Nie w styczniu, a w lutym pociągi pojadą znów po modernizowanej linii nr 38 na odcinku Korsze – Kętrzyn. Trwa naprawa nasypu, który osunął się nieoczekiwanie przed planowanym na połowę grudnia zeszłego roku wznowieniem przewozów. Pasażerowie wciąż muszą korzystać z autobusowej komunikacji zastępczej.
W grudniu
informowaliśmy o problemach, jakie pojawiły się na modernizowanej linii nr 38 Korsze – Ełk. Jeszcze w zeszłym roku miało dojść do otwarcia odcinka Korsze – Giżycko, dzięki czemu pociągi po kilkuletniej przerwie mogłyby połączyć bezpośrednio Olsztyn i Ełk. Wbrew zapowiedziom do inauguracji przewozów doszło tylko pomiędzy Kętrzynem a Giżyckiem, a na odcinku Korsze – Kętrzyn podróżni nadal są przewożeni autobusami.
Trwa odbudowa uszkodzonego nasypu
Jak informował zarządca infrastruktury, wynika to z pojawienia się spękań, a następnie osunięcia się nasypu w pobliżu miejscowości Tołkiny. PLK zapowiadały wówczas, że ruch kolejowy powinien zostać przywrócony w drugiej połowie stycznia po dokonaniu niezbędnych napraw. Dziś wiemy już, że stanie się to nieco później. – Biorąc pod uwagę zakres prac, zakładamy obecnie, że roboty związane z odbudową nasypu zostaną wykonane w styczniu. Wznowienie ruchu jest planowane od początku lutego – mówi Tomasz Łotowski z Zespołu Prasowego PKP Polskich Linii Kolejowych.
Według stanu na koniec grudnia spółka wciąż nie znała dokładnej przyczyny pojawienia się problemów. – Badania i analizy są prowadzone nie tylko w miejscu uszkodzenia nasypu. Obejmują również odcinki sąsiednie w celu wyeliminowania jakichkolwiek wątpliwości – podkreśla nasz rozmówca. Zakończyły się prace związane z wymianą gruntu pod nasypem.
– Wykonano też stabilizację chemiczną górnej warstwy gruntu – relacjonuje przedstawiciel PLK. Plan na styczeń zakłada przede wszystkim samą odbudowę nasypu. Dodatkowym utrudnieniem w realizacji nieplanowanych robót okazało się odnalezienie niewybuchów. – Natychmiast zostały powiadomione odpowiednie służby. Po zakończeniu czynności przez saperów prace były kontynuowane, a akcja związana z zabezpieczeniem i wywiezieniem niewybuchów nie miała wpływu na tempo i zakres prac – usłyszeliśmy.
Jaki jest koszt dodatkowych robót?
Na razie nie wiadomo, czy problemy przełożą się na wzrost kosztów całej inwestycji. – Obecnie wszyscy koncentrują się na określeniu koniecznego zakresu prac do wykonania w celu jak najszybszej ich realizacji. Pozwoli to na wznowienie ruchu kolejowego – tłumaczy Tomasz Łotowski. Należy także dodać, że stanowisko PKP PLK zostało przysłane do naszej redakcji w odpowiedzi na pytania przesłane do wykonawcy, spółki Torpol. Należy zatem założyć, że zarządca infrastruktury występuje tu w imieniu obu podmiotów.