Zarówno Stadler, jak i Newag na tym etapie nie chcą komentować tego, jak będzie wyglądał podział ról przy realizacji kontraktu na dostawę 20 elektrycznych zespołów trakcyjnych dla PKP Intercity. Na razie wiadomo, że przewoźnik otrzyma pojazdy z rodziny Flirt najnowszej generacji.
Spółka PKP Intercity rozstrzygnęła dziś przetarg na dostawę 20 elektrycznych zespołów trakcyjnych, które mają rozwijać prędkość nie mniejszą niż 160 km/h. Zamówienie owartości ponad 1,5 mld zł przyznano konsorcjum firm Stadler i Newag.
Obie spółki na razie dość oszczędnie mówią o szczegółach współpracy przy realizacji tego kontraktu. Urszula Makosz z Newagu podkreśla, że to Stadler jest wiodącym podmiotem w konsorcjum. Z kolei Stan Skalski, dyrektor handlowy w grupie Stadler Rail tłumaczy, że na tym etapie nie chciałby udzielać takiej informacji.
Obie spółki czekają z tym na podpisanie kontraktu. Wiele wskazuje na to, że nie nastąpi to szybko, gdyż pozostałe podmioty biorące udział w przetargu mogą składać odwołania od jego wyników. Tym bardziej, że dwie oferty zostały odrzucone, a jedna wykluczona.
Zamówienie poza dostawą 20 pojazdów obejmuje również świadczenie usługi ich utrzymania przez 15 lat. Wciąż nie wiadomo, czy pociągi będą serwisowane w fabryce Newagu w Nowym Sączu czy zakładach Stadlera w Siedlcach. – Jeszcze nie podjęliśmy tej decyzji – wyjaśnia Skalski.
Na razie wiadomo tylko, że oferta konsorcjum Stadlera i Newagu przewiduje dostawę pociągów typu Flirt najnowszej generacji. W Polsce pojazdy z tej rodziny eksploatowane są już przez spółki Koleje Mazowieckie i Koleje Śląskie, a w grudniu ubiegłego roku Flirty (również najnowszej generacji) zamówiła Łódzka Kolej Aglomeracyjna.
Na całym świecie zamówiono już ponad 900 pociągów z rodziny Flirt w różnych wersjach o różnej liczbie członów i przeznaczeniu. Prędkość maksymalna większości z nich wynosi 160 km/h, ale na przykład pojazdy dla Norwegii mogą się rozpędzać do 200 km/h Jednostki zamówione przez PKP Intercity najprawdopodobniej nie będą mogły rozpędzać się do takiej prędkości, mimo iż zamawiający nie stawiał takiego ograniczenia. – Zaoferowaliśmy pojazdy o prędkości maksymalnej 160 km/h – podkreśla dyrektor handlowy w grupie Stadler Rail.