Kwiecień był kolejnym miesiącem, w którym ruch pociągów regionalnych w województwie lubuskim odbywał się z problemami. POLREGIO zapewnia o poprawie swojej sytuacji taborowej i o zmniejszającej się liczbie odwołań. Przyznaje jednak, że dochodziło do sytuacji niezrealizowania rozkładowych kursów, nie zawsze były one też zastępowane autobusami.
Pasażerowie kolei regionalnej w województwie lubuskim od kilku lat odczuwają
duże utrudnienia związane z regularnym odwoływaniem kursów, głównie na liniach niezelektryfikowanych. POLREGIO, które realizuje przewozy na zlecenie urzędu marszałkowskiego, boryka się z problemami taborowymi. Niewystarczająca liczba sprawnych pojazdów z silnikiem Diesla wielokrotnie prowadziła do zakłóceń w ruchu i uruchamiania autobusowej komunikacji zastępczej, a deklarowane przez spółkę działania naprawcze do tej pory nie przełożyły się na wyeliminowanie odwołań.
Dwa pojazdy trafiły na krótko do warsztatów
Przed miesiącem przewoźnik informował nas
o powrocie do ruchu dużej liczby pojazdów po naprawach. Teraz spółka podsumowuje, że w kwietniu do ruchu weszło siedem jednostek spalinowych, w tym sześć należących do samorządu i jedna stanowiąca własność operatora. – Do serwisu trafiły natomiast dwa pojazdy spalinowe należące do Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubuskiego – mówi Karol Jakubowski, rzecznik prasowy POLREGIO.
W obu przypadkach przestoje nie będą jednak długie. Pojazdy powinny być gotowe do eksploatacji jeszcze w maju. Zwiększenie liczby czynnych zespołów trakcyjnych miało przełożyć się wyraźnie na skalę problemów z realizacją rozkładu jazdy, a większość kursów została wykonana bez zakłóceń.
Autobusy zastępcze wyjeżdżały na ogół, ale nie zawsze
– Liczba utrudnień z winy POLREGIO spadła o 25% – zapewnia nasz rozmówca. Nie podaje jednak dokładnych statystyk w tym zakresie. Zapewnia jedynie, że jeśli dochodziło do odwołań, w zdecydowanej większości sytuacji udawało się zorganizować autobusową komunikację zastępczą.
Podróżni odczuwali przy tym zakłócenia w ruchu międzynarodowym. – Konieczność uruchomienia autobusowej komunikacji zastępczej w kwietniu była w przeważającej mierze spowodowana ograniczeniami w korzystaniu z infrastruktury kolejowej, głównie na terenie Niemiec – stwierdza Karol Jakubowski. Przypomnijmy, że samorząd wojewódzki wielokrotnie wyrażał
niezadowolenie ze standardu usług świadczonych przez POLREGIO i stopniowo ogranicza rolę tego operatora w obsłudze regionu. Od grudnia ogólnopolski przewoźnik ma przestać kursować między Zieloną Górą a Głogowem. W miejsce jego pociągów zostaną uruchomione
dodatkowe połączenia Kolei Dolnośląskich.