W związku z odbudową mijanki Parkowo oraz budową drugiej nitki mostu kolejowego w Obornikach PKP PLK na trzy tygodnie zamkną fragment linii z Poznania do Piły. Za pociągi regionalne pojadą autobusy zastępcze, natomiast pociągi PKP Intercity do Kołobrzegu i Ustki pojadą objazdami przez Stargard.
Od najbliższej niedzieli, 8 marca, w życie wchodzi korekta rocznego rozkładu jazdy pociągów. Będzie to oznaczać szereg zmian w różnych rejonach kraju, o czym szerzej informuje zarządca infrastruktury - PKP PLK, w tym komunikacie.
Odbudowa mijanki Parkowo i most w Obornikach wymagają zamknięć torowych
Jedną ze zmian jest zamknięcie torowe na linii Poznań – Piła (linia nr 354), które będzie miało miejsce od 8 do 26 marca. Ma to związek z pracami
PLK realizowanymi w ramach KPO - chodzi o poprawę przepustowości trasy w rejonie Obornik (budowa drugiej nitki mostu przez Wartę) a także odbudową mijanki w Parkowie.
Zamknięcie torowe (i związana z tym zastępcza komunikacja autobusowa) będzie obowiązywała na odcinku Oborniki Wielkopolskie – Rogoźno.
– W porozumieniu z przewoźnikami od niedzieli, 8 marca br., za pociągi regionalne wprowadzona zostanie zastępcza komunikacja autobusowa. Pociągi dalekobieżne będą kierowane trasami alternatywnymi, m.in. przez Krzyż i Stargard. Zmieniona organizacja ruchu przewidywana jest do 26 marca br. – mówi nam Radosław Śledziński z PKP PLK.
Pociągi PKP Intercity na objazdach przez Stargard
Patrząc na Portal Pasażera widzimy, że od najbliższej niedzieli pociągi dalekobieżne kursujące między Poznaniem a Piłą (do Kołobrzegu oraz Słupska/Ustki) zostaną skierowane na trasę objazdową przez linię nr 351 i 202. Oznacza to, że pociągi Malczewski, Bosman, Zefir, Gwarek, Przemyślanin, Kossak oraz Szkuner z Poznania pojadą linią na Szczecin i zatrzymają się w Krzyżu oraz Stargardzie (tam nastąpi zmiana czoła) i dalej linią 202 do Białogardu, gdzie zaplanowano kolejny - po Stargardzie, postój.
Cztery pary pociągów do Ustki pojadą dalej swoją normalną trasą, natomiast nieco inaczej będzie w przypadku pociągów do Kołobrzegu. Z powodu
zamknięcia odcinka Białogard – Kołobrzeg i prac modernizacyjnych na tym odcinku dwa pociągi - Bosman oraz Malczewski, skończą bieg w Białogardzie a dalej będą realizowane autobusami, natomiast Kossak pojedzie do Kołobrzegu przez Koszalin, ze zmianą czoła na tej stacji.
Prace na odcinku od Kołobrzegu do Białogardu
zaplanowano do końca czerwca bieżącego roku i mają pozwolić na kolejne skrócenie podróży z Poznania do Kołobrzegu,
do poziomu trzech godzin.
Autobusy najbardziej wydłużą regionalne podróże do Piły
W przypadku kursów regionalnych z Kołobrzegu do Poznania przez najbliższe trzy tygodnie pasażerowie będą musieli uzbroić się w cierpliwość i pogodzić najczęściej z podwójną komunikacją autobusową - od Kołobrzegu do Białogardu oraz od Obornik do Rogoźna. Wybrane kursy Polregio pojadą objazdem przez Koszalin, unikając jednej z dwóch przesiadek do autobusów.
Jednocześnie zamknięcie torowe i autobusy zastępcze od Rogoźna do Obornik najbardziej wpłyną na pociągi regionalne i aglomeracyjne kursujące między Poznaniem a Piłą. Na trzy tygodnie tymczasowa autobusowa komunikacja zastępcza wydłuży czas jazdy średnio od 20 do 30 minut, nawet do poziomu ponad 2 godzin dla pociągów w pełnej relacji Poznań – Piła.
Przebudowa układów torowych i sieci trakcyjnej
Jakie prace wykona więc PKP PLK w ciągu 3 tygodni całkowitego zamknięcia trasy?
– W trakcie zmienionej organizacji ruchu wykonawca przebuduje kolejne fragmenty układu torowego na objętym robotami odcinku – m.in. dwa rozjazdy w okolicy Parkowa oraz sieć trakcyjną na długości ok. 3 km. Inwestycja sukcesywnie postępuje. Widać już nową nitkę przeprawy kolejowej na Warcie. Gotowy jest nowy peron na przystanku Oborniki Wielkopolskie Miasto, gdzie roboty koncentrują się teraz w nowym przejściu podziemnym między peronami. W Parkowie powstaje tzw. mijanka. To dodatkowy tor, który umożliwi sprawne wymijanie się pociągów, a w efekcie zapewni przejazdy większej liczby składów – opisuje Śledziński.
Zakończenie prac przy tej inwestycji, wartej około 100 mln złotych, ma nastąpić w drugiej połowie roku. Z racji finansowania z KPO prace powinny zakończyć się do końca sierpnia bieżącego roku.
Najważniejszym efektem inwestycji będzie zwiększenie
przepustowości całej linii Poznań – Piła, która w efekcie prac ma zyskać około 10% dwutorowego odcinka więcej. PLK podkreśla, że zwiększenie przepustowości zostanie zrealizowane na odcinku, który najbardziej tego wymaga, a więc w szeroko rozumianej aglomeracji poznańskiej, gdzie samorząd regionu uruchomił jakiś
czas temu specjalne, aglomeracyjne kursy w relacji Poznań – Oborniki Wielkopolskie.
Docelowo cała trasa do Piły powinna zyskać drugi tor i większe prędkości, aby maksymalnie skrócić czas dojazdu z Poznania do dawnej stolicy województwa pilskiego a także na Pomorze Środkowe (Kołobrzeg, Koszalin, Słupsk). Do tego jest jeszcze jednak daleka droga.