Leo Express złożył siedem wniosków do UTK odnośnie jazdy w otwartym dostępie. Leo chce uruchomić komercyjne pociągi z Warszawy do Gdyni, Krakowa i Wrocławia, a także z Wrocławia do Przemyśla czy z Lublina do Poznania. Pociągi miałyby kursować od grudnia 2027 roku.
Konkurencja na polskim rynku kolejowym ponownie może zaistnieć i to znowu dzięki czeskiemu przewoźnikowi, lecz nie RegioJet. Leo Express, bo o nim mowa, w czerwcu tego roku złożył siedem wniosków o jazdę w otwartym dostępie na trasach wewnątrz Polski. Wnioski obejmują trasy: z Warszawy Wschodniej do Zakopanego, Krakowa oraz Wrocławia, z Warszawy Zachodniej do Gdyni Głównej, z Wrocławia do Przemyśla, z Poznania do Lublina oraz z Łodzi Fabrycznej do Gdyni.
Przewozy w ramach właśnie złożonych wniosków miałyby być wykonywane codziennie w okresie od 12 grudnia 2027 r. do 11 grudnia 2032 r., tj. w rocznych rozkładach jazdy: 2027/2028, 2028/2029, 2029/2030, 2030/2031 oraz 2031/2032. W przypadku wszystkich siedmiu tras, Leo chciałby obsługiwać je lokomotywą Vectron oraz wagonami w liczbie od 5 do 10 sztuk w zależności od popytu na przewozy. Jaką ofertę planuje Leo na każdej trasie?
Cztery pary z Warszawy do Gdyni
W relacji Warszawa Zachodnia – Gdynia przewoźnik chciałby uruchomić cztery pary kursów, z wyjazdami z Warszawy i Gdyni co 4 godziny. Odjazdy ze stolicy (Warszawa Zachodnia) zaplanowano o 7:09, 11:09, 15:09 oraz 19:09, natomiast z Gdyni o 6, 10, 14 i 18:00. Czas jazdy w obu kierunkach między Warszawą Centralną a Gdynią ma wynieść 3 godziny i minutę, a więc o kilka minut dłużej niż najszybsze pociągi PKP Intercity na tej trasie, pokonujące ją (w kierunku Gdyni) w 2 godziny i 51 minut.
Leo planuje zatrzymania na stacjach Warszawa Zachodnia, Warszawa Centralna, Warszawa Wschodnia, Iława Główna, Malbork, Tczew, Gdańsk Główny, Sopot oraz Gdynia Główna, pomijając Gdańsk Wrzeszcz oraz Gdańsk Oliwę.
Z Warszawy do Krakowa i przez CMK i przez Radom
Jeśli chodzi o trasę z Warszawy do Krakowa / Zakopanego, to Leo planuje kursować tam dwoma korytarzami - zarówno najszybszą trasą przez CMK a także przez Radom oraz Kielce. Trasą przez CMK mają być realizowane cztery pary połączeń do i z Zakopanego. Odjazdy zarówno z Warszawy jak i z Zakopanego zaplanowano o 6:00, 9:00, 14:00 oraz 18:00. Czas jazdy w obu kierunkach ma wynieść równo 5 godzin, a więc porównywalnie jak obecne ekspresy wagonowe PKP Intercity w tej relacji i tylko o kilka minut wolniej niż jedna para Pendolino, jadąca 4 h i 51 minut.
Na trasie do Zakopanego Leo zaplanował postoje na Warszawie Wschodniej, Centralnej, Zachodniej, Opocznie Południe, Włoszczowej Północ, Zawierciu, Krakowie Głównym, Krakowie Bonarce, Skawinie, Nowym Targu oraz Zakopanem.
Z kolei w przypadku kursów w krótszej relacji, z Warszawy do Krakowa, Leo chce obsługiwać ją korytarzem przez Radom i Kielce z czasem przejazdu wynoszącym 4 godziny i 31 minut. Także tutaj Leo chce uruchamiać cztery pary kursów, z odjazdami z Warszawy i Krakowa co 4 godziny - o 6:00, 10:00, 14:00 oraz 18:00. Stacje pośrednie to Warszawa Wschodnia, Warszawa Centralna oraz Zachodnia a także Piaseczno, Warka, Radom Główny, Skarżysko-Kamienna, Kielce Główne oraz Kraków Główny. Czas jazdy tych kursów będzie zbliżony do obecnych pociągów PKP Intercity kursujących tą trasą.
