Koleje Śląskie przywróciły 17 grudnia pociągi na trasie Katowice - Imielin. Przewóz pasażerów był prowadzony przy użyciu elektrycznego zespołu trakcyjnego (EZT) typu EN57. Autobusy pojadą dziś za 58 pociągów przewoźnika.
Komunikację kolejową przywrócono na 15 połączeniach na trasie Katowice-Imielin oraz 18 połączeniach relacji Bielsko-Biała - Czechowice Dziedzice, Zebrzydowice - Cieszyn. Wycofanych jest 58 pociągów a w ich miejsce pasażerów obsługuje zastępcza komunikacja autobusowa. Dotyczy to między innymi połączeń:
-
Bielsko- Biała - Wadowice
-
Czechowice Dziedzice - Wodzisław Śląski
-
Lubliniec - Częstochowa
-
Pszczyna - Rybnik - Wodzisław.
-
Obecnie na głównych liniach obsługiwanych przez Koleje Śląskie ruch odbywa się bez większych zakłóceń.
Dla porównania, od minionej środy 12 grudnia do piątku 14 grudnia autobusy kursowały za 92 pociągi.
Sytuacja taborowa.
Pasażerów obsługują 44 składy, 14 wymaga naprawy a 6 znajduje się w rezerwie taborowej. Pasażerowie jadący z Katowic do Lublińca mogą spodziewać się opóźnień na odcinku.
Według stanu na godzinę 8:30 opóźnienie odnotowało 25 pociągów, średni czas opóźnienia około 10 min. Prowadzone są intensywne prace nad dalszym sukcesywnym wycofywaniem zastępczej komunikacji autobusowej.
Pierwszy poranny pociąg z Katowic do Imielina odjechał o godz. 5:33 (przyjazd – 6:04). Poniżej wykaz pociągów kursujących w tej relacji:
-
Katowice (5:33) – Imielin (6:04)
-
Imielin (6:54) – Katowice (7:28)
-
Katowice (7:36) – Imielin (8:04)
-
Imielin (9:00) – Katowice (9:30)
-
Katowice (9:37) – Imielin (10:06)
-
Imielin (10:57) – Katowice (11:27)
-
Katowice (12:36) – Imielin (13:04)
-
Imielin (13:57) – Katowice (14:27)
-
Katowice (14:36) – Imielin (15:07)
-
Imielin (15:56) – Katowice (16:30)
-
Katowice (16:36) – Imielin (17:04)
-
Imielin (17:56) – Katowice (18:27)
-
Katowice (18:36) – Imielin (19:08)
-
Imielin (19:57) – Katowice (20:27)
-
Katowice (20:36) – Czechowice-Dziedzice (22:15).
Od soboty (15 grudnia) trwał proces wycofywania autobusowej komunikacji zastępczej na trasie Czechowice-Dziedzice – Zebrzydowice – Cieszyn. Do obsługi połączeń na tej trasie przewidziane zostały szynobusy typu SN82. Oznacza to, że od dzisiaj podróżni będą mieli do dyspozycji m.in. następujące połączenia:
-
Czechowice-Dziedzice (4:59) – Zebrzydowice (5:30)
-
Zebrzydowice (5:37) – Czechowice-Dziedzice (6:13)
-
Czechowice-Dziedzice (6:22) – Cieszyn (7:40)
-
Cieszyn (8:20) – Czechowice-Dziedzice (9:33)
-
Czechowice-Dziedzice (12:22) – Cieszyn (13:34)
-
Cieszyn (14:20) – Czechowice-Dziedzice (15:33)
-
Czechowice-Dziedzice (15:42) – Cieszyn (16:57)
-
Cieszyn (17:20) – Czechowice-Dziedzice (18:34)
-
Czechowice-Dziedzice (19:44) – Cieszyn (20:55)
-
oraz:
-
Cieszyn (6:12) – Bielsko-Biała Główna (7:45)
-
Bielsko-Biała Główna (9:01) – Czechowice-Dziedzice (9:18)
-
Czechowice-Dziedzice (9:22) – Cieszyn (10:36)
-
Cieszyn (11:20) – Czechowice-Dziedzice (12:34)
-
Czechowice-Dziedzice (12:38) – Bielsko-Biała Główna (12:56)
-
Bielsko-Biała Główna (14:03) – Cieszyn (15:42)
-
Cieszyn (15:49) – Czechowice-Dziedzice (17:01)
-
Czechowice-Dziedzice (17:42) – Cieszyn (18:57)
-
Cieszyn (19:04) – Czechowice-Dziedzice (20:17).
W niedzielę 9 grudnia Koleje Śląskie przejęły od Przewozów Regionalnych obsługę wszystkich przewozów w województwie śląskim. Stało się tak, ponieważ w połowie roku przygotowywany przetarg na obsługę połączeń odwołał śląski urząd marszałkowski i zlecił KŚ obsługę połączeń bez przetargu. Z tej przyczyny doszło do zamknięcia Śląskiego Zakładu Przewozów Regionalnych, w którym pracowało prawie 2 tysiące osób.
Jeszcze 9 grudnia na tory nie wyjechały 3 pociągi, wiele było opóźnionych. Prezes Marek Worach i marszałek Adam Matusiewicz zapewniali jednak, że uruchomienie połączeń już można uznać za wielki sukces. Pierwszy dzień roboczy nowego rozkładu jazdy, poniedziałek 10 grudnia, przyniósł jednak kataklizm. Odwołano 58 pociągów, a 20% tych, które wyjechały na tory, było opóźnionych. Zarząd Kolei Śląskich zrzucił winę na jednego z dyspozytorów.
Następnego dnia było jednak jeszcze gorzej. Na tory nie wyjechało już ponad 70 pociągów. Prezes Worach zapewniał tym razem, że winna jest awaria 5 składów, a następnego dnia wszystko powinno kursować normalnie. Jednak od środy do piątku było jednak jeszcze gorzej, zamiast lepiej - odwołano 92 pociągi, choć prezes Worach twierdził w środę, że podstawienie autobusu zamiast pociągu nie jest odwołaniem pociągu.
Wieczorem tego samego dnia Marek Worach podał się do dymisji. Powodem nie był jednak zamęt na torach, a to, że prezes zataił przed marszałkiem, że toczy się przeciw niemu postępowanie karne. Sprawa z przeszłości - zatarty wyrok - było też przyczyną odwołania wiceprezesa KŚ Artura Nastały w czwartek. Tego samego dnia do dymisji podał się marszałek Adam Matusiewicz. Decyzją klubu Platformy Obywtaleskiej będzie jednak naprawiał sytuację jeszcze przez miesiąc.
Pracę po zamieszaniu w Kolejach Śląskich stracił również rzecznik spółki Adam Warzecha. Zakończono również współpracę z twórcą rozkładu jazdy Stanisławem Biegą, oraz prezesem sprzątającej tabor spółki Silesia Rail Piotrem Kazimierowskim.