Na razie nie ma szans na przywrócenie bezpośrednich połączeń kolejowych z Gorzowa Wielkopolskiego do Berlina. Niemiecki przewoźnik NEB boryka się bowiem z brakami taborowymi. Na długotrwałe przeglądy trafiają jednostki wyprodukowane przez bydgoską Pesę.
W lipcu, po przerwie, zostały uruchomione
bezpośrednie pociągi regionalne z Kostrzyna nad Odrą do Berlina. Stało się to możliwe po zakończeniu robót infrastrukturalnych na terenie Niemiec. Przejezdna jest także linia 203 w kierunku Gorzowa Wielkopolskiego. Mimo to nie dojdzie do wznowienia obsługi bezpośredniej relacji Gorzów Wielkopolski – Berlin.
Pięć lat od zawieszenia kursów
Jak przypomina Zdzisław Haczek, rzecznik prasowy Gabinetu Zarządu Województwa Lubuskiego, takie kursy były realizowane
w latach 2016-2021. Ich zawieszenie wynikało z
przerwy w ruchu w związku z budową nowego mostu na Odrze, ale po jego otwarciu nie wróciły (
mimo zapowiedzi) do rozkładu jazdy. – Strona niemiecka nie przywróciła do tej pory tego połączenia z powodu braków taborowych – tłumaczy.
Na międzynarodowej trasie były wykorzystywane jednostki niemieckiego przewoźnika NEB, które mają dopuszczenie do ruchu na terenie obu krajów. Są one jednak obecnie kierowane na długotrwałe przeglądy okresowe. – Chodzi o 11
Linków dostarczanych przez Pesę od 2016 r. – zaznacza nasz rozmówca, powołując się na dane pozyskane od niemieckiego organizatora VBB.
Podobne problemy po obu stronach granicy
– Jest to zatem ten sam problem z taborem spalinowym, jaki występuje po stronie polskiej – stwierdza przedstawiciel Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubuskiego. Przypomnijmy, że w związku z odstawieniem dużej części pojazdów z silnikiem Diesla POLREGIO regularnie
odwołuje dużą część kursów ujętych w rozkładzie jazdy. W zamian na ogół uruchamiana jest zastępcza komunikacja autobusowa, co jednak wiąże się z opóźnieniami i utrudnieniami w przewozie wózków czy rowerów.
Zdzisław Haczek podkreśla jednocześnie, że województwo wciąż zabiega o wznowienie kursów. – Już na okres obowiązywania rozkładu jazdy 2024/2025 uzgodniliśmy z VBB kursowanie pięciu par bezpośrednich pociągów z Berlina do Gorzowa Wielkopolskiego, z czego trzy pary miały nawet dojeżdżać do Krzyża – dodaje. Ostatecznie plany te
nigdy nie weszły jednak w życie.