Trwa modernizacja linii kolejowej 25 pomiędzy miejscowością Padew Narodowa a Sandomierzem. Po jej zakończeniu w rozkładzie jazdy raczej nie pojawią się kursujące tamtędy pociągi regionalne. W niedawnym przetargu na przewozy nie ujął ich samorząd województwa podkarpackiego.
Aktualnie oferta kolei regionalnej na styku województw świętokrzyskiego i podkarpackiego pozostaje bardzo skromna. Opiera się bowiem na jednej parze pociągów Regio Rzeszów Główny – Stalowa Wola Południowa z wjazdem kieszeniowym do Sandomierza. Z tego miasta do Rzeszowa można pojechać wczesnym rankiem i wrócić w godzinach popołudniowych.
Region zrezygnował z ujęcia pociągów w przetargu
W roku 2024 rzeszowski urząd marszałkowski poinformował, że jest zainteresowany
uruchomieniem czterech dodatkowych par kursów obsługujących Sandomierz, który leży już w województwie świętokrzyskim. Nie wskazał konkretnych relacji, Jakie miałyby pojawić się w rozkładzie jazdy. Zaznaczył natomiast, że nie stanie się to szybciej niż w roku 2026.
– Wskazywane dwa lata temu możliwości rozwoju połączeń do i z Sandomierza były rozpatrywane w perspektywie zakończenia realizowanych obecnie inwestycji kolejowych i nie przesądzały o ostatecznym kształcie oferty przewozowej przyjętej w nowej umowie o świadczenie usług publicznych w zakresie kolejowych przewozów pasażerskich – stwierdza teraz Zbigniew Kozak, zastępca Departamentu Dróg i Publicznego Transportu Zbiorowego w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Podkarpackiego. Przypomina, że
na liniach nr 25, 74 i 78 toczą się roboty modernizacyjne, które utrudniają przygotowanie oferty. Obejmują one ciąg Stalowa Wola – Tarnobrzeg – Sandomierz – Ocice – Padew.
Zgodnie z zapowiedziami PKP PLK jesienią tego roku otwarty ma zostać ruch na odcinku Sandomierz – Padew. Nie będzie to jednak oznaczać wykorzystania tego fragmentu w ruchu regionalnym. – Zakres aktualnie realizowanej oferty przewozowej został określony w umowach PSC na lata 2026-2031. Nie przewidują one realizacji bezpośrednich połączeń w relacji Sandomierz – Padew – zaznacza nasz rozmówca. Dodaje, że zmiany w ofercie przewozowej każdorazowo wymagają uwzględnienia szeregu uwarunkowań infrastrukturalnych, organizacyjnych i technicznych oraz możliwości finansowych samorządu.
Pociągi mogą pojechać za sześć lat
Analizy muszą jego zdaniem dotyczyć także zapotrzebowania na przewozy wśród mieszkańców województwa. – Po zakończeniu inwestycji PKP PLK możliwe będzie pełniejsze wykorzystanie potencjału zmodernizowanej infrastruktury kolejowej w północnej części regionu – usłyszeliśmy. Na kursy finansowane z kasy marszałka, które połączyłyby Sandomierz z Padwią, Mielcem i Dębicą, poczekamy jednak najprawdopodobniej przynajmniej do roku 2032.