Samorząd województwa podlaskiego zamierza uruchamiać przewozy kolejowe na odcinku Hajnówka – Białowieża. Na razie nie wiadomo, ile konkretnie kursów pojedzie do znanej miejscowości wypoczynkowej. Oferta najprawdopodobniej nie będzie wiązać się z koniecznością zaangażowania dodatkowego taboru spalinowego.
PKP Polskie Linie Kolejowe
poinformowały niedawno o planie przejęcia należącej częściowo do powiatu linii kolejowej nr 52 do Białowieży. Krajowy zarządca infrastruktury zamierza także wyremontować trasę i przygotować łącznicę do stacji Białowieża Pałac, dzięki czemu pociągi mogłyby omijać położoną peryferyjnie Białowieżę Towarową. Spółka podkreśliła, że jej działania są związane z zakładanym przez samorząd regionalny wznowieniem obsługi odcinka Hajnówka – Białowieża przez regularne połączenia rozkładowe.
Najprawdopodobniej pociągi pojadą do Białegostoku i Siedlec
– Planujemy uruchomić przewozy pasażerskie na linii kolejowej nr 52 z Hajnówki do Białowieży – potwierdza Małgorzata Półtorak, rzeczniczka prasowa marszałka województwa podlaskiego. Nie podaje konkretnej daty startu połączenia. Ma się to stać po przygotowaniu zdegradowanej obecnie infrastruktury torowej i udostępnieniu jej przewoźnikom.
Nasza rozmówczyni zaznacza, że jest zbyt wcześnie, by mówić o konkretnych założeniach oferty takich jak liczba pociągów bądź relacje, w jakich realizowane byłyby kursy. – Na pewno część pociągów kończących i rozpoczynających bieg w Hajnówce zostanie wydłużona do Białowieży – stwierdza jedynie przedstawicielka Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podlaskiego. Należy zatem spodziewać się możliwości bezprzesiadkowego dojazdu do Białegostoku i Siedlec.
Takie rozwiązanie ma istotną zaletę. – Nie będzie to wymuszać zaangażowania dodatkowych pojazdów – usłyszeliśmy w UMWP. Tymczasem sytuacja taborowa w województwie pozostaje napięta. W związku z brakiem wystarczającej liczby czynnych jednostek spalinowych
nadal zdarza się, że rozkładowe kursy są zastępowane komunikacją autobusową.
Samorząd nie sfinansuje remontu torów
Polskie Linie Kolejowe zastrzegły, że póki co nie mają zagwarantowanych środków na przebudowę trasy. Raczej nie wyłoży ich też marszałek. – Na dzień dzisiejszy województwo nie planuje partycypować w kosztach remontu infrastruktury – powiedziała nam Małgorzata Półtorak. Jeśli mimo to PKP PLK ostatecznie przeprowadzą niezbędne do wznowienia przewozów regularnych prace, pociągi pasażerskie powrócą do Białowieży po kilkudziesięcioletniej przerwie. Ostatni pociąg rozkładowy dotarł tam w 1994 r.