Budowa pięciu nowych przystanków kolejowych przy liniach nr 70 i 75 ma być elementem przygotowań do wznowienia tam ruchu pasażerskiego. Połączenia planuje świętokrzyski samorząd, który wstępnie rozważa wprowadzenie ich do rozkładu jazdy w przyszłym roku. Inwestycja PKP Polskich Linii Kolejowych może zostać uzupełniona o parkingi, które musiałyby dobudować gminy.
Kilka tygodni temu Urząd Marszałkowski Województwa Świętokrzyskiego
zarysował swój plan przywrócenia połączeń kolejowych do Staszowa i Połańca. Pociągi z Kielc miałyby tam dotrzeć na początku przyszłego roku. W zależności od wybranego wariantu obsłużą odcinek linii nr 70 Włoszczowice – Staszów lub także dalszy fragment wraz z linią nr 75 pomiędzy Staszowem a Połańcem.
Pociągi towarowe już przyspieszyły
– Od dłuższego czasu przygotowujemy się do przywrócenia ruchu pasażerskiego na tych trasach – mówi Piotr Hamarnik, główny specjalista ds. komunikacji i promocji projektów Centrum Realizacji Inwestycji PKP Polskich Linii Kolejowych. Podkreśla, że stan linii nr 70 w ostatnich latach ulegał systematycznej poprawie, choć pozostaje różny na poszczególnych jej odcinkach. Dopuszczalne prędkości maksymalne wahają się od 60 do 100 km/godz., przy czym na fragmentach, na których ostatnio prowadzone były roboty utrzymaniowe, parametry eksploatacyjne są wyższe.
Trasa pozostaje czynna w ruchu towarowym. W 2025 r. PLK podniosły dopuszczalną prędkość ruchu z 60 do 100 km/godz. na szlakach Chmielnik – Grzybów (w sierpniu) i Grzybów – Staszów (w październiku). W ostatnich latach zarządca infrastruktury wzmocnił podtorze i przeprowadził niezbędne roboty torowe pomiędzy Raczycami a Staszowem. Na odcinku Włoszczowice – Chmielów oczyszczona została zaś podsypka torowa w torze nr 1, podbity został tor, wymianie uległy liczne podkłady i szyny. Roboty objęły też odwodnienie, wycinkę roślinności, regulację sieci trakcyjnej oraz modernizację jednego przejazdu kolejowo-drogowego.
Nowe przystanki m.in. w Staszowie i Połańcu
– Realizowaliśmy też prace z zakresu oznakowania linii, montażu urządzeń elektroenergetycznych i kolejnych elementów usprawniających funkcjonowanie infrastruktury – uzupełnia nasz rozmówca. Dodaje, że na ten rok zaplanowane zostały kolejne roboty, tym razem odnoszące się bezpośrednio do ruchu pasażerskiego. Wybudowanych zostanie bowiem pięć nowych przystanków: Chmielnik, Raczyce, Podlesie-Tuczępy, Staszów Wschodni i Połaniec Północny.
Należy zauważyć, że obiekty w Staszowie i Połańcu znajdują się na części trasy, na której uruchomienie przewozów obejmuje tylko jeden z wariantów analizowanych przez Urząd Marszałkowski Województwa Świętokrzyskiego. Zakłada on bowiem wprowadzenie do rozkładu czterech par kursów Kielce – Staszów (codziennie lub dwóch codziennie i dwóch tylko w dni robocze) albo dwóch par kończących bieg w Staszowie i dwóch wydłużonych do Połańca. W Staszowie Wschodnim i Połańcu Północnym pociągi zatrzymają się zatem według aktualnych założeń nie częściej niż cztery razy na dobę, licząc kursy w obu kierunkach łącznie. W pozostałych lokalizacjach do dyspozycji pasażerów byłoby zaś maksymalnie osiem kursów.
Perony będą gotowe jeszcze w tym roku
Budowa przystanków ma być finansowana z budżetu państwa. W każdej z lokalizacji PLK zaplanowały powstanie jednego peronu z dojściami dostosowanymi do potrzeb osób o ograniczonej mobilności, roboty ziemne, wykonanie oświetlenia oraz przebudowę sieci trakcyjnej. Na peronach stanąć mają urządzenia systemów informacji pasażerskiej oraz monitoringu. – W pobliżu przystanków zaprojektujemy również miejsca postojowe, niemniej decyzja o ich realizacji będzie zależeć od poszczególnych samorządów – zapowiada przedstawiciel PLK.
– Obecnie jesteśmy na etapie przygotowań do procedur przetargowych. Planujemy oddanie peronów do eksploatacji pod koniec tego roku – zapowiada Piotr Hamarnik. Poza tym zrealizowane mają być prace poprawiające łączność radiową. Jeśli wskazany przez PLK termin zostanie dotrzymany, infrastruktura pasażerska będzie gotowa w momencie rozważanego przez województwo wznowienia przewozów. Dodajmy, że samorząd nadal nie zadeklarował jednoznacznie, że rzeczywiście sfinansuje kursy.