Dyżurni w LCS Kutno pracują w warunkach zagrażających bezpieczeństwu – twierdzi posłanka niezrzeszona Paulina Matysiak. Ruch jest prowadzony bezpiecznie, a zasady BHP i regulacje dotyczące czasu pracy są przestrzegane – odpowiadają PKP PLK. Zarówno parlamentarzystka, jak i zarządca powołują się na źródła wśród pracowników LCS.
23 stycznia Matysiak złożyła interpelację do ministra infrastruktury. Informowała w niej o pogarszających się warunkach pracy dyżurnych uchu PKP PLK i stosowania w spółce praktyk zagrażających bezpieczeństwu ruchu kolejowego. „Szczególnie jaskrawe przykłady” miały pochodzić z LCS Kutno – jak twierdziła posłanka, zgłaszali je anonimowo w jej biurze poselskim właśnie jego pracownicy.
Matysiak: Dyżurni są przeciążeni
– Z przekazywanych informacji wynika, że przyjęty przez spółkę model organizacji pracy opiera się na maksymalnej redukcji obsady stanowisk dyżurnych ruchu, przy jednoczesnym znacznym rozszerzeniu zakresu odpowiedzialności jednego pracownika. Dyżurni ruchu odpowiadają równocześnie za prowadzenie ruchu na kilku liniach kolejowych, obsługę rozbudowanych systemów sterowania, nadzór nad przejazdami kolejowo-drogowymi, komunikację z maszynistami oraz reagowanie na sytuacje awaryjne. Taki model pracy, w ocenie samych pracowników, nie zapewnia wystarczających marginesów bezpieczeństwa – napisała Matysiak w interpelacji.
Posłanka zadała w niej pytania o wiedzę resortu na temat modelu organizacji pracy dyżurnych ruchu w PKP PLK oraz jego wpływu na bezpieczeństwo ruchu kolejowego, plany kontroli lub audytów dotyczących obsady stanowisk dyżurnych ruchu w LCS („zwłaszcza w kontekście jednoosobowej obsady”), oraz o to, czy – zdaniem ministra – obecny sposób ustalania obsady etatowej dyżurnych ruchu zapewnia właściwy poziom bezpieczeństwa transportu kolejowego. Upomniała się także o działania nadzorcze dla zapewnienia pełnoprawnej ochrony sygnalistów w PKP PLK.
Malepszak: Coraz więcej cyfrowego wsparcia dla dyżurnych
Wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak ocenił w odpowiedzi, że obecny system ustalania obciążenia posterunków ruchu – oparty na decyzjach Zakładów Linii Kolejowych weryfikowanych w razie potrzeby poprzez chronometraż – działa prawidłowo. Z dodatkową pomocą dyżurnym ma przyjść wdrażana przez PKP PLK automatyzacja i cyfryzacja niektórych procesów, takich jak przekazywanie rozkazów pisemnych do maszynisty (wkrótce ma się to odbywać bezpośrednio drogą cyfrową). Trwają też prace nad zautomatyzowaniem przekazywania informacji o pociągu oraz nastawiania przebiegu na podstawie rozkładów jazdy. Już teraz z dyżurnych zdjęto część obowiązków związanych z przewozami ładunków niebezpiecznych.
– W tegorocznym planie kontrolnym PKP PLK S.A. znajdują się zagadnienia kontrolne, które pośrednio obejmują kwestie związane z organizacją pracy stanowisk dyżurnych ruchu – odpowiedział Malepszak na drugie pytanie. Kontrole mają dotyczyć m. in. zapewnienia właściwego poziomu bezpieczeństwa ruchu, procedur organizacyjnych i systemów wsparcia oraz nadzoru nad pracą dyżurnych. Jak zapewnił Malepszak, w razie potrzeby zakres działań kontrolnych może być rozszerzony. Poinformował też, ze PKP PLK wypełniły obowiązki nałożone przez ustawę o sygnalistach, m. in. tworząc dwa anonimowe kanały zgłaszania nieprawidłowości.
PLK: Załoga LCS nie zgłasza problemów
Do treści interpelacji odniosły się publicznie także PKP PLK. Zarządca twierdzi, że… pracownicy kutnowskiego LCS zdecydowanie zaprzeczają istnieniu nieprawidłowości. Kilkunastu z nich miało wysłać do swojego pracodawcy pismo, w którym „stanowczo odcinają się od treści interpelacji i zaznaczają, że były one przygotowywane bez wiedzy i konsultacji z zespołem”.
– Jest nadużyciem oraz zasmucającą, ale i wielce naganną praktyką posługiwanie się argumentem z gruntu fałszywym i zbudowanym na niedopowiedzeniach czy hiperboli – oskarża zarządca infrastruktury w swoim stanowisku. Zarzuca posłance instrumentalne traktowanie pracowników LCS oraz samej kwestii bezpieczeństwa kolei. Warto jednak dodać, że – według samej Matysiak – pracownicy zarządcy infrastruktury boją się zgłaszać nieprawidłowości z obawy przed mobbingiem ze strony przełożonych. Fakt istnienia pisma, na które powołuje się zarząd PLK, nie musi więc być argumentem rozstrzygającym.
Spółka powołuje się jednak także na kontrolę, którą w lutym i marcu przeprowadziła w LCS Kutno Państwowa Inspekcja Pracy. – [Kontrola] nie wykazała nieprawidłowości w zakresie czasu pracy oraz bezpieczeństw i higieny pracy – czytamy w stanowisku PKP PLK. Wkrótce potem, 10 kwietnia, własną kontrolę na miejscu miał przeprowadzić także prezes spółki Piotr Wyborski.
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem
zgody na:
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów
zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji
handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu
w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z
siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.