Już za chwilkę, dokładnie w niedzielę o 6:05, w trasę wyruszą pierwsze z długo wyczekiwanych pociągów Pendolino. Przypominamy wszystko, co warto wiedzieć o nowej ofercie kolei – a także jak kupić bilet na Express Intercity Premium (EIP) i czego się spodziewać na pokładzie.
Nie ma wątpliwości – żaden temat związany z koleją na przestrzeni ostatnich lat nie budził takiego zainteresowania, jak pociągi Pendolino, które kupiło PKP Intercity w koncernie Alstom. Warto przypomnieć w pierwszej kolejności wszystko, co warto wiedzieć o nowej ofercie. Jutro spróbujemy natomiast przypomnieć sobie wszystkie afery i aferki, którymi wspólnie żyliśmy przez ostatnie cztery lata.
Po pierwsze – dokąd dojedziemy? Z Gdyni do Warszawy, a dalej do Krakowa i Katowic. Będą też pociągi łączące Warszawę z Wrocławiem. Dzięki prawie zakończonym modernizacjom linii E65 Warszawa – Trójmiasto i „protezy koniecpolskiej” Koniecpol – Częstochowa – Opole połączenia z Wrocławia i Trójmiasta do Stolicy pobiją historyczne rekordy.
Pierwsze Pendolino wyruszy z Krakowa o godz. 6:05. Zaraz po nim, o 6:07, w drogę ruszy pociąg z Gdyni. Wrocławianie pierwsze EI Premium zobaczą o 6:17, Warszawiacy - o 6:23 na stacji Warszawa Wschodnia. Katowiczanie - dopiero o 8:45.
Przyspieszenie na torach
Połączenia z Warszawy do Krakowa i Katowic, ze względu na trwającą modernizację Centralnej Magistrali Kolejowej będą szybsze niż w ostatnich latach, ale nie lepsze niż historycznie najlepsze czasy. To zmieni się dopiero po zakończeniu przebudowy, która pozwoli wykorzystać osiągi nowych pociągów. Bo od 14 grudnia 200 km/h pojedziemy tylko na krótkim odcinku CMK. Przyspieszenie odczują też pasażerowie pozostałych składów złożonych z tradycyjnej lokomotywy i wagonów.
O czasach przejazdu Warszawa – Katowice: 2 h 34 min, Warszawa – Trójmiasto: 2 h 58 minut, Warszawa – Kraków: 2 h 28 min, Warszawa – Wrocław 3 h 42 min jako pierwszy poinformował „Rynek Kolejowy” w artykule Roberta Wyszyńskiego. Co warte podkreślenia, zadeklarowane w kwietniu przez PKP Polskie Linie Kolejowe czasy przejazdu, mimo usunięcia dwóch wykonawców (Feroco i i Eneo-Nord - Ortiz) oraz osunięciu się nasypu, zostały dotrzymane.
Pojedziemy 200 km/h
Prędkość 200 km/h na Centralnej Magistrali Kolejowej mieliśmy osiągnąć już rok temu. Ostatecznie to Pendolino, a nie lokomotywy Husarz, skorzystają z niej jako pierwsze. W nowym rozkładzie jazdy, do prędkości 200 km/godz. będzie przystosowane 85 km tras spośród 976 km, na których pojawią się Pendolino (będzie to fragment CMK pomiędzy Zawierciem i Olszamowicami), czyli ok. 9% długości tras, po których kursować będą EIPremium. PKP PLK zapewniają, że w rozkładzie 2015/16 ten odsetek wzrośnie mniej więcej do jednej trzeciej.
Efekt czasowy jazdy z prędkością 200 km/h będzie jednak praktycznie nieodczuwalny, o czym pisał na blogu Robert Wyszyński. Jednym z powodów jest wymuszenie dodatkowych postojów składów Express Intercity Premium w celu otrzymania unijnej dotacji. Pendolino poza miastami docelowymi zatrzymają się bowiem we Włoszczowie, a także Iławie, Lublińcu, Sosnowcu, Malborku, Tczewie i Sopocie. Powoduje to, że szybsze (oczywiście o najwyżej kilka minut) od Pendolino są niektóre połączenia EIC - a informacja, że Pendolino pojedzie wolniej niż szybka lokomotywa Husarz wywołała parę miesięcy temu gwałtowne zaprzeczenia...
Dużo emocji wzbudziło porównanie czasów przejazdu Pendolino i pozostałych środków transportu. Zajął się tym nasz dziennikarz Dominik Lebda.
Ile to kosztuje?
Oferta cenowa EIP – marki, pod którą będą jeździły wyłącznie pociągi Pendolino – nie zbija z nóg. Do dyspozycji mamy pięć koszyków cenowych. Ceny będą zaczynać się od 49 zł w relacjach z Warszawy do Katowic, Krakowa i Trójmiasta. Wrocławianie zapłacą o 10 złotych więcej. Najtańsza podróż z Krakowa i Katowic do Trójmiasta będzie kosztować 98 złotych. Takich biletów docelowo będzie tylko 20 w każdym pociągu. Obecnie, jako rekompensatę za awarię systemu sprzedaży, PKP Intercity potroiło tę liczbę.
