Najpóźniej w przyszłym miesiącu samorząd województwa podlaskiego zamierza zawrzeć umowę na dostawę co najmniej dwóch spalinowo-elektrycznych zespołów trakcyjnych. Pojazdy najprawdopodobniej dostarczy nowosądecki Newag. Tymczasem sytuacja taborowa w regionie zdaje się stabilizować.
W zeszłym roku samorząd województwa podlaskiego ogłosił przetarg na dostawę dwóch fabrycznie nowych dwunapędowych zespołów trakcyjnych. Zamówienie zakłada prawo opcji dotyczące czterech kolejnych egzemplarzy. Jedynym
oferentem okazał się nowosądecki Newag, który na polskim rynku jest zdecydowanym liderem sprzedaży kolejowych pojazdów spalinowo-elektrycznych.
Hybrydy zabiorą pasażerów za trzy lata
– Do końca pierwszego półrocza tego roku planowane jest zawarcie umowy z wybranym wykonawcą – zapowiada Małgorzata Półtorak, rzeczniczka prasowa Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podlaskiego. Choć nie wskazuje ona bezpośrednio jego nazwy, należy się spodziewać, że to właśnie Newag podpisze niebawem kontrakt. Jego wartość obejmująca także pakiet utrzymaniowy wyniesie w części podstawowej ok. 117 mln zł.
– Zgodnie z projektem umowy produkcja z uzyskaniem wszelkich niezbędnych do wprowadzenia pojazdów do ruchu dokumentów potrwa 36 miesięcy od dnia zawarcia kontraktu – informuje nasza rozmówczyni. Należy się więc spodziewać, że jednostki Newag Impuls dotrą do Białegostoku w 2029 r. Uzupełnią wtedy park taborowy przystosowany do obsługi tras niezelektryfikowanych.
Kwiecień niemal bez odwołań kursów
W ostatnich latach POLREGIO, które świadczy swoje usługi na rzecz województwa podlaskiego, miało w tym obszarze spore problemy. Wielokrotnie dochodziło do odwoływania planowych kursów, które były z uwagi na deficyt sprawnych jednostek zastępowane komunikacją autobusową. – Sytuacja się stabilizuje – zapewnia jednak przedstawicielka samorządu.
Tłumaczy, że do ruchu wróciła większość pojazdów wyłączonych z eksploatacji po wypadkach. – O ile w marcu zastępcza komunikacja autobusowa była uruchomiona za 89 połączeń kolejowych, w kwietniu funkcjonowała w zamian za dwa połączenia – wylicza Małgorzata Półtorak. Twierdzi także, że jeśli nie dojdzie do nieprzewidzianych zdarzeń, na które POLREGIO nie będzie miało wpływu, taboru wystarczy do obsługi planowych kursów także po zaplanowanym na czerwiec starcie
obsługi trasy z Białegostoku przez Śniadowo do Łomży (linie 36 i 49).