Podczas spotkania dyskutowano na temat barier, jakie napotyka realizacja kolejowych inwestycji infrastrukturalnych. - Skupiamy się na interesach partykularnych regionów, a nie myślimy globalnie na temat tego, co zrobić, aby inwestycje były szybciej realizowane - postulował Kogut. - Trzeba też dążyć do tego, aby praca była realizowana na zgłoszenie, a nie na pozwolenie. Decyzje środowiskowe to często 3 lata wyjęte z realizacji inwestycji - mówił parlamentarzysta.
- Infrastrukturalne firmy polskie, które chcą wejść na rynek niemiecki, muszą sobie zapewnić osiem certyfikatów. A u nas spółkom zagranicznym na kolanach daje się jeden - podkreślił senator PiS.
Kogut skomentował także planowane przez rząd przesunięcie pieniędzy unijnych z infrastrukturalnych przedsięwzięć kolejowych na drogowe. - Przesunięcie 1,2 mld euro z projektów kolejowych na drogowe to dla mnie zabór. Prezesowi Szafrańskiemu i ministrowi Masselowi powiedziałem wprost w oczy, że niepoważna jest sytuacja, że jadą do Brukseli i tam postulują przesunięcie na drogi. Kiedy my usuniemy te wąskie gardła? - pytał senator.
- Najwyższy czas, żeby zlikwidować PKP SA. PKP Energetyka powinna być kapitałowo połączona z TK Telekom, PKP Informatyką, PLK i dworcami kolejowymi. Po co robić kolejne reformy dla samych reform? - dodał Stanisław Kogut.
- Róbmy dobry PR wokół kolei. Ona naprawdę nie zasługuje na to, co ją ostatnio spotyka. Potrzeba wspólnej pracy na rzecz jej dobram - zaapelował Kogut.
