Już wczesnym rankiem jednak trzecia pociągów PKP Intercity była opóźniona – średnio o ponad 20 minut. Wszystkich opóźnionych pociągów pasażerskich na polskiej sieci po godzinie 8 było 243. Duża część z tych opóźnień była efektem protestu maszynistów ZZMK, którzy przed południem zwalniali dziś na przejazdach kolejowo-drogowych do 20 km/h. Ostateczny bilans to 203 pociągów państwowego przewoźnika dalekobieżnego spóźnionych łącznie o 7502 minuty (średnio 37 minut na opóźniony pociąg). Efekty zakłóceń odczuli oczywiście także inni operatorzy oraz ich pasażerowie.
Według danych PKP PLK w związku z protestem części maszynistów odnotowano opóźnienia pociągów o łącznej długości ponad 23 tys. minut. – Sam protest wpłynął na punktualność 1105 pociągów. Według wstępnych danych, w akcji protestacyjnej brało czynny udział poniżej 20% maszynistów prowadzących dziś pociągi – podaje zarządca infrastruktury. Obecnie – jak twierdzi – 3 na 4 pociągi docierają do stacji docelowych zgodnie z rozkładem jazdy, a średnia wartość opóźnienia jednego pociągu wywołanego akcją protestacyjną to 21 minut.
Opóźnienia narastały od ranaO godzinie 6:46 spośród 140 uruchomionych wtedy pociągów opóźniło się 47. Jak wylicza przewoźnik, łączny czas opóźnień sięgał wtedy 1225 minut, co średnio w przeliczeniu na jeden opóźniony pociąg dawało 26 minut.
O 8 rano dane te uległy znacznym zmianom. Opóźniona była wtedy już ponad połowa (86 z 171) uruchomionych pociągów PKP Intercity. Ich łączny czas wyniósł już 2188 minut, co oznaczało... spadek średniej wartości opóźnienia o jedną minutę.
Należy jednak pamiętać, że tak wczesne dane mogą nie być miarodajne. Liczba wszystkich uruchamianych pociągów PKP Intercity na dobę przekracza 500 – większość z nich nie wyjechała jeszcze na trasę. Poza tym wraz z długością trasy i coraz większą liczbą mijanych przejazdów opóźnienie będzie tylko narastać.
Aby zminimalizować wpływ protestu na pasażerów, PKP Intercity skróciły czas obiegu niektórych pociągów kończących bieg w Warszawie, wycofując je z linii średnicowej (odcinek między stacjami Warszawa Zachodnia i Warszawa Wschodnia). Zabieg taki zastosowano na razie w przypadku pociągu IC 1136 Niemcewicz oraz IC 1023 Skaryna (oba z Terespola). Ich pasażerowie mogą kontynuować podróż do Warszawy Centralnej lub Zachodniej dowolnym innym pociągiem przewoźnika. Spółka przypomina też o wprowadzeniu wzajemnego honorowania biletów z przewoźnikami regionalnymi.
Szersze, obejmujące także pociągi innych przewoźników dane podawał Portal Pasażera:
Opóźnione będą oczywiście nie tylko te pociągi, których maszyniści postanowili przyłączyć się do protestu. Jazda jednego pociągu z obniżoną prędkością zmusza do zwalniania także prowadzących inne pociągi – zwłaszcza na mocno obciążonych liniach o krótkich czasach następstwa. Do tego mogą dochodzić jeszcze opóźnienia wtórne, związane choćby z dotrzymywaniem skomunikowań.
Do najbardziej opóźnionych pociągów należy nocny Baltic Express z Gdyni do Pragi (IC 56070). Jego opóźnienie wynosi obecnie 193 minuty – a wcześniejsze (mające miejsce jeszcze przed północą) problemy na trasie w okolicach Iławy przyczyniły się do niego tylko w niewielkim stopniu.
Niewiele mniej (o 186 minut) opóźniony jest IC Podhalanin. Pociąg ten jednak już na samym początku trasy (w Poroninie, wczoraj ok. 20) zaczął nabierać opóźnienia – powodem był wypadek z udziałem człowieka. Później, w Krakowie, nałożyła się na to jeszcze awaria taboru, a w Sosnowcu Maczkach – awaria urządzeń sterowania ruchem.
– W związku z akcją protestacyjną, w dniu 11 września występują opóźnienia pociągów. Obowiązuje wzajemne honorowanie biletów pomiędzy przewoźnikami, z wyłączeniem pociągów Express Intercity Premium (EIP) – przypominają PKP PLK na Portalu Pasażera.
Według stanu na godzinę 8:06 lista opóźnionych i odwołanych pociągów obejmuje 243 pozycje. Nie wszystkie opóźnienia – jak zasygnalizowano wyżej – są jednak skutkiem protestu. Wśród przyczyn można znaleźć także awarie taboru, infrastruktury, a w przypadku pociągów międzynarodowych – również wydłużoną kontrolę graniczną.
