Po ośmiu posiedzeniach, podkomisja nadzwyczajna sejmowej Komisji Infrastruktury przyjęła jednolity tekst poselskiego projektu ustawy o Straży Kolejowej.
Zgodnie z projektem, Straż Kolejowa (SK) nie będzie nową formacją, bowiem sankcjonuje i porządkuje stan prawny obecnie funkcjonującej Straży Ochrony Kolei (SOK). Zmienia się natomiast jej podległość i tryb powoływania kierownictwa.
SK będzie jednym z centralnych organów państwowych, czyli podporządkowaną ministrowi spraw wewnętrznych. Ma to być formacja umundurowana i uzbrojona, która obok policji przeznaczona jest do ochrony porządku i bezpieczeństwa publicznego na obszarze kolejowym i w pociągach. Komendanta głównego SK ma powoływać i odwoływać premier, a jego zastępców – minister spraw wewnętrznych.
Zmiana podległości oznacza, że w tej sferze dokończona została restrukturyzacja przedsiębiorstwa państwowego Polskie Koleje Państwowe, rozpoczęta ustawą z 9 września 2000 r. Jest też wypełnieniem dyrektyw Unii Europejskiej, zalecającej rozgraniczenie działalności przewozowej kolei od zarządzania liniami kolejowymi oraz utworzenie samodzielnych podmiotów prawa handlowego, mogących świadczyć usługi, nie tylko na rynku kolejowym.
Ale praktycznie oznacza to spore oszczędności w budżecie grupy PKP. Według wcześniejszych szacunków (z 2007 r.), wejście w życie ustawy o SK obciąży budżet państwa kwotą 170 mln zł rocznie, co można przyjąć za koszt ponoszony dotychczas przez PKP. Budżet dodatkowo będzie musiał wydać co najmniej 50 mln zł na wykup (po cenie inwentarzowej) majątku administrowanego przez SOK.
Na tej zmianie teoretycznie powinni skorzystać wszyscy operatorzy kolejowi. Obecnie działalność SOK zarachowywana jest na konto spółki PKP Polskie Linie Kolejowe, a finansowana z wpływów z opłat za udostępnienie linii kolejowych. Przesunięcie tych środków na działalność powołanej Straży Kolejowej ma, w założeniu, zmniejszyć wysokość stawek dostępu do torów i trakcji.
Z dyskusji poselskiej wynika, że SK powinna być sprawniejsza i bardziej skuteczna. Funkcjonowaniu straży ochrony kolei w strukturach spółki prawa handlowego wyraźnie kolidowało z celami spółki, nastawionej na osiąganie zysku. Nie planowano szerszych akcji, ograniczano stan zatrudnienia i wyposażenia tych służb w odpowiedni sprzęt służbowy. Zarazem funkcjonariusze SOK nie posiadali pewnych uprawnień inwencyjnych, jak policja.

* Fot. Rynek Kolejowy.
