Kierowcy, którzy swoim nieodpowiedzialnym zachowaniem stworzą zagrożenie na przejazdach kolejowo-drogowych, mają tracić prawo jazdy. Premier i minister infrastruktury zapowiedzieli ekspresowe przedstawienie propozycji zmian Prawa o Ruchu Drogowym.
Po
wypadku w Sokolnikach, w którym na skutek zderzenia pociągu z betoniarką zginęły – jak dotąd – dwie osoby, premier Donald Tusk zapowiedział „radykalne zaostrzenie” przepisów ruchu drogowego. – Niestety ani złe zdarzenia, ani perswazja nie pomagały. Musimy zaostrzyć przepisy dla tych, którzy je łamią – stwierdził. Według informacji TVP chodzi między innymi o bezwzględną utratę prawa jazdy za wjazd na czerwonym świetle lub omijanie szlabanów.
Obecnie za wjazd na tory, gdy zapory są opuszczone albo w trakcie ich opuszczania lub podnoszenia – a na przejeździe zabezpieczonym wyłącznie sygnalizacją świetlną (takim jak ten w Sokolnikach) za wjazd przy włączonym czerwonym świetle – kierowcom grozi mandat w wysokości 2000 zł oraz 15 punktów karnych. Tak samo karany jest wjazd na tory, gdy po ich drugiej stronie nie ma miejsca do kontynuowania jazdy. W przypadku recydywy kara rośnie do 4000 zł.
Do zapowiedzi przyłączył się minister infrastruktury Dariusz Klimczak. Jak stwierdził, o przygotowywanych zmianach zostali już poinformowani przedstawiciele branży, w tym krajowa władza bezpieczeństwa – Urząd Transportu Kolejowego.
Minister zapewnił, ze jest w tej sprawie „w stałym dialogu” z szefem Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych. Ten ostatni jednak po wypadku w Sokolnikach zapowiedział już akcję protestacyjną. Ma ona rozpocząć się w piątek. Szczegóły związkowcy ujawnią jutro rano.
W ostatnim czasie doszło do kilku głośnych wypadków na przejazdach z udziałem kierowców zawodowych. Podobne, choć znacznie mniej groźne (brak ofiar) zdarzenie z udziałem ciężarówki miało miejsce
dwa dni temu w Jastrowiu. Nieco wcześniej w Gdańsku kierowca samochodu ciężarowego utknął między rogatkami – w efekcie nastąpiło
zderzenie z pociągiem IC Bachus i kilkugodzinny paraliż sieci w okolicy Trójmiasta.