Protest Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych, polegający na przejeżdżaniu przez wszystkie przejazdy kolejowo-drogowe
z prędkością ograniczoną do 20 km/h, został ogłoszony po
tragicznym zderzeniu IC Koziołek z betoniarką na przejeździe w Sokolnikach Suchych. Początkowo miał on trwać przez całą dobę, potem organizacja „w geście dobrej woli” i po rozmowach z Ministerstwem Infrastruktury
ograniczyła jego czas do 12 godzin (akcja ma teraz skończyć się w południe). Niektóre inne organizacje związkowe
odcinają się od takiej formy protestu.
POLREGIO i PKP Intercity o opóźnieniach [aktualizacja z 9:50]
POLREGIO – które do 8:00 uruchomiło ponad 600 pociągów – poinformowało, że ze względu na akcję protestacyjną ZZMK opóźnionych jest około 200 z nich. Suma opóźnień to w przypadku tego przewoźnika 3200 minut. Do tej wartości wliczają się też tzw. opóźnienia wtórne, które nie są bezpośrednio związane ze strajkiem, lecz np. ze zdarzeniami na sieci czy awariami infrastruktury.
– Opóźnienia występują na całej sieci kolejowej. Największe z nich występują w województwach, gdzie jest najwięcej linii jednotorowych, np. warmińsko-mazurskim, podlaskim, podkarpackim i lubelskim – uściśla POLREGIO.
Jak podkreśla operator, w związku ze strajkiem nie odwołała żadnych swoich pociągów ani nie zastąpiła ich autobusami. – POLREGIO na bieżąco współpracuje z zarządcą infrastruktury oraz innymi przewoźnikami, aby w miarę możliwości zapewnić podróżnym sprawną komunikację podczas trwającego protestu. Spółka wzmocniła obsadę służb dyspozytorskich, drużyn konduktorskich i trakcyjnych – zapewnia przewoźnik.
PKP Intercity poinformowały w tym samym czasie, że liczba opóźnionych pociągów wzrosła do 127 (na 173 uruchomione), a łączne opóźnienie – do 3445 minut. Również ten przewoźnik nie odwołał w związku ze strajkiem żadnego kursu.
Aktualizacja z 10:00
Na dwie godziny przed zapowiadanym zakończeniem protestu liczba uruchomionych przez PKP Intercity pociągów wzrosła do 180, opóźnionych – do 158, a łączne opóźnienie sięgnęło 4825 minut (średnio ok. pół godziny na pociąg). Nadal żaden pociąg przewoźnika dalekobieżnego nie został odwołany.
Według Portalu Pasażera najbardziej opóźnionym pociągiem jest obecnie IC8330 Ślązak ze Szczecina Głównego do Przemyśla Głównego. Jego opóźnienie wynosi obecnie 283 minuty. Według przewidywań na stacji końcowej może się ono zmniejszyć do... 230 minut. Decydujący wpływ ma jednak przyczyna niezwiązana z protestem maszynistów, opisana jako „sprawdzanie stanu technicznego taboru” w Szamotułach (przewoźnik precyzuje, że chodzi o awarię). Pasażerowie mogą kontynuować podróż pociągami IC Pomorzanin (do Wrocławia), a następnie IC Matejko (do Przemyśla).
POLREGIO do 10:00 uruchomiło 792 pociągi. Opóźnionych z powodu protestu jest 371 z nich. Suma opóźnień to ok. 7300 minut. – W związku ze strajkiem nie odwołano żadnych pociągów POLREGIO ani nie wprowadzono zastępczej komunikacji autobusowej – niezmiennie podkreśla przewoźnik.
Aktualizacja z 12:00
Przez cały czas trwania protestu na tory wyjechało 290 pociągów PKP Intercity. 203 z nich spóźniło się łącznie o 7502 minuty (średnio 37 minut na opóźniony pociąg). Żadne połączenie przewoźnika nie zostało odwołane.
– Do godziny 12:00 POLREGIO uruchomiło 1059 pociągów. Ze względu na akcję protestacyjną Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce opóźnionych zostało 471 pociągów na łączną sumę ponad 10 200 minut. W związku ze strajkiem nie odwołano żadnych pociągów POLREGIO ani nie wprowadzono zastępczej komunikacji autobusowej. Od godziny 12:00, po zakończeniu akcji protestacyjnej przez Związek Zawodowy Maszynistów Kolejowych w Polsce, POLREGIO nie odnotowuje nowych pociągów opóźnionych z powodu protestu – przekazał zespół prasowy POLREGIO.
Swoje statystyki opublikowały także Koleje Śląskie. Suma opóźnień pociągów tego przewoźnika wyniosła 366 minut. W proteście wziął udział co dziesiąty maszynista KŚ. – Część maszynistów, w ramach poparcia akcji protestacyjnej, podawała na przejazdach sygnał “Baczność” bez zwalniania biegu pociągów – uzupełnia rzecznik spółki Bartłomiej Wnuk. Jak ocenia, protest nie spowodował nadmiernych utrudnień dla pasażerów Kolei Śląskich.
Wpływ opóźnień spowodowanych przez zwalnianie na przejazdach będzie jednak odczuwalny na sieci jeszcze przez dłuższy czas – co najmniej do wieczora.