W Parlamencie trwają prace nad ważną ustawą o powiatach metropolitalnych, która może pomóc w uporządkowaniu transportu w polskich aglomeracjach. – Proces metropolizacji po prostu się dzieje, to ogólnoświatowa tendencja. Polskie metropolie mogą w tym uczestniczyć albo odstawać. Podstawianie nogi metropoliom nie sprawi, że lepiej się będzie żyło na wsi, tylko będzie gorzej i tu, i tu – przekonuje w wywiadzie dla portalu Transport-publiczny.pl Jan Grabiec, wiceminister administracji i cyfryzacji.
Witold Urbanowicz, Transport-publiczny.pl: Już teraz jest możliwość tworzenia związków gmin. Co nowego największym aglomeracjom da ustawa o powiatach metropolitalnych?
Jan Grabiec, wiceminister cyfryzacji i administracji: Dotychczasowe uregulowania prawne mówią o możliwości tworzenia związków, które mają charakter wybitnie dobrowolny. Teraz próby zorganizowania tak ważnego zadania, wymagającego wieloletniego planowania, jakim jest transport zbiorowy w obszarach aglomeracji, napotykają w tych dobrowolnych związkach na różne bariery. Po pierwsze, to bariera liniowości – jeśli samorządy leżące na danej trasie (np. kolejowej) nie są zainteresowane współpracą, to ograniczają tym samym możliwość rozwoju związku i logikę jego funkcjonowania. Linie autobusowe czy kolejowe – mimo że przebiegają przez dany teren – nie mogą być w pełni wykorzystane i brakuje płatnika, który by za ten element systemu zapłacił.
Jest też problem gmin, które wykorzystują to, że samorząd położony obok partycypuje w systemie i „podrzucają” swoich mieszkańców do węzłów przesiadkowych, nie uczestnicząc w finansowaniu. To demotywuje tych co płacą do rozwijania systemu.
Cała rozmowa na portalu Transport-publiczny.pl