Komercja na E30
Następną trasą, na której Leo chce kursować komercyjnie jest odcinek od Wrocławia przez Opole, Śląsk, Kraków i Rzeszów do Przemyśla. Przewoźnik zaplanował cztery pary kursów, z wyjazdami z Przemyśla jak i Wrocławia o 6:00, 10:00, 14:00 oraz 18:00. Zatrzymania to Wrocław Główny, Opole Główne, Gliwice, Katowice, Kraków Główny, Kraków Płaszów, Tarnów, Dębica, Rzeszów Główny, Jarosław oraz Przemyśl Główny.
Czas jazdy zaplanowano na poziomie 5 godzin i 12 minut w każdą stronę, a więc o 20 minut szybciej niż obecnie najszybsze pociągi dalekobieżne uruchamiane tutaj przez PKP Intercity.
Warszawa – Wrocław przez pół Polski
W przypadku relacji z Warszawy do Wrocławia Leo także chce kursować czterema parami pociągów, wyjeżdżających o 6:00, 10:00, 14:00 oraz 18:00. Przewoźnik nie chce jednak kursować do stolicy Dolnego Śląska najszybszymi możliwymi korytarzami - a więc przez CMK i Opole lub przez Poznań i Leszno, lecz trasą przez Łódź, Kalisz i Ostrów Wielkopolski.
Leo zaplanował więc postoje na Warszawie Wschodniej, Centralnej, Zachodniej, Skierniewicach, Łodzi Fabrycznej, Widzewie, Chojnach, Pabianicach, Zduńskiej Woli, Sieradzu, Kaliszu, Ostrowie Wielkopolskim, Krotoszynie oraz Wrocławiu Głównym. Czas jazdy w obu kierunkach ma wynosić 5 godzin i 9 minut. Obecne pociągi PKP Intercity jadące tą trasą pokonują ją blisko godzinę szybciej, z kolei już niedługo podróż ze stolicy do Wrocławia ma trwać około 3 godzin dla najszybszych kursów, co
będzie możliwe dzięki wprowadzeniu 250 km/h na CMK.
Z Poznania do Lublina przez Warszawę i wydłużenie do Łodzi
Dwie ostatnie trasy, gdzie Leo chce uruchomić pociągi komercyjne to trasa z Łodzi do Gdyni oraz z Poznania do Lublina. W przypadku trasy z Łodzi do Gdyni kursy miałyby być przedłużeniem pociągów uruchamianych w ramach pierwszego z opisanych wniosków, z Warszawy do Trójmiasta, stąd też Leo zakłada cztery pary kursów Łódź – Gdynia. Na odcinku od Łodzi do Warszawy Zachodniej pociągi miałyby zatrzymywać się jeszcze na Łodzi Fabrycznej oraz w Skierniewicach. Wyjazdy z Łodzi zaplanowano o 6:00, 10:00, 14:00 oraz 18:00.
Ostatnią relacją jest połączenie z Poznania do Lublina Głównego. W tym przypadku Leo chce uruchomić trzy pary połączeń, z wyjazdami z Poznania o 7:00, 10:00 oraz 14:00 oraz odjazdami z Lublina o 7:35, 10:35 oraz 14:00. Pociągi po drodze miałyby zatrzymywać się w Poznaniu Głównym, Koninie, Kutnie, Skierniewicach, trzech stacjach w Warszawie (Zachodnia, Centralna, Wschodnia), a także w Dęblinie, Puławach, Lublinie Zachodnim oraz Lublinie Głównym.
Czas jazdy to 4 godziny i 10 minut w każdą ze stron. Obecnie PKP Intercity uruchamia na tym odcinku kilka pociągów kategorii IC (dotowanej przez państwo), jadących jednak w nieco dłuższych relacjach i mających większą siatkę postojów, co wpływa na długi czas jazdy - około 4 godzin i 50 minut dla najszybszych połączeń.
Konkurencja już była
Warto przypomnieć, że polski rynek przewozów dalekobieżnych przeszedł w ostatnich miesiącach małą rewolucję dzięki RegioJet. Czeski przewoźnik z przytupem i dużymi problemami
wszedł do Polski, jednak po kilku miesiącach kursowania postanowił zrezygnować i wyjść z Polski, pozostawiając w rozkładzie jazdy tylko pociągi międzynarodowe.
Z kolei Leo Express rozwija się w Polsce systematycznie, stopniowo rozszerzając swoją ofertę pociągów dalekobieżnych. Aktualnie przewoźnik uruchamia
cztery pary kursów z Warszawy do Krakowa a ostatnio otrzymał także zgodę na jazdę z
Przemyśla do lotniska we Frankfurcie.