W przyszłym roku rozpocznie się modernizacja odcinka Białystok – Ełk, który stanie się częścią magistrali Rail Baltica. Prace potrwają trzy lata. Przez ten czas pasażerowie będą musieli liczyć się z istotnymi utrudnieniami w codziennych podróżach.
Trwa długo oczekiwany przetarg, który ma
wyłonić wykonawcę modernizacji linii nr 38 pomiędzy Białymstokiem a Ełkiem. Łączący województwa podlaskie i warmińsko-mazurskie odcinek jest dziś wykorzystywany głównie w ruchu regionalnym, ale po gruntownej przebudowie ma stać się częścią korytarza Rail Baltica prowadzącego do państw bałtyckich. Zanim jednak na trasę wyruszą szybkie pociągi międzynarodowe, pasażerowie korzystający z kolei w codziennych dojazdach do pracy czy szkoły będą musieli przygotować się na duże utrudnienia.
Jednak będą przerwy w ruchu
– Prace na tym odcinku będą prowadzone przy zachowaniu ruchu – mówił w grudniu 2024 r. Marcin Mochocki, członek zarządu PKP Polskich Linii Kolejowych. Wiemy już, że choć wzdłuż istniejącego pojedynczego toru dobudowywany będzie drugi, przejezdność linii nie zostanie w pełni zachowana. – Podczas realizacji inwestycji na odcinku Białystok – Ełk dla istotnych faz robót przewidziano całodobowe zamknięcia linii – stwierdza bowiem teraz Tomasz Łotowski z Zespołu Prasowego PLK.
– Będzie to skutkować wprowadzeniem komunikacji zastępczej dla pasażerów – zapowiada nasz rozmówca. Autobusy wyjadą więc w zamian za pociągi Polregio, które zostaną odwołane lub których relacje będą skrócone. Konieczne będą także zmiany w rozkładzie PKP Intercity, bo przewoźnik dalekobieżny obsługuje pojedyncze kursy korzystające z linii nr 38.
Prace mają skończyć się w pierwszej połowie 2029 r.
Dodatkowo na przebudowywanych stacjach i przystankach czasowo zmieni się organizacja ruchu pieszego. Kiedy można spodziewać się pierwszych utrudnień? – Rozpoczęcie prac budowlanych na odcinku Białystok – Knyszyn – Osowiec – Ełk planowane jest na drugi kwartał przyszłego roku – informuje przedstawiciel zarządcy infrastruktury. Na początku 2026 r. spółka chce podpisać umowę z wykonawcą inwestycji. Będzie on miał 38 miesięcy na zakończenie wszystkich robót, w tym na odbiory końcowe.
Modernizacja ok. 100-kilometrowego odcinka linii obejmie m.in. przebudowę ośmiu stacji i dziesięciu przystanków, dobudowę drugiego toru i podniesienie prędkości maksymalnej do 200 km/godz. – Efektem inwestycji będzie skrócenie czasu przejazdu oraz podniesienie komfortu i bezpieczeństwa podróży – podkreśla Tomasz Łotowski. Zadanie zostało dofinansowane w ramach unijnego programu CEF Łącząc Europę.