Trwają prace nad znalezieniem pieniędzy na budowę linii „Y” – powiedział pełnomocnik rządu ds. budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego Piotr Malepszak w rozmowie z „Dziennikiem Gazetą Prawną”. Resort nie ujawnia na razie szczegółów. W ocenie Malepszaka poszukiwania są konieczne, ponieważ w programie wieloletnim z 2024 r. przeszacowano wielkość środków możliwych do pozyskania na ten cel z Unii Europejskiej.
Jak pisaliśmy niedawno, wiceminister infrastruktury – i od kilku miesięcy pełnomocnik rządu ds. CPK – Piotr Malepszak uważa, że kwoty, jakie będzie można pozyskać na budowę kolei dużych prędkości z funduszy unijnych,
będą znacznie mniejsze, niż zakładał jego poprzednik. – W pierwszej wersji finansowania programu wieloletniego CPK mieliśmy
kwotę wydatków 131 mld zł – i formułę partnerstwa publiczno-prywatnego dla niektórych projektów oraz środki unijne na poziomie 33 mld zł. Dzisiaj już wiemy, że uzyskanie tak dużych funduszy unijnych na tę inwestycję graniczy z cudem. To trzeba sobie jasno powiedzieć: nie ma szans, żebyśmy uzyskali w perspektywie 2028-2034 33 mld zł – ocenił.
Szczegóły? To jeszcze tajemnica
Jeśli nie dojdzie do ograniczenia zakresu inwestycji – skąd rząd weźmie pozostałą kwotę? Malepszak zapewnia, że istnieje plan B. – Brakujące środki trzeba będzie znaleźć z innych źródeł. Pracuję nad tym. Na razie nie chcę mówić o szczegółach – deklaruje pełnomocnik, cytowany przez „Dziennik Gazetę Prawną”. Warto przypomnieć, że również finansowanie z państwowych obligacji, o które pełnomocnik wnioskuje w Ministerstwie Finansów, są
niższe od tych założonych w programie (7,4 mld zamiast 10,9 mld zł).
Ze spółki CPK (Port Polska) od kilku tygodni płyną niepokojące informacje. Spółka opóźnia ogłaszanie przetargów na kolejne odcinki linii „Y” między Warszawą a CPK i Łodzią (choć członek jej zarządu Piotr Rachwalski zapewnia, że powodem jest
chęć uniknięcia spiętrzenia postępowań na rynku i „górki inwestycyjnej”). – Harmonogram się nie zmienia. Nadal mamy czas – uspokajał na początku września w rozmowie z Rynkiem Kolejowym, twierdząc, że inwestycje w skali podobnej do pierwszego odcinka „Ygreka” można zrealizować nawet w ciągu czterech sezonów budowlanych (
termin oddania do użytku odcinka Warszawa – Łódź to rok 2032). – Do końca przyszłego roku mamy nadzieję ogłosić przetargi na wszystkie odcinki między Łodzią a Warszawą – zapowiedział.
Najbliższy ogłoszony przetarg ma dotyczyć budowy odcinka z tzw. węzłem bolimowskim (na przecięciu z linią 11 Skierniewice – Łowicz). Dzięki temu węzłowi, wyposażonemu w łącznice, nawet w razie opóźnienia inwestycji na dalszym odcinku do Łodzi pociągi z Warszawy i centralnego lotniska będą mogły dojechać poprzez sieć konwencjonalną zarówno w stronę Łodzi, jak i Poznania. Za kluczowy CPK uznaje dojazd z Warszawy do lotniska.
Ma być 7 przetargów. Na razie są 3
Na razie spółka ogłosiła trzy przetargi na budowę infrastruktury linii „Y” między stacjami Warszawa Zachodnia i Łódź Fabryczna:
Kotowice – węzeł lotniskowy (toczy się dialog konkurencyjny z udziałem 6 uczestników), na
węzeł lotniskowy wraz z tunelem i podziemną stacją oraz między węzłem lotniskowym a wspomnianym węzłem bolimowskim (
do dialogu konkurencyjnego zakwalifikowało się tu 5 podmiotów). Trwa też
budowa tunelu dużych prędkości pod centrum Łodzi.
Odcinki, na które przetargów jeszcze nie ogłoszono, to: Warszawa Zachodnia – Kotowice (wraz z tunelem pod Odolanami), węzeł bolimowski (12 km), od węzła bolimowskiego do Brzezin (37 km) i 11 km z Brzezin do Łodzi.
Więcej na ten temat pisaliśmy tutaj.