6 maja odbyła się konferencja zorganizowana przez Railway Market Forum - "Forum Kolejowych Przewozów Pasażerskich w Polsce". Pierwsza część spotkania poświęcona była kolejom w regionach – efektywności procesów i zarządzaniu.
Spotkanie rozpoczął Marcin Kamola, analityk Zespołu Doradców Gospodarczych TOR, przedstawiając różne modele organizacji i finansowania przewozów regionalnych w Europie. Mówił m.in. na temat specyfiki doświadczeń niemieckich, francuskich, brytyjskich, szwedzkich i polskich. – Czy mamy tylko zamawiać, czy organizować przewozy regionalne? Odpowiedź jest taka, że to za bardzo nie ma znaczenia, pod warunkiem, że przewozy są racjonalnie finansowane – stwierdził.
Piotr Zatorski, dyrektor biura handlowego Kolei Mazowieckich, przedstawił swoją spółkę jako przewoźnika samorządowego. Mówił na temat historii KM i inwestycjach spółki, także taborowych. – Chcielibyśmy zacząć wykorzystywać pełną prędkość pojazdów Flirt. Myślimy o ekspresach regionalnych, które pragniemy rozpędzić na niektórych odcinkach do 160 km/h. Składy te są już atestowane na takie prędkości – poinformował. W latach 2005-2009 KM przeprowadziły 281 napraw okresowych i modernizacji taboru. W latach 2010-2011 zostaną wykonane naprawy 90 EN57 i modernizacja kolejnych 23 ezetów. Całkowity koszt modernizacji to 156 mln zł. – Uruchamiamy ok. 700 pociągów na dobę, a w 2009 r. przewieźliśmy ponad 50 mln osób – powiedział Zatorski. – Wydaje nam się, że zdołaliśmy podnieść standard świadczonych usług, inwestujemy w nowoczesny tabor. Daleko nam do sytuacji optymalnej, ale cały czas do niej dążymy. Trwają obecnie badania marketingowe, które mają na celu udzielenie odpowiedzi na pytanie, czy nasza oferta jest przystosowana do wymagań podróżnych – podkreślił. – KM są pewnym modelem, wzorem do naśladowania przez inne samorządy. Przykładem mogą być tutaj Koleje Dolnośląskie. W trakcie tworzenia są Koleje Śląskie, a mamy również sygnały, że własne spółki planują utworzyć województwa zachodniopomorskie, wielkopolskie i lubuskie – mówił Piotr Zatorski z KM.
W konferencji wziął udział także prezes Przewozów Regionalnych, Tomasz Moraczewski. Tematem jego wystąpienia były relacje między Przewozami Regionalnymi a samorządami w kontekście zamawiania usługi publicznej. Szef PR przedstawił dane dotyczące m.in. umów ramowych z poszczególnymi marszałkami. – Przewoźnicy kolejowi poruszają się na bardzo ciężkim rynku. Często samorządy dają nam za mało czasu na przygotowanie się do świadczenia usług, przyszykowanie taboru itd. – podkreślił. – Powinien powstać ogólno obowiązujący wzór umowy przewoźnika z samorządem. To pewien apel do parlamentarzystów, o ujednolicenie prawa – powiedział Moraczewski. PR używa 106 pojazdów użyczonych lub dzierżawionych, będących własnością samorządów. – To również bardzo różnorodny tabor, co podraża koszty funkcjonowania kolei. A np. Francuzi zamówili ostatnio ponad 800 takich samych składów – stwierdził. Moraczewski mówił także o wspólnych projektach taryfowych z innymi przewoźnikami. – Celem jest, aby pasażer nie odczuwał tego, że wożą go różni przewoźnicy. To działa. Na części linii lokalnych odnotowujemy przyrost ilości pasażerów – powiedział prezes PR. Poruszył także tematykę współpracy z zarządcą infrastruktury, który zdaniem Moraczewskiego często „stosuje dyktat”. Prezes Przewozów Regionalnych wymienił tutaj m.in. zakaz jazdy „do kilometra”, która jego zdaniem nie ma wiele wspólnego z względami bezpieczeństwa.
Na temat integrowania transportu publicznego w skali regionalnej mówił Leszek Ruta, dyrektor warszawskiego Zarządu Transportu Miejskiego. – Wzorem dla Warszawy są rozwiązania niemieckie, zwłaszcza te wykorzystane na terenie Berlina i Brandenburgii. Tam związek komunikacyjny jest bardzo silny – podkreślił Ruta.
Druga część konferencji poświęcona była krajowym i międzynarodowym przewozom intercity w dzisiejszym kontekście europejskim. O takich połączeniach w Polsce mówił Tadeusz Syryjczyk, były minister transportu, senior expert ZDG TOR. Według niego, jedyne przypadki, w których istnieje usługa intercity w pełnym tego słowa znaczeniu to połączenia Warszawy z Poznaniem, Krakowem i Katowicami. Jak zwrócił uwagę, w zdecydowanej większości czasy przejazdu ze stolicy do największych miast w Polsce są dłuższe niż minima historyczne. Jak wskazał, w większości przypadków, jeśli dzisiejsza kolej osiągnie historyczne czasy przejazdu, połączenia te będą mogły być nazywane pociągami intercity w zachodnioeuropejskim znaczeniu tego słowa.
Na temat składów Railjet mówił Erich Forster, dyrektor zarządzający austriackiego ÖBB Personenverkehr AG. Tematykę "na czasie", choć z zagranicznej perspektywy, poruszył natomiast Kurt Bauer z Railistics, który opisał upadek systemu tanich przewozów międzyregionalnych w Niemczech.
Konferencja zakończyła się panelem dyskusyjnym, w którym udział wzięli: Małgorzata Kuczewska-Łaska - dyrektor finansowy, członek zarządu Przewozów Regionalnych, Leszek Walczak - prezes SKM Warszawa oraz Piotr Zatorski - dyrektor biura handlowego Kolei Mazowieckich.