PKP Intercity po raz kolejny próbuje wynająć wagony 2 klasy zdolne kursować 160 km/h i mające dopuszczenie RIC. Spółka deklaruje też, że będzie szukała kolejnych możliwości zakupu używanych wagonów z za granicy.
PKP Intercity po raz trzeci próbuje wynająć wagony pasażerskie drugiej klasy, zdolne kursować za granicę (na mocy porozumień RIC) z prędkością co najmniej 160 km/h. W okresie trwania wynajmu dostawca wagonów musi dbać o ich przeglądy na poziomie P3, P4 oraz P5. Przeglądy P1 oraz P2 będą realizowane przez PKP intercity we własnym zakresie.
Intercity chce wynająć wagony na 36 miesięcy z możliwością wydłużenia okresu o maksymalnie 12 kolejnych miesięcy w ramach opcji. Ponadto, w ramach opcji Intercity może również pozyskać nie więcej niż 5 kolejnych wagonów drugiej klasy - łącznie przewoźnik może więc wynająć 15 wagonów.
Termin realizacji opcji upływa po 30 miesięcy od zawarcia umowy.
Przypomnijmy, że dwa dotychczasowe przetargi na wynajem
wagonów nie przyniosły PKP Intercity żadnych efektów - w obu postępowaniach nie wpłynęły nawet żadne oferty. Intercity udało się za to podpisać umowę na wynajem wagonów 1 klasy a także restauracyjnych, które spółce dostarczy SKPL Cargo. Aktualnie PKP Intercity wciąż oczekuje na ten tabor.
To jednak nie koniec starań Intercity o nabycie wagonów używanych - spółka kupiła też 50 wagonów od Kolei Niemieckich, a pierwsza partia
tych wagonów dotarła już nawet do Polski. Mają one wejść do służby
pod koniec marca bieżącego roku. Poza tym zarząd Intercity deklaruje, że gdy na rynku pojawią się kolejne używane wagony, to spółka będzie analizowała ich zakupy.
– Jeżeli pojawią się na rynku atrakcyjne wagony pod względem ich jakości, to jesteśmy zainteresowani, bo chcemy w szybkim tempie rozwijać ofertę, a nie ją, jak to się mówi, wygaszać czy hamować – mówi nam Janusz Malinowski, prezes PKP Intercity.
Podczas niedawnego śniadania prasowego Malinowski dodawał też, że jeśli używanym wagonom na sprzedaż nie przyjrzy się PKP Intercity, to te trafią np. do prywatnych przewoźników, którzy najczęściej budują swoją flotę taborową w oparciu o nowe, leasingowane lokomotywy (Intercity robi tak samo w przypadku elektrowozów do zagranicznych kursów) oraz skupowanie używanych wagonów, które są wycofywane np. przez Koleje Niemieckie.
– Smutna prawda jest taka, że te konstrukcje wagonowe z lat 80 są bardzo wygodne i ciche w trakcie jazdy, zapewniając naprawdę spokojny bieg w trakcie jazdy. Sam przejechałem nimi setki kilometrów i naprawdę to jest świetny produkt, więc cieszę się, że udało się nam pozyskać 50 tych wagonów, które są lepsze niż wycofywane przez nas stare konstrukcje, nie nadające się już do modernizacji – dodawał Malinowski.
Próby pozyskania taboru używanego to prosty i znacznie szybszy sposób niż zakup zupełnie nowych pociągów. Intercity
potrzebuje każdego możliwego taboru, gdyż z roku na rok realizuje coraz to większy rozkład jazdy - aktualnie dziennie na tory wyrusza 530 pociągów PKP Intercity a w wakacje liczby te wzrosną do prawie 560 pociągów dobowo.