Partnerzy serwisu:
Pasażer

PKP Intercity tłumaczy się z punktualności i odwołań w upały

Dalej Wstecz
Data publikacji:
03-08-2026
Ostatnia modyfikacja:
03-08-2026
Tagi geolokalizacji:

Podziel się ze znajomymi:

PASAŻER
PKP Intercity tłumaczy się z punktualności i odwołań w upały
fot. JRJeden z wakacyjnych pociągów EIC do Kołobrzegu na stacji Słupsk
PKP Intercity przekonuje, że problemy z realizacją rozkładu jazdy w upały z końca czerwca i początku lipca nie były spowodowane usterkami taboru - poza klimatyzacją, a głównie stanem infrastruktury zarządzanej przez PKP PLK. W czerwcu spółka zanotowała tylko 58% punktualności pociągów, która nikogo nie zadowala. Jakie działania realizowało więc Intercity?

Na przełomie czerwca i lipca bieżącego roku cała Polska doświadczyła rekordowych temperatur, które wpływały również na funkcjonowanie pociągów, zarówno towarowych jak i pasażerskich. Swoje problemy miał zarówno zarządca infrastruktury - spółka PKP PLK jak i przewoźnicy pasażerscy - regionalni oraz dalekobieżne PKP Intercity.

Władze Intercity postanowiły odnieść się do tych sytuacji, zarówno podczas niedawnego śniadania prasowego jak i podczas posiedzenia sejmowej komisji infrastruktury.

Problemy z powodu usterek torów i sieci trakcyjnej

Podczas śniadania prasowego przewoźnik wspominał o tym, że upały z przełomu czerwca i lipca dotykały nie tylko Polskę, ale także szereg innych krajów oraz koleje w tychże. Do tego największym wyzwaniem dla Intercity nie były wcale usterki własnego taboru, lecz infrastruktury zarządzanej przez PKP PLK.

– Skala zakłóceń w ruchu pociągów w tym czasie była po prostu duża. Borykaliśmy się bowiem z licznymi awariami sieci trakcyjnej a także innymi problemami, takimi jak jazda po jednym torze, zaniki napięcia, szeregu utrudnień wtórnych oraz awariami taboru, choć tych ostatnich naprawdę nie było aż tak dużo – mówił kilkanaście dni temu wiceprezes PKP Intercity, Adam Wawrzyniak.

Jak dodawał Wawrzyniak, największe utrudnienia Intercity odnotowało ówcześnie wszędzie tam, gdzie ruch był albo zawieszony, albo też odbywał się po jednym torze. Największe problemy odnotowano więc na linii nr 9 (Warszawa – Trójmiasto), na CMK a także linii nr 3, linii 202 czy też linii nr 38.

– Proszę zwrócić na to szczególną uwagę, że zaledwie 30-minutowa stagnacja w ruchu na linii numer 9, przekłada się na 2,5 tysiąca minut opóźnień pociągów w skali sieci – zauważył Adam Wawrzyniak.



Problemy z taborem zimą a nie latem

Prezes spółki, Janusz Malinowski mówił z kolei, że o ile problemy z taborem bardzo mocno dawały się we znaki spółce w trakcie zimy, o tyle w trakcie wakacji usterek i defektów wcale nie jest tak dużo.

– O ile w okresie zimowym przyznaliśmy, że mieliśmy znaczący wzrost liczby awarii, to w okresie teraz letnim, no poza oczywiście awariami klimatyzacji, to tych awarii nie mamy, bo znacząco spadła liczba awarii z układem biegowym. Ona też po części wynika z obniżenia prędkości, właśnie na tych nieszczęśliwych, niezmodernizowanych wózkach. Do tego awarii pojazdów trakcyjnych też jest znacząco mniej niż było kiedykolwiek, w związku z tym, że obsługę w dużej mierze przejęły lokomotywy Griffin, które zastępują najbardziej awaryjne EP09, których w eksploatacji prawie już nie ma – mówił Janusz Malinowski i dodawał, że największym problemem na przełomie czerwca i lipca okazała się infrastruktura kolejowa.

– W opisywanym okresie największym problemem dla nas była kwestia przejezdności poszczególnych tras. Na linii nr 202 praktycznie codziennie coś się dzieje i linia sieje opóźnienia na całą Polskę, tutaj mówimy głównie o zasilaniu albo o kwestiach sterowania. Do tego linia nr 3 czy linia nr 8, gdzie też praktycznie nie ma dnia, żeby nie było zawirowania na tej linii, które skutkują potem na cały nasz rozkład jazdy – dodawał prezes zarządu Intercity.

