RegioJet podniósł bazowe ceny biletów kolejowych w Polsce. Na większości tras bazowe stawki zaczynają się od 79 zł. PKP Intercity zapewnia zaś, że nie będzie zmieniało swojego cennika.
Od początku kwietnia spore emocje budzą ceny biletów w RegioJet. Przewoźnik na początku swojej działalności
sprzedawał najtańsze bilety za 9 zł. To była jednak ograniczona czasowo promocja, a najtańsze bilety na przejazd było można kupić od 39 zł czy 49 zł. Teraz po tych stawkach śladu już nie ma.
RegioJet: Ceny rosną, bo rosną koszty
W tej sytuacji poprosiliśmy więc RegioJet o potwierdzenie, czy rzeczywiście wzrosły ceny najtańszych biletów i czy zmiana ta ma charakter systemowy. Z naszych obserwacji wynika bowiem, że obecnie najtańsze bilety, nawet kupowane dużym wyprzedzeniem i na pociągi z niewielkim obłożeniem, kosztują od 59 zł (najwcześniejsze wyjazdy z Warszawy do Krakowa), a na trasach z Warszawy do Gdańska czy Poznania zaczynają się od 79 zł.
– W ostatnim czasie wprowadziliśmy korektę cen biletów, przede wszystkim w odpowiedzi na rosnące koszty operacyjne. Naszym celem jest nadal zapewnianie niezawodnych i wysokiej jakości usług. Ceny naszych biletów pozostają porównywalne z konkurencją, a w wielu przypadkach (na przykład przy zakupie tuż przed odjazdem lub dzień wcześniej) należą do bardziej korzystnych na rynku – podkreśla Lukáš Kubát, rzecznik prasowy RegioJet.
– Większość przewoźników stosuje tzw. dynamiczny model kształtowania cen. Oznacza to, że dostępna jest ograniczona liczba najtańszych biletów, które szybko się wyprzedają, a następnie w sprzedaży pozostają już tylko droższe taryfy. Jeśli spojrzymy na ceny biletów na dziś lub najbliższe dni, często okazuje się, że u konkurencji są one wyższe, również w przypadku podobnie szybkich połączeń – zaznacza rzecznik.
Zaznacza przy tym, że celem RegioJet jest utrzymanie bardziej stabilnego poziomu cen, a nie silnie dynamicznego modelu. Przypomina, że oferta obejmuje ponadstandardowe usługi w cenie biletu (np. rezerwację miejsca, poczęstunek czy serwis pokładowy), które mogą różnić się od oferty innych przewoźników.
– Długofalowo staramy się optymalizować ceny tak, aby były one jak najbardziej atrakcyjne dla klientów przy jednoczesnym zachowaniu wysokiej jakości usług – mówi przedstawiciel czeskiego przewoźnika.
PKP Intercity cen nie podnosi
– O ceny biletów u konkurencji proszę pytać konkurencję. PKP Intercity nie planuje korekty swojego cennika – mówi prezes PKP Intercity Janusz Malinowski. Zachęca przy tym do sprawdzania ofert i wyszukiwania najkorzystniejszych połączeń. Obecnie bez problemu znajdziemy, na trasę z Warszawy do Krakowa, bilety PKP Intercity w cenie ok. 50 zł, a przy planowaniu podróży z większym wyprzedzeniem powinny być one jeszcze tańsze.
PKP Intercity chwali się, że od początku roku jego przewozy nieustannie rosną, a pojawianie się konkurencji nie zniechęciło do korzystania z usług narodowego przewoźnika. Z jego usług do końca lutego (czekamy na dane z marca) skorzystało
ok.13,2 mln pasażerów. To o ponad 10% więcej w porównaniu do analogicznego okresu 2025 roku i ponad 22% więcej niż w tym samym czasie 2024 roku.
Przewoźnik podkreśla, że dobre wyniki związane są przede wszystkim z większą liczbą uruchamianych pociągów i wzmożonym ruchem pasażerskim. PKP Intercity szacuje, że w 2026 roku przewiezie 96 mln pasażerów, czyli o około 8% więcej niż w roku ubiegłym.
Przewoźnik wzmacnia się też taborowo przed sezonem letnim.
Ostatnio do eksploatacji weszły pierwsze używane wagony z Niemiec,
zmodernizowane przez FPS wagony COMBO oraz
wypożyczone od SKPL.
Ekspert: Podwyżka była do przewidzeniaO komentarz poprosiliśmy prezesa Stowarzyszenia Ekonomiki Transportu Pawła Rydzyńskiego. – Absolutnie nie dziwię się informacji o podwyżkach. Podejrzewałem, że bardzo niskie ceny na początku ekspansji RegioJet mają charakter agresywnej polityki cenowej. Po prostu przełożono pieniądze z jednej na drugą kupkę, ale funkcjonowanie transportu kolejowego jest na tyle drogie, że wiecznie nie da się tego robić – ocenia nasz rozmówca.
Prezes SET przypomina w tym kontekście deklaracje składane przez czeskiego przewoźnika przed szerszym wejściem na polski rynek. – Nieco groteskowo brzmią w tym momencie wypowiedzi przedstawicieli RegioJet z drugiej połowy 2025 r., że „PKP ma dobre standardy, lecz ceny za bilety są jak dla Niemców”. No, ale to z kolei wpisuje się w przyjęty przez RegioJet model biznesowy, żeby robić wokół siebie dużo szumu na wszelkie możliwe sposoby – komentuje.
Jak zastrzega, nie zmienia to faktu, że istnienie konkurencji jest zjawiskiem pozytywnym. – Zmusiła ona Intercity do walki o klienta poprzez wprowadzenie działań promocyjnych na znacznie większą skalę niż wcześniej. Dla klienta nie ma nic lepszego niż konkurencja, niezależnie od tego, czy ceny biletów RegioJet (który w przeciwieństwie do PKP Intercity nie ma wsparcia w postaci środków z umowy PSC) są niewspółmierne do kosztów, czy są realne – podsumowuje Rydzyński.
Leo Express: 38 zł za najtańsze bilety
Warto odnotować, że najmniejszy z przewoźników dalekobieżnych jakim jest Leo Express też już nie oferuje biletów w cenie ok. 8 zł, a za najtańsze musimy zapłacić obecnie 38 zł. Oferta tego przewoźnika jest, jak na razie, stosunkowo niewielka. Podobnie jak na rynku czeskim, wiele wskazuje jednak na to, że właśnie on często będzie najbardziej atrakcyjny cenowo.
Ceny sprawdzaliśmy na połączeniach w środku tygodnia w drugiej połowie kwietnia.