Rada Krajowa Związku Zawodowego Dyżurnych Ruchu PKP zwróciła się do premiera Donalda Tuska z żądaniem podjęcia natychmiastowych działań mających na celu wyciągnięcie konsekwencji wobec osób odpowiedzialnych za chaos komunikacyjny w województwie śląskim. Poniżej przedstawiany oświadczenie związku skierowane w tej sprawie do premiera.
Uważamy, że w pierwszej kolejności sankcje - przynajmniej polityczne - powinni ponieść minister transportu oraz marszałek województwa. Jest niezaprzeczalne, że ich decyzje doprowadziły nie tylko do sytuacji, w której tysiące pasażerów oczekuje na peronach i dowiaduje się o kolejnych odwołanych pociągach, ale także do bezpośredniego zagrożenia bezpieczeństwa ruchu kolejowego w całej aglomeracji śląskiej.
Wielokrotnie zwracaliśmy uwagę, iż eksperyment zwany „usamorządowieniem", czyli przekazanie organizacji lokalnego ruchu pociągów, samorządom terytorialnym, spowoduje dezorganizację tego ruchu. Przykład ten dobitnie pokazuje, co się może wydarzyć, kiedy za organizację ruchu kolejowego biorą się niekompetentni politycy, a nieprzygotowani do tego fachowcy.
Przekłada się to na to, że dyżurni ruchu i inni pracownicy liniowi bezpośrednio prowadzący ruch pociągów w sytuacji dynamicznie i codziennie zmieniającego się rozkładu jazdy oraz problemów taborowych przewoźników na drodze przebiegu uruchomionego już pociągu - narażeni są na dodatkowe obciążenie psychiczne, co ma bezpośrednie przełożenie na bezpieczeństwo całego ruchu kolejowego.
Sytuacją kryminogenną jest fakt publicznego przyznania przez marszałka województwa śląskiego w dniu wczorajszym do tego, iż dopuścił do sytuacji, w której pociągi prowadzone były przez maszynistów nieznających szlaków, po których się poruszają.Taka organizacja ruchu przez kolej samorządową jest pierwszym krokiem do powstania kolejnej katastrofy kolejowej na polskich torach.
Przypominamy, że niejednokrotnie zwracaliśmy uwagę i ostrzegaliśmy o konsekwenqach dość chaotycznego i niewłaściwie prowadzonego procesu restrukturyzacji kolei. Od wielu lat zwracamy też uwagę na brak spójnej polityki transportowej, twierdziliśmy, iż taka sytuacja prędzej, czy później musi się to odbić na pasażerach. Bez satysfakcji możemy teraz powiedzieć, że mieliśmy rację.
Koszty finansowe nieudanego pomysłu, jakim było przekazanie realizacji całości połączeń w aglomeracji śląskiej poniesie jak zwykle polski podatnik, a w szczególności pasażerowie stojący na pustych peronach. Jesteśmy przekonani, że zarówno ministrowi transportu jak i marszałkowi województwa śląskiego nie wystarczy odwagi i honoru, aby osobiście ponieść odpowiedzialność przynajmniej polityczną i podać się do dymisji. Dlatego żądamy od pana podjęcia działań w ramach posiadanych kompetencji i uprawnień.
Pismo Zawodowego Związku Dyżurnych Ruchu ws. ruchu kolejowego na śląsku