Wiadomo już, że nie ma szans na przywrócenie do ruchu lokomotywy EP09-046 tzw. „Rodzyna”, która brała w zdarzeniu w Sokolnikach Suchych. Ta wraz dwoma wagonami zostanie zezłomowana. Nadal nie są do końca jasne losy pozostałych czterech wagonów.
Skład
IC „Koziołek”, który brał udział w wypadku 9 września, zestawiony był ze wspomnianej już lokomotywy i sześciu wagonów typu: 111A-20, 174A, 112A-30ROP (wagon Combo) oraz 141A-20ROP (wagon 1./2. klasy). Poza torowiskiem znalazły się praktycznie wszystkie, chociaż im bliżej końca składu, tym pojazdy były znacznie mniej przechylone.
„Rodzyn”, czyli EP09-046, zakończył swoją służbę Biorąc pod uwagę widoczne uszkodzenia trudno było sądzić, że pojazdy wrócą jeszcze kiedykolwiek do ruchu. Szczególnie tak zwany „Rodzyn” z charakterystycznym żółto-brązowym malowaniem, którego jedna z kabin została bardzo mocno wgnieciona. To elektrowóz pasażerski, który został wyprodukowany w 1997 roku w dawnych zakładach Pafawag we Wrocławiu
– Mamy już informację od przewoźnika, że lokomotywa i pierwsze dwa wagony zostaną skasowane. Natomiast czy odbędzie się tu na miejscu, czy zostaną gdzieś przewiezione, nie zostało to jeszcze ustalone – przekazał w czwartek Włodzimierz Kiełczyński, dyrektor Biura Bezpieczeństwa PKP Polskich Linii Kolejowych, który nadzorował operację usuwania z torów rozbitych pojazdów.
W tym miejscu warto przypomnieć, że
elektrowóz EP09 znalazł się w położeniu odwrotnym niż kierunek, w którym się poruszał cały skład. Stąd z perspektywy obserwatora widać było nieuszkodzoną kabinę. – Wiemy już, że ta lokomotywa po zdarzeniu uniosła się do góry i obróciła się o 180 stopni – tłumaczył dziennikarzom dyrektor Kiełczyński.
Czy pozostałe wagony uda się naprawić? Nadal nie są do końca jasne losy pozostałych czterech wagonów, w tym jednego z najnowszych typów w PKP Intercity tzw. Combo – z przestrzenią dla pasażerów z niepełnosprawnością, przedziałem drużyny konduktorskiej czy automatami vendingowymi WARS. Tutaj jedynie wiemy, że ostatni wagon został czwartkowej nocy wkolejony i odstawiony na stację Wolanów.
Chociaż wspominane wagony na pierwszy rzut oka mogą wyglądać na nieuszkodzone, to technicy muszą dokładnie sprawdzić ich stan. „Rynek Kolejowy” zapytał PKP Intercity o te pojazdy kolejowe. Gdy tylko państwowy przewoźnik wypowie się w ich sprawie, zaktualizujemy tekst.