PKP Intercity podjęło decyzję o naprawie głównej 44 różnych wagonów sypialnych. Wśród nich znajdą się 4 wagony wyposażone w zmienne wózki do jazdy po torze szerokim - 1520 mm. Spółka nie planuje za to zakupów oraz dzierżawy taboru nocnego.
PKP Intercity bardzo długo analizowało
możliwość wykonania napraw głównych wagonów sypialnych należących do spółki. Teraz jednak przewoźnik zdecydował o tym, że taką naprawę przejdzie ponad 40 wagonów do spania różnych typów. Dowiadujemy się tego z odpowiedzi na poselską interpelację, udzieloną przez wiceministra infrastruktury, Piotra Malepszaka.
44 wagony do naprawy głównej
Wiceminister przekazał, że PKP Intercity planuje skierować do naprawy głównej łącznie 44 wagony.
– Planowane jest wykonanie:
naprawy 10 wagonów typu 305Ad poziomu P5,
naprawy ok. 30 wagonów sypialnych poziomu P5 wraz z modernizacją,
naprawy 4 wagonów typu 306A poziomu P5 wraz z modernizacją – poinformował Piotr Malepszak, jednocześnie przypominając, że wagony 306A są wyposażone w system SUW2000 zapewniający możliwość zmiany rozstawu osi z rozstawu europejskiego - 1435 mm na tor szeroki 1520 mm.
Jak możemy przeczytać
na stronie bazawagonow.pl wagony tej serii powstały z przebudowy czterech wagonów serii 136A. Procesu podjęła się bydgoska PESA. Wagony przebudowano z myślą o obsłudze połączenia nocnego z Kijowa/Lwowa do Krakowa.
Z odpowiedzi na interpelację nie dowiedzieliśmy się za to, kiedy PKP Intercity planuje ogłoszenie przetargu na naprawę główną wagonów oraz ich modernizację (w przypadku 34 wagonów).
Nowych wagonów, poza dzienno-nocnymi, nie będzie
Piotr Malepszak przekazał też informację o tym, że PKP Intercity nie planuje zakupu fabrycznie nowych wagonów tego typu lub ich dzierżawy na rynku wtórnym, co
potwierdza stanowisko spółki przekazane naszej redakcji w ubiegłym roku.
Jedyne zupełnie nowe wagony do komunikacji nocnej, jakie mają dotrzeć do spółki to wagony dzienno-nocne z ogromnego przetargu na co najmniej 300 nowych wagonów od FPS H. Cegielski. Przypomnijmy, że w ramach tego zamówienia Intercity nabyło
26 wagonów dzienno-nocnych a w ramach opcji tę liczbę można zwiększyć o kolejnych 13 sztuk. Sęk w tym, że wspomniany tabor (jako jedyny z 7 typów zamówionych wagonów) nie będzie miał dopuszczeń zagranicznych.
Tabor sypialny potrzebny do jazdy… za granicę
Zarząd Intercity wielokrotnie powtarzał już, że spółka potrzebuje wagonów do jazdy w nocy
przede wszystkim do rozwoju międzynarodowej siatki połączeń a nie do kursów krajowych. Zdaniem IC podróże wewnątrzkrajowe stają się coraz szybsze a duże zapotrzebowanie na wygodne wagony do komunikacji nocnej nie jest stałe i cechuje się dużą sezonowością.
– Potrzebujemy jak najwięcej wagonów sypialnych do obsługi ruchu międzynarodowego. Czasy przejazdu na polskiej sieci kolejowej są coraz krótsze, więc jest coraz mniej miejsca na ofertę nocną. Po Polsce jeździmy zbyt szybko, więc wagonów sypialnych do ruchu krajowego potrzeba relatywnie mało. Natomiast potrzebujemy tych wagonów do rozszerzenia oferty międzynarodowej i ten projekt (modernizacji wagonów sypialnych - przyp. red.) musi zostać przeprowadzony tak, żeby utrzymać te wszystkie dopuszczenia zagraniczne. To jest dzisiaj największe wyzwanie –
mówił nam w listopadzie ubiegłego roku Adam Wawrzyniak, członek zarządu PKP Intercity. Trudno jednak zgodzić się z tak postawioną tezą, zwłaszcza uwzględniając trasy łączące nadmorskie (Świnoujście, Kołobrzeg, Ustka, Trójmiasto) oraz górskie (Szklarska Poręba czy Zakopane) kurorty z resztą kraju, gdzie popyt nie występuje tylko w sezonie wakacyjnym, a jest całoroczny. Ponadto ciągle wiele średnich miast czy wybranych rejonów kraju nie ma możliwości dogodnego dojazdu do Warszawy w porze rannej, załatwienia spraw i popołudniowego/wieczornego powrotu. Takie luki idealnie nadają się do zagospodarowania przez pociągi nocne.