Warto zaznaczyć, że na przełomie czerwca i lipca Intercity odnotowywało awarię klimatyzacji w średnio 130 wagonach dziennie (na 1600 jeżdżących). O skali defektów i awarii taboru spółki piszemy osobno w tym materiale.

Prezesowi wtórował Adam Wawrzyniak. – Mieliśmy bardzo dużo takich miejsc na sieci, gdzie nie mieliśmy zasilania i pociągi stały, bo trakcja elektryczna nie funkcjonowała – dodawał Wawrzyniak, jednocześnie pokazując miejsca, gdzie Intercity notowało największe problemy.



Intercity znowu ze słabą punktualnością. 58% w czerwcu

W dalszej kolejności wiceprezes spółki przekazał informacje o punktualności pociągów przewoźnika, w tym na uruchomieniu. Dokładnie pokazuje to poniższy wykres. BZW, BZG, BZK oraz BZP oznaczają zakłady Intercity - odpowiednio Centralny, Północny, Południowy oraz Zachodni.



Jak mówił Wawrzyniak, punktualność nie jest zadowalająca dla władz spółki, jednocześnie dodając, że na całkowitą punktualność Intercity wpływa także blisko 60 pociągów międzynarodowych, które tylko w czerwcu miały punktualność na poziomie 47,6%, czym nie różnią się przesadnie od wcześniejszych miesięcy roku.

W skali całego czerwca punktualność pociągów PKP Intercity wyniosła tylko 58% (wobec 75,5% w analogicznym okresie rok wcześniej). Pod kątem tej statystyki czerwiec był drugim najgorszym miesiącem dla przewoźnika w roku - gorszy był tylko styczeń, gdy Intercity zanotowało 53,4% punktualności.



Patrząc na powyższy wykres wyraźnie widać, że w tym roku punktualność pociągów spółki jest na niższym poziomie niż w roku ubiegłym, na co wpływ ma kilka różnych czynników. Pierwszym jest ograniczenie prędkości do 140 a później do 150 km/h dla wagonów z wózkami na kołach obręczowanych, które zostały wprowadzone po incydencie w pociągu IC Żeglarz pod koniec maja. Z racji tego, że dotyczy to blisko 700 z 1670 czynnych wagonów, to ograniczenie dotknęło blisko połowy pociągów uruchamianych w letnim rozkładzie jazdy (246 z 560). Wcześniej wagony z tymi wózkami kursowały z prędkością 160 km/h i tak też zostały zaplanowane do rozkładu jazdy. Zmiany w tym zakresie przyjdą dopiero we wrześniu tego roku, wraz z kolejną korektą rozkładu.

Wolniejsza jazda składów na wózkach obręczowanych przekłada się na wydłużenie czasu jazdy danego składu a w konsekwencji także na wydłużenie czasu na skomunikowania i krzyżowania z innymi pociągami. Drugim aspektem wpływającym na opóźnienia były rekordowe upały a do tego problemy infrastrukturalne o których wspominaliśmy we wcześniejszych akapitach tekstu.

200 tysięcy butelek z wodą i prewencyjne odwołania kursów - jak Francuzi i Belgowie

Wawrzyniak opisał także działania, jakie Intercity realizowało, aby poradzić sobie z upałami. Należy tutaj wymienić zapewnienie dodatkowych, rezerwowych lokomotyw elektrycznych, przygotowanie autokarów do zastępczej komunikacji autobusowej, a także zapewnienie dodatkowego personelu drużyn trakcyjnych. Ponadto w miejscach wakacyjnych podróży przewoźnik uruchomił dodatkowe posterunki rewidencko-manewrowe.

PKP Intercity umożliwiło także bezpłatną możliwość zwrotu biletów zakupionych przed falą upałów, do tego przewoźnik nieodpłatnie wydał ponad 200 tysięcy butelek wody dla podróżnych. W przypadkach, gdy pociągi przewoźnika nie kursowały, podróżni Intercity mogli również podróżować pociągami kolei regionalnych dzięki honorowaniu biletów a do tego spółka “prewencyjnie” odwołała 21 kursów o najniższej frekwencji a do tego realizowanych z pomocą najbardziej awaryjnych, spalinowych lokomotyw.

– 21 pociągów to suma za dwa dni, a my w dobie uruchamiamy 560 pociągów, tak więc odwołaliśmy 21 z 1120 pociągów. Odwołaliśmy je głównie dlatego, że z powodu problemów z sieci trakcyjną pociągi nie dojechały do stacji zwrotnych i nie pozamykały nam się obiegi. Jeżeli pociąg nie dojechał do Gdyni, to logicznym jest, że z tej Gdyni nie mógł wyjechać to oczywiście przykład, ale takich miejsc w kraju było więcej. Ta decyzja była podjęta także po to, aby móc uporządkować ruch pociągów i obieg taboru w kolejnych dniach. Chcieliśmy to po prostu zrobić jak najszybciej – tłumaczył odwołania kursów Adam Wawrzyniak.
Odnośnie odwołań wiceprezes IC przywoływał również przykłady z innych krajów, gdzie Koleje Francuskie oraz Belgijskie odwołały z powodu upałów dziesiątki pociągów.

