Od lat toczy się dyskusja na temat zmian w Straży Ochrony Kolei. Nie chodzi tylko o włączenie formacji do struktur Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Jednak – zdaniem działających tam związków – potrzebne są zmiany dotyczące bieżącego funkcjonowania. Chodzi m.in. o pensje, wyposażenie czy uprawnienia.
Obecna sytuacja geopolityczna ma stanowić wyzwanie także dla Straży Ochrony Kolei jako jednej ze służb zajmującej się bezpieczeństwem. Chodzi o fale uchodźców, akty dywersji na kolei czy rosnące zagrożenia terrorystyczne.
W połowie stycznia tego roku trzy związki zawodowe działające w Straży Ochrony Kolei – Ogólnopolski Związek Zawodowy Śląskich Kolejarzy w SOK, NSZZ "Solidarność" i Ogólnopolski Związek Zawodowy Straży Ochrony Kolei – skierowały pismo do komendanta głównego Jarosława Gartski. Apelują w nim o realizację postulatów związanych z codziennym funkcjonowaniem tej kolejowej formacji. Te związane są m.in. ze wzrostem zatrudnienia, podwyżkami wynagrodzeń, uporządkowaniem uprawień czy inwestycjami w sprzęt.
Więcej funkcjonariuszy, wzrost pensji, inwestycje sprzętowe
Przedstawiciele związków zawodowych wskazują, że obecnie SOK zatrudnia ok. 3 tys. funkcjonariuszy, w tym pracowników administracji. Żeby można było wykonywać bieżące zadania jeszcze sprawniej liczba funkcjonariuszy powinna wzrosnąć do 4 tys. osób. Z kolei, żeby zatrzymać młodych pracowników, który odchodzą, powinni otrzymać 1,2 tys. zł do wynagrodzenia zasadniczego.
Kolejny postulat, to zagwarantowanie funkcjonariuszom SOK, którym pogorszył się stan zdrowia innego dostosowanego stanowiska pracy. Argumentacja jest taka, że "wprowadzenie obligatoryjnych stanowisk dostosowanych do stanu zdrowia pozwoliłoby na utrzymanie w doświadczonych pracowników, korzystania z ich doświadczenia, a jednocześnie w przypadku poprawy zdrowia powrót do wcześniejszych zadań".
W kwestii sprzętowej okazuje się, że najbardziej brakuje samochodów. Jak wskazują związkowcy, ich ilość nie jest wystarczająca lub auta są zbyt długo serwisowane.
Uporządkowanie uprawień dla funkcjonariuszy SOK
Jak czytamy w piśmie, nadanie uprawnień w zakresie kierowania ruchem usprawniłoby prowadzenie działań w terenie. Funkcjonariusze SOK niejednokrotnie na miejscu zdarzenia jako pierwsi i tej czynności wykonywać nie mogą. To z kolei może powodować zagrożenie życia kierowców i pieszych.
Kolejnymi postulatami jest możliwość przeszukiwania bagażu np. u nieuprawnionych osób poruszających się po obszarze kolejowym oraz dostęp do Krajowego Systemu Informacji Policji, którego brak wymaga przyjazdu Policji, nawet "w prostych, oczywistych sytuacjach".
Konstruktywny dialog ze związkami zawodowymi w SOK
W tej kwestii w dokumencie skierowanym do komendanta głównego SOK, pada konkretny zarzut, że obecne kierownictwo Komendy Głównej Straży Ochrony Kolei, wywodzące się ze struktur Wojska Polskiego, w rażącym stopniu narusza zasady dialogu społecznego. Przedstawiciele związków wskazują też, że formacja zarządzana jest poprzez krótkoterminowe umowy o pracę, sprzeczne z zasadami "work [life] balance". Obserwowane są też przypadki zwalniania doświadczonych pracowników, częste rotacje czy krótkoterminowe powierzanie obowiązków.
W związku z tym związki zawodowe postulują podjęcie konstruktywnego dialogu zgodnie z ustawą o tychże, a także "poszanowanie przez obecne kierownictwo Komendy Głównej SOK ciągłości dokumentów i ustaleń pomiędzy stronami".