W liście do „Gazety Wyborczej” czytelniczka dziennika określa przedziały dla palaczy jako absurd i anachronizm.
Byłam w szoku, gdy dowiedziałam się, że takie relikty jeszcze istnieją, i to w epoce, w której palenie w miejscach publicznych jest ograniczane do minimum.” – pisze anonimowa czytelniczka „GW”. W jedynym tylko wagonie pierwszej klasy pociągu TLK z Przemyśla do Szczecina aż trzy przedziały były przeznaczone dla palących. Według autorki listu, nijak ma się to do ogólnej tendencji do likwidowania lub przynajmniej znacznego ograniczania przestrzeni dla palaczy.
Więcej