Minister infrastruktury Dariusz Klimczak podkreśla, że od początku z jego strony jest wola i chęć przejęcia POLREGIO pod skrzydła resortu. – Postawiłem jeden warunek. Chcę mieć w ręku konkretną koncepcję, jak ma wyglądać późniejsze zarządzanie POLREGIO – mówi Klimczak i zaznacza, że interesuje go dalszy rozwój przewoźnika, a rozmowy z MAP trwają.
Od lat trwa dyskusja na temat przyszłości POLREGIO.
Przewoźnik boryka się z problemami taborowymi: w krótkim czasie będzie on musiał wymienić bardzo dużo przestarzałych jednostek. Do tego dochodzi również
kwestia struktury właścicielskiej (obecnie spółka należy do 16 województw i Agencji Rozwoju Przemysłu) oraz nadzoru – POLREGIO podlega bowiem Ministerstwu Aktywów Państwowych (MAP).
POLREGIO potrzebuje zmian
Na konieczność zmian w tym zakresie
na naszych łamach zwracał uwagę nowy prezes przewoźnika Andrzej Pawłowski, który objął stanowisko na początku marca bieżącego roku. – Z całą pewnością POLREGIO powinno się znaleźć pod nadzorem Ministerstwa Infrastruktury i mieć jednego właściciela. Skoro w takiej formule na rynku działa i rozwija się PKP Intercity, to podobnie moglibyśmy działać i my – mówił nam w kwietniu Pawłowski. Jednocześnie wskazywał, że to PKP S.A. mogłyby przejąć całość udziałów przewoźnika i stać się jego jedynym, silnym właścicielem, podobnie jak ma to miejsce w przypadku PKP Intercity.
Kolejną istotną dla przyszłości przewoźnika kwestią jest jego zdolność do udziału w postępowaniach przetargowych na obsługę kolei w regionach, w których będzie musiał się mierzyć nie tylko z przewoźnikami marszałkowskimi, ale również z prywatną konkurencją. O tym aspekcie zrobiło się głośno przy okazji
propozycji zmian w Ustawie o Publicznym Transporcie Zbiorowym.
Klimczak: Czekam na konkretną koncepcję
– Rozmawiam z ministrem Balczunem o tym, jak poukładać bardzo wiele kwestii związanych z transportem. Tu nie chodzi tylko o POLREGIO, ale jest ono zdecydowanie najważniejszym elementem tych rozmów. Nie umawiałem się z ministrem Balczunem na przekazywanie szczegółowych informacji na tym etapie, ale mam nadzieje, że koncepcja zostanie doszlifowana przez naszych współpracowników i wtedy będziemy mogli powiedzieć nie tylko, kto ma nadzorować POLREGIO, ale i to, jaki plan akceptujemy dla tej spółki, a także innych podmiotów, o których rozmawiamy – mówi minister infrastruktury Dariusz Klimczak.
– Pamiętajmy, że POLREGIO jest ważne z punktu widzenia Ministerstwa Infrastruktury, jako przewoźnik pasażerski, ale z punktu widzenia Ministerstwa Aktywów Państwowych ważne są jeszcze inne elementy, a chcielibyśmy wszystko uzgodnić. Jak doprowadzimy z ministrem Balczunem do końca rozmowy, to wspólnie ich efekty zakomunikujemy – dodaje Klimczak.
Minister infrastruktury podkreśla, że od początku z jego strony jest wola przejęcia POLREGIO pod skrzydła resortu odpowiadającego za transport. – Postawiłem jeden warunek. Chcę mieć w ręku konkretną koncepcję, jak ma wyglądać późniejsze zarządzanie POLREGIO – mówi Klimczak. Jak zaznacza, interesuje go dalszy rozwój przewoźnika, a nie dywagacje, jak zmniejszyć koszty jego funkcjonowania.
Polskie tory otwarte dla każdego, kto spełnia wymagania
– Dzisiaj w Polsce potrzebujemy silnych przewoźników, którzy poprawią naszą konkurencyjność, którzy będą rywalizowali o to, kto świadczy najlepsze usługi – podkreśla Klimczak.
Minister zaznacza przy tym, że w tych regionach, które posiadają własnych przewoźników, widać zdecydowanie większe zainteresowanie rozwijaniem transportu kolejowego – a tam, gdzie operatorów samorządowych nie ma, pojawiają się kłopoty. Dowodem na to ma być m. in.
sytuacja w województwie lubuskim.
Klimczak przypomina także, że nie jest przeciwny konkurencji na polskiej kolei. – Polskie tory są otwarte dla każdego, kto spełnia wymagania, ale nie są otwarte dla tych, którzy wystawiają pasażerów i pracowników do wiatru – podkreśla minister.