Klimatyzacja - 6 do 8 stopni mniej niż na zewnątrz

Adam Wawrzyniak odniósł się także do problemów z klimatyzacją w wagonach.

– Aktualnie klimatyzacji nie ma 220 wagonów PKP Intercity a więc około 14% naszego czynnego ilostanu taborowego. To są nasze najstarsze wagony, które będą eksploatowane przez spółkę do końca ich cyklu międzynaprawczego a później będą one kierowane do modernizacji, gdzie oczywiście zyskają klimatyzację. Natomiast najstarsze egzemplarze będą po prostu kasowane – mówił wiceprezes Intercity.
Przedstawiciel przewoźnika podkreślił, że zarząd spółki stanął przed dylematem - czy wycofać wagony bez klimatyzacji, co wpłynęłoby na rozkład jazdy i podaż miejsc, czy też pozostawić te wagony w użyciu, dzięki czemu możliwe jest stworzenie kolejnej rekordowej oferty przewozowej. Zwyciężyła opcja większej podaży miejsc. – Gdybyśmy dzisiaj odbierali pierwsze pociągi piętrowe, to sytuacja również wyglądałaby trochę inaczej – mówił Wawrzyniak.

Wiceprezes spółki odniósł się też do zarzutów, że klimatyzacja w wagonach nie działa, albo działa po prostu nieefektywnie. – Klimatyzacja zgodnie z europejską normą “Kolejnictwo” obniża temperaturę w wagonie o około 6 do 8°C względem temperatury na zewnątrz. Normalną rzeczą jest więc, że gdy na zewnątrz jest 40°C to w środku wagonu temperatura wynosi 29°C. Tak jest skonstruowana klimatyzacja, że ma ona zapewniać komfort cieplny ale bez dopuszczania do sytuacji, w których różnice w temperaturach wewnątrz i na zewnątrz składu są za duże – tłumaczył działanie klimatyzacji Adam Wawrzyniak.

Dobrze ilustruje to poniższy wykres:



Na koniec prezentacji odnośnie upałów pokazano, jak wysokie temperatury wpływają na urządzenia zamontowane w wagonach. Zdjęcie poniżej.

Tagi geolokalizacji:

Podziel się z innymi:

Pozostałe z wątku:

PKP Intercity pokazuje awaryjność swoich pojazdów. Co z Dartami?

Tabor i technika

PKP Intercity pokazuje awaryjność swoich pojazdów. Co z Dartami?

Jakub Rösler 03 sierpnia 2026

Metropolia GZM i wspólny bilet z PKP Intercity

Pasażer

Metropolia GZM i wspólny bilet z PKP Intercity

Redakcja/inf. pras. 31 lipca 2026

Zobacz również:

PKP Intercity pokazuje awaryjność swoich pojazdów. Co z Dartami?

Tabor i technika

PKP Intercity pokazuje awaryjność swoich pojazdów. Co z Dartami?

Jakub Rösler 03 sierpnia 2026

Metropolia GZM i wspólny bilet z PKP Intercity

Pasażer

Metropolia GZM i wspólny bilet z PKP Intercity

Redakcja/inf. pras. 31 lipca 2026

Pozostałe z wątku:

PKP Intercity pokazuje awaryjność swoich pojazdów. Co z Dartami?

Tabor i technika

PKP Intercity pokazuje awaryjność swoich pojazdów. Co z Dartami?

Jakub Rösler 03 sierpnia 2026

Metropolia GZM i wspólny bilet z PKP Intercity

Pasażer

Metropolia GZM i wspólny bilet z PKP Intercity

Redakcja/inf. pras. 31 lipca 2026

Zobacz również:

PKP Intercity pokazuje awaryjność swoich pojazdów. Co z Dartami?

Tabor i technika

PKP Intercity pokazuje awaryjność swoich pojazdów. Co z Dartami?

Jakub Rösler 03 sierpnia 2026

Metropolia GZM i wspólny bilet z PKP Intercity

Pasażer

Metropolia GZM i wspólny bilet z PKP Intercity

Redakcja/inf. pras. 31 lipca 2026

Kongresy
SZKOLENIE ON-LINE
Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.
Współpraca:
Rynek Lotniczy
Rynek Infrastruktury
TOR Konferencje
ZDG TOR
ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by BM5