedzieć, że mamy stabilizację i elastyczność w realizacji naszych celów – zaznaczył Malepszak.
Według niego po dwóch latach przestoju, aktualnie jest już widoczny spory postęp. – Wchodzimy niebawem na stały komitet rady ministrów. Mamy już jednak wszystko uzgodnione z ministerstwem finansów w kwestii Funduszu Kolejowego, a to jest najważniejszy resort. Oczywiście jest też bardzo ważny resort obronny, ale finanse są jednak decydujące. Mogę już powiedzieć, że zamknąłem z ministrem finansów wszelkie tematy związane z Funduszem Kolejowym. Nic tutaj już się więcej nie wydarzy i jedziemy w tym modelu, który zakłada wejście funduszu w życie w lipcu 2027 roku z pełnym mechanizmem funkcjonowania od stycznia 2028 roku – podsumował Malepszak.
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem
zgody na:
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów
zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji
handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu
w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z
siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.