PKP Intercity ogłosiły przetarg na sprzedaż lokomotywy EP09-046 oraz dwóch wagonów, zniszczonych w tragicznym wypadku w Sokolnikach Suchych. Transport pojazdów z miejsca wypadku będzie leżał po stronie nabywcy. Termin składania ofert upływa jutro.
„Z uwagi na jego [tzn. taboru – przyp. RK] stan techniczny oraz aktualne położenie nie ma możliwości jego standardowego przetoczenia lub odtransportowania po torach kolejowych. Przeprowadzenie likwidacji wymaga zastosowania odpowiedniej technologii oraz specjalistycznego sprzętu umożliwiającego w szczególności podjęcie, przemieszczenie, demontaż, rozbiórkę, załadunek i usunięcie taboru z miejsca jego aktualnego położenia” – czytamy w dokumentacji przetargowej PKP Intercity. Przewoźnik zastrzega, że sposób wykonania tych czynności musi wybrać na własne ryzyko zwycięzca przetargu. Również jego mają obciążać wszelkie związane z tym koszty.
Masę wraku lokomotywy EP09-046 określono na ok. 85 ton, a każdego z dwóch wystawionych na sprzedaż wagonów – na ok. 40 ton. Znajdują się one na terenie przy torach linii 22, w miejscu, w którym 9 września br.
kierowca ciężarówki wjechał na przejazd tuż przed rozpędzonym pociągiem IC Koziołek z Lublina do Poznania.
W efekcie zderzenia lokomotywa EP09-046 została wyrzucona z toru i obrócona o 180 stopni. Wykolejeniu uległy też prawie wszystkie wagony w składzie, z których dwa pierwsze zostały ciężko zniszczone. Jedna z pasażerek poniosła śmierć, a kilka osób – w tym maszynista – zostało ciężko rannych.
Przeniesienie wraków pojazdów poza tor było koniecznym elementem przywracania przejezdności trasy. Ostatecznie
ruch wznowiono dopiero po 3 dniach, początkowo tylko po jednym torze.
Ze względu na skalę zniszczeń przewoźnik
zakwalifikował rozbite pojazdy do kasacji. Wypadek stał się dla Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych bodźcem do
ogólnopolskiego protestu, a dla rządu – do zapowiedzi
zaostrzenia kar dla kierowców za łamanie przepisów na przejazdach kolejowo-drogowych oraz do
włączenia kamer monitoringu przejazdowego w system Red Light.