Po wyczerpaniu puli najtańszych biletów zacznie obowiązywać cennik oparty na cenie podstawowej (189 złotych z Trójmiasta do Krakowa i Katowic i 150 złotych w pozostałych relacjach), od których będą odliczane rabaty za zakup z wyprzedzeniem.
Najpierw udostępnione zostaną bilety z 30% rabatem, a następnie z 20% i 10% zniżką. Po wyprzedaniu biletów w niższych cenach zaczną obowiązywać stawki bazowe. Pule biletów z rabatami (30%, 20%, 10%) będą limitowane. Zgodnie z zasadą „wcześniej - taniej” bilety w atrakcyjnych cenach zakupią osoby planujące podróż z wyprzedzeniem. Co ważne, jednocześnie z rabatami będą obowiązywać będą ulgi ustawowe.
Warto przypomnieć, że zapowiedzi były zupełnie inne. Zamiast aktualizowanych obecnych koszyków cenowych PKP Intercity miało dysponować dynamicznym systemem sprzedaży. Wyznaczałby on ceny biletów na podstawie wielu kryteriów, przede wszystkim pory dnia, dnia tygodnia i zainteresowania podróżnych. Celem było zapełnienie pociągów, które z przyczyn technicznych i tak muszą pojechać, ale kursują w mniej atrakcyjnych godzinach.
Nowy system nie został jednak wprowadzony (o przyczynach pisaliśmy tutaj). Nie przeszkodziło to PKP Intercity informować w mediach że system… został uruchomiony. W rzeczywistości zastosowano jednak – pod dużą presją czasową – nakładkę na używany od lat system sprzedaży KURS. Efektem była kilkudniowa awaria systemu sprzedaży.
Dynamiczny system miał spowodować, że tańsze bilety (choć w mało atrakcyjnych porach) będą szeroko dostępne również dla osób gorzej uposażonych. Klienta biznesowego miał do podróży przekonać program lojalnościowy oraz osiem specjalnych miejsc w dwóch przedziałach klasy biznes. O programie słuch jednak zaginał, a przedziały otrzymały naklejkę „dla matek z dziećmi” – co przynajmniej zachęci tę grupę do podróży.
Porównanie kosztów podróży Pendolino i pozostałych środków transportu przeprowadził portal Transport-Publiczny.pl.
Kara 650 zł utrzymana. Biletu nie kupisz na pokładzie
Ogromne kontrowersje wzbudziła decyzja PKP Intercity o całkowitym zakazie kupowania biletów na pokładzie. Według strategii przewoźnika, pasażer który wejdzie na pokład bez biletu, nawet po poinformowaniu o tym konduktora, zapłaci oprócz ceny biletu karę w wysokości aż 650 złotych. Po interwencji „Rynku Kolejowego” z kary zwolniono osoby niepełnosprawne, ale zapłacą ją np. posłowie, którzy nie pójdą do kasy po darmowy bilet. Oprócz kas, bilety można nabyć przez Internet oraz telefon komórkowy.
Przed kilkoma dniami wiceminister infrastruktury i rozwoju Zbigniew Klepacki przyznał w wywiadzie, że kara jest zbyt wysoka i zasugerował, że nakaże przewoźnikowi jej obniżenie. Niestety, Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju do dziś nie było w stanie odpowiedzieć, czy podjęło względem kontrolowanej przez siebie spółki oficjalne kroki mające to wyegzekwować. Co gorsza, na chwilę publikacji artykułu PKP Intercity wciąż pracuje nad nowym regulaminem przewozów, który wejdzie w życie za 30 godzin. Ale rzeczniczka spółki Zuzanna Szopowska przyznała dziś, że kara 650 złotych zostanie w nim zapisana. Biletu zatem na pewno nie kupimy na pokładzie pociągu.
Przewoźnik wbrew obietnicom nie zadbał naszym zdaniem o odpowiednio szeroką kampanię informacyjną dotyczącą zakazu sprzedaży biletów. Zdaniem redakcji „RK” i wielu ekspertów zakaz sprzedaży biletów jest błędem z którego przewoźnik powinien się jak najszybciej wycofać.
Kara ma nauczyć pasażerów wcześniejszego zakupu biletów. Kolejarze zdają się jednak nie brać pod uwagę, że przy ogromnej skali przepływu informacji dotarcie do każdego klienta z nową informacją ociera się o cud. Przecież wielu pasażerów wciąż nie wie, że Przewozy Regionalne nie są już od lat w grupie PKP. Czy naprawdę warto wydawać siły i środki na to, żeby do tej szczęśliwej garstki klientów, do której trafimy, dotarł akurat taki komunikat, że nie mogą kupić biletu jak chcą? Dobrze ujął to nasz Czytelnik dżejsek: Klienta się nie karze, klienta się uszczęśliwia, żeby piał z zachwytu i wracał.
