PKP Intercity przyznaje, że chce uruchomić opcję i pozyskać 10 kolejnych DM90 od SKPL. Przewoźnik zdradza też, kiedy zobaczymy pierwsze jednostki z tej serii w barwach Intercity, zgodnie z pokazywanymi już wizualizacjami.
PKP Intercity niedawno przekazało, że będzie
chciała zmienić malaturę i barwę wszystkich spalinowych DM90, które przewoźnik wynajmuje od SKPL Cargo. Przypomnijmy, że w ramach umowy zawartej w ubiegłym roku do Intercity
na pewno trafią 22 jednostki a przewoźnik może jeszcze rozszerzyć to zamówienie o 10 następnych pojazdów.
Zgodnie z informacjami pozyskanymi z PKP Intercity wiemy, że DM90 mają od czerwca o
bsługiwać trasę z Olsztyna do Białegostoku przez Łomżę a od niedawna jednostki te zapewniają też dogodny i szybki dojazd z Poznania do Gorzowa Wielkopolskiego i z powrotem.
Jak mówi nam Adam Wawrzyniak, członek zarządu PKP Intercity zajmujący się taborem kolejowym, Intercity uzgodniło już wzór i malowanie pojazdów i wkrótce będzie je przysposabiać w swoje barwy. – Mamy uzgodniony wzór oraz pełną dokumentację techniczną, która pozwala nam już na wycinanie folii i następne pojazdy DM90, które będą do nas przychodziły planujemy już oklejać wg. tego schematu – mówi nam Wawrzyniak.
Aktualnie Intercity posiada 14 jednostek spalinowych z tej serii, jednak do końca czerwca ta liczba ma podskoczyć do 22 pociągów.
Wawrzyniaka zapytaliśmy również o to, czy PKP Intercity będzie chciało uruchomić opcję na te pojazdy i korzystać nie z 22 a z 32 SD85.
– Patrząc na to, jak bardzo chcemy rozwinąć projekt Polska Lokalnych Społeczności, korzystanie z tego taboru będzie jak najbardziej niezbędne, więc będziemy chcieli wykorzystać tę umowę maksymalnie jak tylko się da, bo mamy pracę eksploatacyjną, są pasażerowie, którzy chcą na tych trasach jeździć, więc jak najbardziej będziemy wykorzystywać maksymalnie zapisy umowne – mówi dla Rynku Kolejowego członek zarządu PKP Intercity.
Wawrzyniak przyznał także, że z powodu ostrej zimy Intercity miało problemy z realizacją rozkładu jazdy w trakcji spalinowej, ale nie dotyczyło to tylko tych pojazdów, lecz ogólnie całej wspomnianej trakcji - w styczniu i lutym można było mnożyć dni, w których na trasy nie wyjeżdżały pociągi obsługiwane taborem spalinowym z SKPL, ale i lokomotywami spalinowymi z wagonami.
Jednocześnie Intercity przyznaje, że przewoźnik nie odpowiada za dostępność DM90 i należy to do ich właściciela. – My tę umowę z SKPL mamy tak skonstruowaną, że płacimy za dostępne pojazdy. To dostawca tych pojazdów, czyli SKPL odpowiada za utrzymanie tzw. rezerwy operacyjnej. To nie jest naszym zmartwieniem i tutaj z tego modelu realizacji umowy jesteśmy jak najbardziej zadowoleni. Zresztą ten model przenosimy na nasze najnowsze kontrakty na dostawy pojazdów, bo na przykład piętrowe EZT-y, tam też mamy wskaźnik w postaci liczby pojazdów dostępnych w dobie, a nie wskaźnik procentowy, bo tego typu rozliczenie jest dużo korzystniejsze dla operatora i pewniejsze – kończy Adam Wawrzyniak.