Województwo wielkopolskie nie otrzyma unijnych środków z programu FEnIKS na zakup kolejnych EZT Flirt od Stadlera. Region wnioskował o 176 mln złotych, które miały pomóc zrefinansować część zamówienia podstawowego oraz część opcji. Brak dofinansowania stawia pod znakiem zapytania realizację opcji na 10 kolejnych jednostek, zwłaszcza, że nie ma wielkich nadziei, że CUPT zwiększy alokację naboru.
W ubiegłym tygodniu informowaliśmy
o wynikach naboru na dofinansowanie do zakupu taboru kolejowego ze środków unijnych z programu FEnIKS, w którym bardzo wielu wnioskodawców musiało się obejść smakiem. Jednym z nich jest województwo wielkopolskie, które wnioskowało o pozyskanie nieco ponad 176 mln złotych, które miały pomóc w realizacji kontraktu
na nowe pociągi Flirt od Stadlera.
Przypomnijmy, że w marcu tego roku województwo
podpisało umowę ze Stadlerem na zakup 10 jednostek elektrycznych Flirt a wartość umowy wyniosła ponad 553 mln złotych, z jednoczesną możliwością rozszerzenia zamówienia i zakupu kolejnych 10 Flirtów w ramach prawa opcji. Każdy nowy pociąg elektryczny, który może trafić do Kolei Wielkopolskich jest na wagę złota, dlatego brak sukcesu w naborze do FEnIKS-a to zła wiadomość dla mieszkańców Wielkopolski.
"Brak innych, realnych źródeł na sfinansowanie opcji"
Jak informuje nas bowiem Departament Transportu Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego, region planował przeznaczyć środki z programu FEnIKS na sfinansowanie części zamówienia podstawowego jak i części prawa opcji. O ile zamówienie podstawowe uda się sfinansować z regionalnych środków unijnych oraz budżetu regionu, o tyle uruchomienie prawa opcji w tych warunkach będzie ciężkie, co przyznaje samo województwo.
– Na ten moment nie jesteśmy w stanie potwierdzić, czy prawo opcji zostanie uruchomione i w jakim zakresie. Na tę chwilę nie widzimy też innych realnych źródeł finasowania opcji – informuje nad Departament Transportu UMWW.
Czas na uruchomienie opcji upłynie 12 miesięcy od odbioru końcowego pierwszego pojazdu z zamówienia podstawowego, a więc realnie patrząc, pod koniec 2028 lub na początku 2029 roku.
Stadlery z zamówienia podstawowego wystarczą do zastąpienia EN57
Jak dodaje region, wozy z opcji znalazłyby szereg zastosowań.
– Realizacja prawa opcji umożliwiłaby uruchomienie dodatkowych połączeń, w tym na liniach kolejowych, które planowane są do rewitalizacji w ramach programu Kolej +. Dodatkowe pojazdy zapewniłyby odpowiednią rezerwę taborową, a w przyszłości zastąpiłyby wysłużone elektryczne zespoły trakcyjne serii EN57 – informuje Departament Transportu.
Mimo tego, że szybka realizacja zamówienia podstawowego - 23 miesiące od marca 2026 roku, sprawi, że flota KW poszerzy się o 10 jednostek, to w kolejnych latach z użytkowania
mają zostać wycofane zmodernizowane EN57, których, w różnych wariantach, przewoźnika ma jeszcze 12 sztuk. Widać więc, że podstawa zamówienia na Flirty wystarczy do zastąpienia najstarszego taboru a na horyzoncie są choćby nowe połączenia na liniach rewitalizowanych w ramach programu Kolej Plus - przede wszystkim do Śremu czy też dalsze oczekiwania mieszkańców, aby rozwijać rozkład jazdy na już obsługiwanych trasach.
CUPT: Szans na większą alokację nie ma
Wniosek województwa wielkopolskiego jest ostatnim, szóstym na liście rezerwowej i znalazł się za wnioskami KD, województwa pomorskiego, Kolei Mazowieckich oraz województwa zachodniopomorskiego. Jak poinformował nas organizator konkursu - CUPT, jak na razie nie ma szans na zwiększenie alokacji całego naboru, a więc na to, aby wielkopolski wniosek “załapał” się na unijne środki.
– Na dzień dzisiejszy mamy do dyspozycji alokację wskazaną w Regulaminie wyboru projektów, tj. 1,5 mld PLN i pomimo dużego zainteresowania konkursem, zgodnie z informacją uzyskaną z MFiPR, aktualnie nie ma możliwości jej zwiększenia – przekazał nam Maciej Wójcik z wydziału do spraw Komunikacji CUPT.