W Białymstoku dzięki współpracy policji i Straży Ochrony Kolei, w ramach prowadzonej operacji "TOR", zatrzymano dwóch 17-latków. Poruszali się po torowisku w miejscu, w którym znaleźć się nie powinni. Wcześniej jednemu z nich udało się przestawić zwrotnicę.
Z informacji Straży Ochrony Kolei Wynika, że do zdarzenia doszło 3 marca na terenie Białegostoku. Komenda Miejska Policji dostała informację, od komendanta zmiany SOK w Białymstoku, że jedna z fotopułapek zarejestrowała dwie osoby poruszające się po linii kolejowej. Na miejsce skierowano policjantów.
Mundurowi zauważyli dwóch ubranych na ciemno mężczyzn chodzących po torowisku. Tam też zostali zatrzymani i sprowadzeni poza tory kolejowe. Okazało się, że to dwaj 17-latkowie: mieszkańcy Białegostoku i gminy Janów. Policjantom tłumaczyli, że wracali ze szkoły i "tylko chodzili po torach". Policjanci ustalili też, że jeden z zatrzymanych przestawił wcześniej zwrotnicę na jednym z torów.
St. insp. Piotr Żłobicki przekazał, że po przewiezieniu na komisariat swoje zachowanie nastolatkowie tłumaczyli "ciekawością i chęcią poznania działania mechanizmów i infrastruktury kolejowej". Ich zachowanie mogło doprowadzić nawet do wykolejenia pociągu. Ostatecznie noc spędzili w policyjnym areszcie, a po czynnościach procesowych zostali zwolnieni do domu.
Funkcjonariusze działali w ramach operacji "TOR", w którą zaangażowana jest policja, Straż Ochrony Kolei czy Wojska Obrony Terytorialnej. Ta została rozpoczęta po ubiegłorocznym
akcie dywersji na linii kolejowej Warszawa – Lublin.