Prawdopodobnie umowa z SKPL na wynajem maksymalnie 32 jednostek spalinowych zostanie wkrótce podpisana. To dobra oferta – mówi członek zarządu PKP Intercity Adam Wawrzyniak. Przewoźnik zamierza zwiększyć liczbę połączeń na liniach niezelektryfikowanych w grudniu bieżącego roku, a w korekcie czerwcowej pociągi spółki mogą dotrzeć do Łomży.
Przypomnijmy: przetarg PKP Intercity na wynajem spalinowych zespołów trakcyjnych
został ogłoszony w sierpniu bieżącego roku. Jego przedmiotem był wynajem 22 jednostek (z opcją na 10 kolejnych) przez cztery lata, począwszy od 14 grudnia (data wejścia w życie rozkładu jazdy 2025/26) i z możliwością skrócenia o rok. Pojazdy muszą rozwijać prędkość co najmniej 120 km/h i być wyposażone w klimatyzację przestrzeni pasażerskiej. W tej ostatniej musi znajdować się co najmniej 90 miejsc siedzących w klasie 2 i nie mniej niż 4 w klasie 1.
Przekroczony kosztorys to nie przeszkoda
Wymagania te odpowiadają parametrom jednostek DM90 (seria w naszym kraju – SD85), sprowadzonych do Polski przed kilkoma laty przez SKPL Cargo. Właśnie ta firma jest
jedynym uczestnikiem postępowania. Otwarta na początku października oferta przekracza kosztorys o 4,3 mln zł za zamówienie podstawowe i o 4,5 mln za pełen zakres, co jednak według zamawiającego nie jest wielkim problemem.
– Jesteśmy przed zatwierdzeniem wyników. Mamy ofertę, która nieznacznie przekracza nasze szacowanie, ale to jest dobra oferta i będziemy starali się rozstrzygać postępowanie, tak żebyśmy od grudnia mogli bez problemu obsługiwać kolejne trasy na liniach niezelektryfikowanych – zapowiada Wawrzyniak. Członek zarządu PKP Intercity nie dostrzega zagrożeń dla finalizacji i wykonania przyszłego kontraktu. – Ofertę złożył SKPL, to są pojazdy już znane nam i pasażerom – dodaje.
Według wcześniejszych deklaracji SKPL do końca roku
gotowych do kursowania z pasażerami ma być 18 egzemplarzy DM90. Również tego Wawrzyniak nie uznaje za przeszkodę. – Pojazdy nie pojawią się naraz, bo i my w jednym momencie nie rozwijamy naszej oferty we wszystkich miejscach. To się dzieje ewolucyjnie, a złożona oferta zapewnia pokrycie naszych planów rozkładowych w kolejnych miesiącach – przekonuje.
Łomża: SZT zamiast hybryd przyspieszą uruchomienie pociągów?
O wszystkich trasach, które przewoźnik dalekobieżny planuje obsłużyć pojazdami spalinowymi oraz (produkowanymi dopiero) hybrydowymi,
pisaliśmy jako pierwsi we wrześniu. Jedną z dyskutowanych relacji są przewozy do Łomży. – Będziemy tam chcieli, jeżeli wszystko dobrze pójdzie, pojawić się już podczas czerwcowej korekty rozkładu jazdy – ujawnia Wawrzyniak. Oznaczałoby to kolejne przyspieszenie zapowiadanego terminu: na początku września Ministerstwo Infrastruktury zapowiadało skierowanie do Łomży pociągów PKP Intercity
od pierwszego kwartału roku 2027.
– Łomża jest sporym miastem, dawnym miastem wojewódzkim, liczącym blisko 60 tysięcy mieszkańców. To duży ośrodek, chcemy go obsługiwać – wyjaśnia członek zarządu spółki. Z miasta, które od 1993 r. nie miało w ogóle pasażerskich połączeń kolejowych, Łomża ma stać się „istotnym punktem na mapie połączeń PKP Intercity”. Na razie trwa
modernizacja linii, która ma zakończyć się dopiero w roku 2029 – lecz przywrócenie przejezdności i powrót przynajmniej pociągów regionalnych ma nastąpić już w połowie przyszłego roku.