Jest cicho i czysto, nie ma wi–fi
Jak już – z biletem – dostaniemy się na pokład, czekają nas dwie niespodzianki. Dobra – to komfort podróży, wyrażony przede wszystkim cichością jazdy. W hermetycznych składach wysokiej prędkości, a takim jest Pendolino, jest ona nieporównywalna do właściwie żadnego innego środka transportu. Jest też czysto, ale dość ciasno – wynika to z przystosowania taboru do systemu wychylnego pudła, którego jednak nie zamówiono. Zdjęcia nowego pociagu zobaczysz tutaj.
Niemiłą niespodzianką jest brak pokładowego internetu dla pasażerów. To przykład tego, jak niewiele informacji dociera tak naprawdę klientów – podczas przejazdu promocyjnego praktycznie każdy dziennikarz, poza tymi "branżowymi", był zaskoczony brakiem wi–fi. A były to osoby śledzące codziennie informacje również na temat tego pociągu. Można być pewnym, że zaskoczeni będą również pasażerowie.
Brak wi–fi to jeden z efektów wprowadzania pociągów do eksploatacji na ostatnią chwilę w wyniku konfliktu z producentem, o którym szerzej opowiemy jutro. W projekcie jest jeszcze kilka innych luk, które zgłaszają nam Czytelnicy. Przede wszystkim narzekają na system sprzedaży, który okresowo zawiesza się, wyświetla inne czasy przejazdów niż rozkład na stacjach, nie pozwala kupić biletów z dwoma różnymi zniżkami (dla siebie i dzieci), na przesiadkę, a przez aplikację SkyCash – na rower.
Czy mimo tych wszystkich wad nowa oferta PKP Intercity przekona pasażerów? Według naszych wyliczeń, w przedsprzedaży udało się dotąd sprzedać tylko 14 proc. dostępnych biletów. Czy zadziała „efekt Pendolino” przekonamy się już w niedzielę – o ile szyków kolejarzy nie pokrzyżuje obszar głębokiego niżu o wdzięcznym imieniu Aleksandra…
Najważniejsze cechy elektrycznego zespołu trakcyjnego Alstom ED250 Pendolino:
-
przedziały biznesowe w wagonach pierwszej klasy (zamienione na przedziały dla matek z dziećmi);
-
specjalne stelaże do przewozu ciężkiego bagażu;
-
Bar Bistro bez miejsc siedzących dla pasażerów;
-
system telewizji przemysłowej zainstalowany we wszystkich przedziałach pasażerskich;
-
specjalne systemy sygnalizacyjne, wymagane w Polsce, Niemczech, Austrii i Czechach;
-
brak systemu wychylnego pudła.
Podstawowe parametry techniczne zespołu trakcyjnego Pendolino:
-
Rozstaw torów 1 435 mm
-
Maksymalna prędkość eksploatacyjna 250 km/h
-
Napięcie linii 3 kVdc, 15 kVac, 162/3 Hz, 25 kV AC, 50 Hz
-
Moc napędu 5,664 MW
-
Maksymalna szerokość nadwozia 2 830 mm
-
Wysokość nadwozia 4100 mm
-
Długość członu skrajnego 28 200 mm, członu środkowego 26 200 mm
-
Łączna długość pociągu: 187 m
-
Wysokość podłogi nad główką szyny 1260 mm
-
Rozstaw osi wózka 2700 mm
-
Średnie przyspieszenie od 0 do 40 km/h 0,49 m/s2
-
Średnie przyspieszenie od 0 do 120 km/h 0,46 m/s2
-
Minimalny promień łuku 250 m
-
Skład pociągu: 7 wagonów
-
Maks. liczba pasażerów: 402 (345 miejsc w II klasie, 57 miejsc w I klasie)
-
Pociąg został zaprojektowany zgodnie z wymogami klimatycznymi EN50155 klasa T3, co
oznacza, że może być eksploatowany w temperaturze od –25°C do +40°C.
-
Masa pociągu 395,5 t, z obciążeniem 427,7 t
Najważniejsze cechy przedziałów:
-
okna w przedziałach pasażerskich maja możliwie duża powierzchnię, co pozwalawykorzystać potencjał oświetlenia naturalnego i zapewnia pasażerom doskonałąwidoczność;
-
standardowe rozmieszczenie foteli zależy od lokalizacji okna i ma na celu zapewnienie pasażerom optymalnej widoczności;
-
fotele są częściowo umieszczone naprzeciw siebie, a częściowo w jednym kierunku;
-
specjalne stelaże na bagaż wielkogabarytowy znajdują sie w korytarzach oraz na końcu
-
przedziałów pasażerskich we wszystkich wagonach.
-
Fotele w pierwszej i drugiej klasie wyposażone są w następujące funkcje/urządzenia:
system rozkładania fotela,
oświetlenie do czytania i przyciski sterujące (tzw. „kolumna techniczna”),
gniazda do podłączenia komputera.
Zapraszamy w niedzielę na relację "na żywo" z pierwszego dnia nowego rozkładu jazdy i kursowania Pendolino. Startujemy ok. 6 rano!