Ministerstwo finansów chce opóźnienia w pracach nad reformą Funduszu Kolejowego, co ma związek z niestabilną sytuacją na rynku paliw i programem dopłat do benzyny. Na takie rozwiązanie nie zgadza się ministerstwo infrastruktury i przypomina, że zreformowany Fundusz ma zapewnić długo oczekiwaną stabilność kolei i 10 mld złotych rocznie.
Od kilku miesięcy opisujemy postępy prac nad
nowelizacją Funduszu Kolejowego, który w końcu ma przejść reformę i stać się
stabilnym źródłem finansowania rozwoju kolei w Polsce - w skali roku ma zapewniać
już nie 2, lecz 10 mld złotych, które PKP PLK będą mogły inwestować w kolejne modernizacje i budowy nowych odcinków.
Projekt ustawy w tej sprawie poznaliśmy pod koniec lutego bieżącego roku. Fundusz ma stać się podstawowym instrumentem finansowania inwestycji PKP PLK, co będzie możliwe dzięki zwiększeniu i stabilizacji wpływów do Funduszu z opłaty paliwowej.
Koniec “górek” i “dołków” na kolei
Zwiększenie finansowania mają zapewnić zmienione stawki podatku akcyzowego od paliw silnikowych i opłaty paliwowej, co spowoduje spadek wpływów z podatku akcyzowego i wzrost wpływów z opłaty paliwowej. Ponadto zostanie zmieniony podział rozdysponowania wpływów z opłaty paliwowej między Fundusz Kolejowy, Krajowy Fundusz Drogowy oraz i Fundusz Rozwoju Przewozów Autobusowych. Nowy podział ma zapewnić, że dodatkowe wpływy z opłaty zasilą Fundusz Kolejowy, a poziom wpływów do KFD i FRPA co najmniej się nie zmniejszy. Więcej szczegółów
w tym temacie, tutaj.Zmiany w Funduszu miałyby zacząć obowiązywać od przyszłego roku, co znacznie
ustabilizowałoby sytuację rynkową i pozwoliłoby uniknąć “górek” i “dołków” inwestycyjnych w branży kolejowej, która do tej pory była uzależniona od pozyskiwania środków unijnych.
Ministerstwo Finansów chce opóźnienia zmian w Funduszu. Przez dopłaty do paliw
Prace nad zmianami trwają (projekt znajduje się na etapie konsultacji publicznych), jednak swoje wątpliwości w tej sprawie wyraziło właśnie ministerstwo finansów, które chce opóźnić procedowanie rozwiązań i wejście ich w życie.
“Informuję, że Minister Finansów i Gospodarki zarekomendował odroczenie prac nad przedmiotową ustawą na czas ustabilizowania sytuacji na rynku paliw, mając na uwadze konflikt zbrojny na Bliskim Wschodzie i jego konsekwencje. Obecnie prowadzone są uzgodnienia z MF na temat dalszych prac nad ustawą” – przekazał w odpowiedzi na jedno z pism w procesie konsultacyjnym wiceminister infrastruktury, Piotr Malepszak.
Malepszak dodał też, że termin wejścia w życie planowanych zmian przypada na 1 stycznia przyszłego roku a zmiany nie mają bezpośredniego związku z obecnym konfliktem na Bliskim Wschodzie oraz sytuacją na rynkach paliw.
“Projektowane zmiany nie stoją w sprzeczności z czasową obniżką podatku od towarów i usług oraz akcyzy dla paliw silnikowych, a odroczenie prac nad dokumentem spowoduje ryzyko braku możliwości wejścia w życie przedmiotowych zmian od stycznia 2027 roku” – wskazał Piotr Malepszak.
Taki ruch ze strony ministerstwa finansów ma być podyktowany ciągłym obowiązywaniem pakietu “Ceny Paliw Niżej”, który zapewnia niższą cenę benzyny na stacjach w całym kraju w związku z konfliktem bliskowschodnim.
Klimczak: Będę walczył o Fundusz Kolejowy
Walkę o utrzymanie harmonogramu wejścia w życie zmian w Funduszu zapowiedział też właśnie minister infrastruktury, Dariusz Klimczak, który gościł dziś, 19 maja, na antenie Polsat News.
– Rozmawiałem z ministrem Domańskim i zgadzamy się co do istoty sprawy, że musimy zapewnić, stabilne, wzmocnione źródło finansowania inwestycji kolejowych. Minister Domański zgodził się na takie rozwiązanie, natomiast urzędnicy próbują wstrzymywać wejście w życie takiego rozwiązania. Natomiast kolej jest priorytetem rządu i nikt z tego nie rezygnuje – mówił Klimczak i dodawał, że będzie walczył o reformę Fundusz.
– Nie zrezygnuję z walki o te pieniądze, o pieniądze dla kolei i nie pozwolę, żeby kolei spadł włos z głowy. Jeśli będą jakieś cięcia, to na pewno nie kosztem kolei – dodawał polityk i przypomniał, że budżet Ministerstwa znacząco wzrósł na przestrzeni niecałych trzech lat. – Kiedy obejmowałem urząd mieliśmy do dyspozycji 58 mld złotych a teraz jest ponad 100 mld złotych, dlatego jestem bardzo spokojny o finanse. Widziałem doniesienia medialne w tej sprawie, ale moim zdaniem jest to wniosek zbyt daleko idący i wyciągnięty z kontekstu – zakończył Klimczak.
O stanowisko w tej sprawie zapytaliśmy zarówno resort infrastruktury jak i finansów, jednak do momentu publikacji tego tekstu nie otrzymaliśmy ich stanowisk w tej sprawie.