Odcięta od systemu kolei normalnotorowej wąskotorowa linia Łabędziewo – Marienburg to ostatnia pamiątka po jednej z dłuższych linii o węższym niż standardowy prześwicie w tej części świata. Przeszło dwieście kilometrów torów z małego Pļaviņas do Wałku to jednak tylko część bogatej historii kolejnictwa wąskotorowego Łotwy.
Gulbene to dziesięciotysięczne miasteczko z historyczną polską nazwą Łabędziewo leżące w północno-wschodniej części Łotwy. Jednym z najbardziej charakterystycznych obiektów miejscowości jest położony nieco poza centrum duży, monumentalny dworzec kolejowy w stylu dworkowym. Choć dziś nie pracuje w nim nawet kasa biletowa, budynek jest dobrze utrzymany, a architektoniczny kunszt i rozmach przypominają o niedawnych czasach świetności tutejszej kolei.
Kilka długich peronów tworzyło bowiem ważny węzeł przesiadkowy – po likwidacji bocznych linii kończy się tu kolej szerokotorowa z Rygi, a zaczyna jedyna w kraju czynna wąskotorówka o prześwicie toru 750 mm. Ostatnie codzienne pociągi ze stolicy docierały tu jeszcze przed dwoma laty. Linia pozostaje przejezdna i Koleje Łotewskie LDz kilka razy do roku uruchamiają tu pociąg nadzwyczajny, ale nawet on nie jest skomunikowany z lokalnym składem do Alūksne, historycznego Marienburga.
33-kilometrowy odcinek funkcjonuje więc całkowicie poza krajowym systemem komunikacyjnym, a łącząc ze sobą tylko małe miasta (Alūksne ma niemal dokładnie tyle samo mieszkańców, co Gulbene) pełni wyłącznie niewielką rolę w przewozach lokalnych. Jednak przed stu laty, kiedy ułożono o połowę węższy niż standardowy w kraju tor, kolejka stanowiła podstawę komunikacji pasażerskiej i towarowej regionu, a długość linii – 212 km – dawała jej jedno z pierwszych miejsc wśród wąskotorówek w tej części świata.
Więcej na portalu Transport-publiczny.pl