Poznaliśmy założenia rozkładu jazdy Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej na nowej trasie do Poddębic. Ze Zduńskiej Woli ma tam dojeżdżać w sumie siedem pociągów dziennie. Dwa zapewnią bezpośredni dojazd z Łodzi, dwa kolejne – z Sieradza.
Łódzka Kolej Aglomeracyjna potwierdziła w lipcu, że wraz z wejściem w życie nowego rocznego rozkładu jazdy pociągów
rozpocznie obsługę linii kolejowej 131 między Zduńską Wolą a Poddębicami. Tym samym dostęp do kolei pasażerskiej po kilkunastoletniej przerwie odzyskają same Poddębice, a także Otok i Szadek. Teraz organizator przewozów przedstawił założenia rozkładu jazdy.
Wszystkie pociągi dowiozą do Zduńskiej Woli
– Zgodnie z planem 13 grudnia ŁKA uruchomi w sumie siedem par pociągów do Poddębic na dobę – mówi Martyna Skalska z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Łódzkiego. Dwa razy dziennie realizowane ma być połączenie do Łodzi Kaliskiej z wjazdem na stację Zduńska Wola (technicznie możliwe jest również jej ominięcie, co skracałoby czas przejazdu do stolicy aglomeracji). Kursy będą mieć charakter osobowy, między Zduńską Wolą a Łodzią (linia 14) zatrzymają się więc na wszystkich stacjach i przystankach.
– Podróż z Łodzi do Poddębic zajmie ok. 1 godz. 10 min – zapowiada przedstawicielka władz regionu. Dwa razy dziennie realizowane będą natomiast kursy z Poddębic do Sieradza. Ofertę uzupełnią trzy pary w krótkiej relacji Poddębice – Zduńska Wola.
Kursów na północ na razie nie będzie
– Mieszkańcy od lat czekali na powrót pociągów pasażerskich na tę trasę – ocenia nasza rozmówczyni. Dodaje, że
linia 131 między Zduńską Wolą a Poddębicami została zmodernizowana. Ma to zapewnić o wiele lepszy czas przejazdu niż przed wstrzymaniem przewozów. Należy jednak zauważyć, że dawniej kolej regionalna oferowała możliwość dojazdu również do miejscowości położonych na północ od Poddębic, w tym przede wszystkim do Inowrocławia, Bydgoszczy i Torunia, a także położonego jeszcze w granicach administracyjnych województwa łódzkiego Dąbia nad Nerem.
– Kształt rozkładu jazdy jest nadal uzgadniany z PKP PLK, a to oznacza, że obecne założenia mogą jeszcze ulec zmianie – zaznacza Martyna Skalska. Ostateczną wersję grafiku połączeń, w tym konkretne godziny odjazdów, mamy poznać w listopadzie.