Proponowane przez rząd zmiany ustawy o transporcie kolejowym wychodzą naprzeciw części postulatów, które związki zawodowe wysuwały od dawna – ocenia przewodniczący jednej z działających w Straży Ochrony Kolei organizacji związkowych. Chwali takie rozwiązania, jak rozszerzenie uprawnień formacji do kontroli (pasażerów, bagażu i kierowców na przejazdach) czy ułatwienie dostępu do danych z monitoringu. Przypomina jednocześnie, że droga do wejścia nowych przepisów w życie może być daleka.
Jak pisaliśmy niedawno, przygotowana przez Ministerstwo Infrastruktury nowelizacja ustawy o transporcie kolejowym i niektórych innych ustaw daje funkcjonariuszom Straży Ochrony Kolei nowe uprawnienia oraz dostęp do nowych środków technicznych. Mowa – między innymi – o rozszerzeniu możliwości kontroli osób i bagażu (również prewencyjnej), szerszym dostępie do nowoczesnych systemów monitoringu, kamer nasobnych i bezzałogowych statków powietrznych (dronów), a także do środków przeciwdziałania zagrożeniom stwarzanym przez obce drony (dających możliwość ich neutralizowania lub przejmowania kontroli nad nimi). Wydłuży się też lista sytuacji, w których funkcjonariusz SOK będzie mógł użyć broni palnej.
Więcej środków kontroli – i współdziałania z innymi służbami
Jeśli nowe przepisy wejdą w życie, funkcjonariusze SOK będą mogli korzystać przy pościgach np. z siatek obezwładniających czy plecakowych miotaczy substancji obezwładniających. Zyskają też pewne uprawnienia związane z ruchem drogowym, takie jak
kontrola trzeźwości kierowców czy wystawianie im mandatów.
Projekt zakłada także zmianę przeznaczenia środków pochodzących z grzywien za naruszenia na przejazdach kolejowo-drogowych. W myśl założeń Inspekcja transportu Drogowego będzie przekazywać je do Funduszu Kolejowego z przeznaczeniem na finansowanie lub współfinansowanie instalacji
stacjonarnych urządzeń rejestrujących niewłaściwe zachowania kierowców na przejazdach.
W określonych sytuacjach SOK ma móc kontynuować pościg poza obszarem kolejowym, jeśli jego przerwanie mogłoby stworzyć zagrożenie dla bezpieczeństwa transportu lub podróżnych. Nowelizacja ma też ułatwić koordynowanie działań SOK z Siłami Zbrojnymi RP, Policją, Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Służbą Ochrony Państwa oraz innymi służbami. – Nowe regulacje przewidują ponadto objęcie obowiązkową ochroną przez Straż Ochrony Kolei wybranych obiektów szczególnie ważnych dla obronności i bezpieczeństwa państwa – czytamy także w komunikacie SOK.
Kandydaci do SOK – w myśl projektu – nie będą już musieli mieć uregulowanego stosunku do służby wojskowej. Zmianą ta ma zapewne poszerzyć bazę rekrutacyjną formacji.
Głosowanie – najwcześniej we wrześniu
Projekt zmian został przygotowany i złożony w IV kwartale ubiegłego roku przez obecne kierownictwo SOK. – Dzięki wsparciu wiceministra infrastruktury Piotra Malepszaka w bardzo krótkim czasie udało się skierować projekt do kolejnych etapów legislacyjnych. Zaproponowane zmiany dostosują formację do współczesnych wyzwań w obszarze bezpieczeństwa – podkreślają władze formacji. Jeszcze w trzecim kwartale bieżącego roku (czyli do końca września) ma być gotowy projekt ustawy, który będzie można skierować do Sejmu.
Plan wzmocnienia kompetencji SOK to odpowiedź na rosnące zagrożenia związane z ochroną infrastruktury krytycznej, w tym – ryzyko działań terrorystycznych, sabotażowych i dywersyjnych wymierzonych w transport kolejowy. W ubiegłym roku pisaliśmy choćby o rosyjskim sabotażu na linii 7 Warszawa – Lublin (
wysadzenie fragmentu torowiska w Mice).
Związkowcy: Czas na konkrety
Głos w sprawie propozycji zabrał także Ogólnopolski Związek Zawodowy Kolejarzy Śląskich w SOK. Przewodniczący organizacji Sebastian Szwarc uznał rządową nowelizację za krok w dobrym kierunku. – Po wielu miesiącach, a właściwie latach, w końcu pojawia się projekt ustawy o zmianie ustawy o transporcie kolejowym oraz niektórych innych ustaw, zawierający również
postulowane przez nas jako środowisko związkowe zmiany dotyczące Straży Ochrony Kolei. Cieszy fakt, że w projekcie znalazły się rozwiązania, o których wielokrotnie mówiliśmy i które od lat wskazywaliśmy jako potrzebne do skutecznego wykonywania zadań przez funkcjonariuszy SOK – m. in. uprawnienia związane z kierowaniem i kontrolą ruchu drogowego, sprawdzaniem bagażu czy dostępem do danych – podkreśla.
Związkowiec podkreśla jednak, że o sukcesie będzie można mówić dopiero po wejściu nowych przepisów w życie. Na razie projekt jest omawiany dopiero na forum rządu. Aby stał się obowiązującym prawem, potrzeba jeszcze przegłosowania go przez parlament i podpisania przez prezydenta. – Przez lata pojawiały się kolejne projekty ustaw, założenia, analizy, konsultacje i zapowiedzi zmian. Nie wszystkie doczekały się finału. Dlatego dziś – obok analiz i konsultacji, które oczywiście są potrzebne – czas przede wszystkim na konkret. Na przeprowadzenie projektu przez całą ścieżkę legislacyjną i doprowadzenie do tego, aby postulowane przez nas rozwiązania rzeczywiście zaczęły obowiązywać – zaznacza Szwarc.
Od niektórych proponowanych rozwiązań przewodniczący OZZKŚ w SOK się dystansuje. – Mam tylko głęboką nadzieję, że te bardziej „nietypowe” i daleko idące propozycje, takie jak możliwość przebywania i poruszania się na gruntach bez zgody ich właścicieli lub użytkowników czy środki pozwalające na unieruchomienie albo przejęcie kontroli nad bezzałogowymi statkami powietrznymi, nie przesłonią tych podstawowych zmian, o które środowisko związkowe SOK walczyło od lat. Byłoby szkoda, gdyby kontrowersje wokół kilku nowych uprawnień stały się przeszkodą w przyjęciu rozwiązań, na które funkcjonariusze SOK czekają od lat – deklaruje.