Jedną z możliwości na odnowienie i wymianę taboru POLREGIO oraz mniejszych województw może być Fundusz Kolejowy. Największy polski przewoźnik postuluje zmiany w Funduszu, które pomogłyby mu wymienić ponad 100 najstarszych pociągów i nadal rozwijać ofertę dla pasażerów.
Fundusz Kolejowy zapewnia środki nie tylko na modernizację i rozwój infrastruktury szynowej (jak na razie w zdecydowanie zbyt małej kwocie, jednak ma się to wkrótce zmienić), lecz również na zakup, utrzymanie oraz modernizację taboru kolejowego poszczególnym organizatorom transportu kolejowego w województwach, a więc samorządom województw.
I choć są to raczej symboliczne kwoty, to jednak każde z 16 województw może liczyć na pewne środki płynące z Funduszu. O zmiany w tej materii - i uwzględnienie w nich swojej spółki apeluje teraz największy przewoźnik pasażerski w Polsce, a więc POLREGIO, które planuje przewieźć w tym roku,
podobnie jak rok temu, ponad 100 mln pasażerów. Jednocześnie największym wyzwaniem dla spółki jest konieczność szybkiej modernizacji swojego parku taborowego i wymiany ponad 100 jednostek na nowe. Szerzej
piszemy o tym tutaj.
POLREGIO: Potrzeba wymiany regionalnego taboru kolejowego ciągle bardzo duża
Jak mówi nam Andrzej Pawłowski, prezes przewoźnika, przewozy regionalne zaspokajają najważniejsze potrzeby transportowe Polaków, związane z codziennymi dojazdami do pracy, szkoły czy urzędów. Do tego zdaniem prezesa POLREGIO jest to także segment z najstabilniejszymi prognozami wzrostu a jednocześnie jest to segment, gdzie inwestycje taborowe ciągle są potrzebne, bowiem ich dotychczasowa skala była niewystrczająca.
– Pomimo, że marszałkowie, w ramach środków regionalnych, systematycznie ponoszą niemały wysiłek finansowy w celu zakupu nowych pojazdów do ruchu regionalnego, to wciąż jednak skala tych inwestycji jest niewystarczająca. Po Polsce wciąż porusza się kilkaset jednostek ezt i szt w wieku przekraczającym 40 lat, a inwestycje marszałków w obecnym tempie nie doprowadzą do płynnego zastąpienia wychodzących z eksploatacji najstarszych jednostek, w szczególności w tych biedniejszych regionach. W najbliższych latach samo POLREGIO stanie w obliczu wycofania z eksploatacji ok 100 najstarszych jednostek EN57 – mówi prezes Pawłowski i ostrzega, że może to skutkować zmniejszeniem skali działalności regionalnych przewozów kolejowych, co stoi w sprzeczności z oczekiwaniami pasażerów oraz planami rządu zobrazowanymi chociażby w ramach Horyzontalnego Rozkładu Jazdy, gdzie zapisano zwiększenie częstotliwości na trasach regionalnych i uruchomienie nowych połączeń w regionach już od 2030 roku.
– Również liczone w setki mld złotych plany modernizacji i rozwoju sieci kolejowej miałyby problem z udowodnieniem ekonomicznej przydatności, jeśli ruch regionalny nie mógłby osiągnąć założonych w HRJ wolumenów. Kolej to system – i wydatki na infrastrukturę muszą się przenikać i korespondować z wydatkami na poszczególne segmenty transportu pasażerskiego – uważa Pawłowski.
POLREGIO potrzebuje dziesiątek nowych pociągów
Prezes przypomina, że POLREGIO jest obecnie wyłączone z możliwości pozyskiwania środków z Funduszu Kolejowego a jednocześnie ciągle ma ogromne potrzeby taborowe - spółka planuje
w najbliższych latach wycofać z użycia co najmniej 100 pociągów, które trzeba będzie zastąpić nowszymi jednostkami.
– Tym samym Spółka, która pełni ważną misję publiczną i pozostaje największym polskim przewoźnikiem kolejowym, w obecnych uwarunkowaniach praktycznie nie ma możliwości odnowienia parku taborowego. Stąd niezbędnym jest stworzenie nowego mechanizmu, który umożliwi odnowienie przewoźnikowi regionalnemu parku taborowego, tak aby odpowiadał rosnącemu – i słusznie – poczuciu standardu, jaki nowoczesna kolej powinna świadczyć w ruchu regionalnym – stwierdza prezes spółki i dodaje, że biorąc pod uwagę skalę środków, jakie będą przeznaczone na infrastrukturę kolejową w ramach ZSK - po 2035 roku to ponad 600 mld złotych, wygospodarowanie kilku mld złotych na odnowienie taboru dla kluczowego segmentu przewozów regionalnych nie powinno być wyzwaniem przekraczającym możliwości państwa.
– Fundusz Kolejowy wydaje się ku temu optymalnym narzędziem, gdyż jest instrumentem pozostającym w gestii ministra właściwego ds. transportu, który najlepiej rozumie wagę kolei w regionach. Takie rozwiązanie pozwoliłoby na zasilanie środkami na odnowę taboru POLREGIO i wymianę taboru w tych uboższych województwach, których nie stać na zakupy podobne do zakupów realizowanych przez mazowieckie, dolnośląskie, wielkopolskie, śląskie czy małopolskie – uważa sternik POLREGIO.
Spółka otwarta na różne możliwości
Największy polski przewoźnik pozostaje również otwarty na inne możliwości zdobycia środków na wymianę taboru regionalnego.
– Jesteśmy również otwarci na inne opcje. Oczywiście w ramach zmian w Funduszu Kolejowym powinnyśmy poszukać mechanizmu pozwalającego na zwiększenie puli tych środków, bo obecnie są one na minimalnym poziomie, co nie pozwala na sprawne odtwarzanie taboru, nie mówiąc o zakupach nowego taboru. Z naszej perspektywy źródło finansowania ma charakter drugorzędny – grunt, żeby środki na odnowienie taboru znalazły się jak najszybciej, gdyż problem jest palący i wymaga szybkich reakcji, gdyż w innym przypadku nie uda się osiągnąć parametrów założonych w strategii dotyczącej wdrożenia HRJ – kończy prezes POLREGIO.