Na przełomie kwietnia i maja rozpoczną działalność Koleje Lubelskie. Początkowo będą spółką zarządzającą taborem. Będzie to jednak tylko wstęp do wystartowania w przetargu konkurencyjnym na przewozy w regionie po roku 2030 – mówi Rynkowi Kolejowemu wicemarszałek województwa lubelskiego.
Przedstawiciele Urzędu Marszałkowskiego Województwa lubelskiego podpisali niedawno akt notarialny w sprawie powołania spółki Lubelskie Koleje. Wicemarszałek Piotr Breś ujawnia, że plan jej rozwoju podzielono na dwa etapy.
Najpierw pool, potem przewoźnik
– W okresie do 2030 r. działalność Lubelskich Kolei będzie opierała się na tzw. modelu „
poolu taborowego”. Zapewni to stabilne finansowanie w okresie przygotowawczym do pełnienia roli przewoźnika, którego właścicielem jest Samorząd Województwa Lubelskiego – zapowiada polityk. Poprzednio UMWL rozważał obie opcje – pełnienie przez nowy podmiot funkcji
poolu oraz
przewoźnika.
Okres ten będzie przygotowaniem do drugiego etapu działalności. Ma się on rozpocząć złożeniem oferty na realizację przewozów kolejowych po roku 2030 w trybie konkurencyjnym, zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami. – Planowana koncepcja funkcjonowania Spółki zapewni jednocześnie dyscyplinę ekonomiczno-finansową, sprawność w zarządzaniu ryzykiem technicznym oraz przewidywalność przepływów pieniężnych, wzmacniając zdolność do przygotowania wysoce konkurencyjnej oferty przetargowej. W efekcie Spółka przejdzie z roli właściciela-wynajmującego do roli właściciela-operatora w sposób planowy i kontrolowany, z zapleczem procesowym, sprawdzonymi mechanizmami współpracy z podmiotami utrzymaniowymi oraz większą gotowością organizacyjną do szybkiej mobilizacji po podpisaniu umowy z województwem, co jest kluczowe dla sprawnego funkcjonowania przewozów kolejowych po roku 2030 roku – wylicza wicemarszałek argumenty za planowanym rozwiązaniem.
Działalność operacyjna ma rozpocząć się na przełomie kwietnia i maja bieżącego roku. Do końca grudnia UMWL chce przekazać do Lubelskich Kolei część swojego taboru. – Łącznie Województwo Lubelskie posiada 31 jednostek taborowych (
w tym 4 w produkcji). Przekazywanie taboru do Spółki będzie odbywało się stopniowo z uwzględnieniem aspektów związanych z warunkami współfinansowania ze środków UE – zapowiada Breś.
Do pociągów dowiozą autobusy. Pomoże PKS Międzyrzec
Podobnie jak województwo lubuskie, które powołało w ubiegłym roku kolejowo-autobusową spółkę
Lubuski Transport Publiczny – a z regionów, których doświadczenie z własnymi przewoźnikami jest większe, choćby
łódzkie czy
małopolskie – samorząd zamierza położyć duży nacisk na rozwój linii autobusowych dowożących pasażerów do kolei. – Województwo Lubelskie ma jedną z najsłabiej rozwiniętych sieci kolejowych w Polsce. Dlatego priorytetem Zarządu Województwa Lubelskiego jest dotarcie z ofertą do jak najszerszego grona mieszkańców. Kluczowym zatem będzie organizacja transportu kolejowego z zapewnieniem dojazdu autobusowego do dworców kolejowych w jednej taryfie. W realizacji tego planu będzie wykorzystany potencjał Spółki PKS w Międzyrzecu Podlaskim, którego właścicielem jest Województwo Lubelskie – deklaruje nasz rozmówca.
Jak twierdzi, lubelski samorząd wojewódzki od kilku lat analizuje rozwój kolejowych spółek samorządowych. Wnioski okazały się zachęcać do powołania własnej spółki. – We wszystkich województwach, w których takie Spółki działają, regionalny transport kolejowy rozwija się dynamiczniej niż w województwach, w których takich Spółek nie ma. Kluczowym aspektem jest sprawowanie nadzoru korporacyjnego nad funkcjonowaniem takiego podmiotu, ponieważ zapewnia to pełną kontrolę nad środkami wydatkowanymi z budżetu województwa oraz pewność realizacji powierzonych zadań – przekonuje Breś.
Rozczarowanie współpracą z Polregio
Dotychczasowy operator kolejowych przewozów regionalnych w województwie – Polregio – nie spełnia wymagań organizatora transportu. – Aktualnie współpraca z Polregio nie układa się na warunkach partnerskich. Brak strategii rozwoju Spółki, brak możliwości pozyskania środków finansowych na wymianę taboru, który w większości jest przestarzały i wymaga natychmiastowej wymiany – to wszystko stwarza realne ryzyko wystąpienia trudności w realizacji zadań na rzecz województw, podobnie jak ma to miejsce w województwie lubuskim – wskazuje wicemarszałek.
– Dodatkowym problemem są częste zmiany składu zarządu Spółki oraz wręcz niemożliwie do zaakceptowania stanowiska głównego akcjonariusza, Agencji Rozwoju Przemysłu SA, dotyczące np. ostatniej podwyżki wynagrodzenia dla prezesa o 40%, który
objął funkcję niespełna kilka dni wcześniej – kontynuuje krytykę Breś. – Przedstawiciel głównego akcjonariusza nie potrafił przedstawić jakichkolwiek argumentów merytorycznych uzasadniających tak dużą skalę wzrostu wynagrodzenia dla prezesa. Mimo wielu głosów sprzeciwu wyrażonych przez przedstawicieli województw na zgromadzeniu akcjonariuszy (12 marca 2026) stosowne uchwały zostały przez ARP przegłosowane. Do tego dochodzi brak możliwości uzyskania przez akcjonariuszy informacji w zakresie funkcjonowania poszczególnych oddziałów w spółce, co jest konieczne w zakresie oceny przejrzystości przepływów finansowych, których źródłem są środki z budżetu województwa lubelskiego – dodaje.
Odnosząc się do
zabiegów o likwidację obowiązku wyboru przewoźnika w drodze przetargu, przedstawiciel UMWL zapowiada, że nie wpłyną one na obraną drogę. – Obecne przepisy prawa zobowiązują organizatorów przewozów do przeprowadzenia postępowań w zakresie wyboru przewoźników w trybie konkurencyjnym. Dlatego głównym zadaniem, jakie zostanie postawione przed Zarządem Spółki, jest przygotowanie operacyjne Spółki do warunków konkurencyjnych. Należy podkreślić, że ewentualna zmiana przepisów prawa w zakresie możliwości bezpośredniego powierzenia usługi przez Marszałków Województw nie będzie zwalniała Zarządu Spółki od działań mających na celu zapewnienia konkurencyjnych warunków realizacji usługi, w szczególności podnoszenia efektywności ekonomicznej realizacji zadania – podkreśla Breś.