PKP Intercity chce jeździć nowymi jednostkami na 320 km/h z Warszawy do Wrocławia oraz do Berlina i Szczecina przez Poznań. Pojazdy z opcji mają zagęścić takt na tych trasach oraz mają posłużyć do uruchomienia kursów do Lipska, Pragi a także Brukseli czy Paryża. Intercity rozważa także możliwość homologacji nowych składów we Włoszech i Szwajcarii.
PKP Intercity ogłosiło długo zapowiadany przetarg na tabor KDP.
Przewoźnik kupuje 20 jednostek z opcją zwiększenia zamówienia do nawet 55 pojazdów zdolnych rozpędzić się do co najmniej 320 km/h. Pociągi mają zabierać na pokład co najmniej 402 pasażerów na miejscach siedzących, mieć pierwszą i drugą klasę i strefę gastronomiczno-restauracyjną, a także możliwość jazdy w podwójnej trakcji.
Od dawna wiadomo, że Intercity kupuje pociągi głównie z myślą o obsłudze Linii Y – przyszłego kręgosłupa kolei dalekobieżnej w Polsce, łączącego Warszawę z Poznaniem i Wrocławiem przez Łódź. 20 jednostek ma zapewnić obsługę tej linii KDP w standardzie co godzinę
z Warszawy do Wrocławia oraz co dwie godziny do Berlina i Szczecina przez Poznań, co na wspólnym odcinku – do stolicy Wielkopolski – również da takt godzinny.
Widać to świetnie na poniższej mapie przygotowanej przez PKP Intercity.
Jednostki możliwe do zakupienia w ramach prawa opcji – nawet 35 pociągów – miałyby pozwolić na zagęszczenie taktu na Linii Y. Na trasie do Wrocławia częstotliwość sięgnęłaby wtedy pół godziny, a do Berlina/Szczecina kursy odbywałyby się co godzinę, a więc również co pół godziny na wspólnym, poznańskim odcinku.
Ponadto część pociągów kończących bieg we Wrocławiu miałaby zostać wydłużona do Lipska oraz Pragi z częstotliwością co 4 lub co 2 godziny. W tej kwestii PKP Intercity prowadzi swoje analizy biznesowe. Kolejną trasą, gdzie miałyby się pojawić jednostki kupione w ramach opcji, ma być następna linia KDP planowana do budowy w Polsce, a więc
linia nr 5, tzw. CMK Północ, która połączy Warszawę z Trójmiastem trasą przez Płock, Włocławek i Grudziądz. Horyzont jej budowy to jednak czas długo po 2035 roku.
To jednak nie koniec. Pociągi z opcji mogą zostać również użyte w relacjach zagranicznych. Poza opisywanym Lipskiem i Pragą PKP Intercity
zapowiadało do tej pory kursy także do Wiednia, Kolonii, Brukseli oraz Paryża. Pokrywa się to zresztą z listą zagranicznych homologacji, jakie mają zdobyć nowe pojazdy.
Podstawowe kraje, gdzie pociągi na pewno muszą zdobyć homologację to Niemcy, Austria oraz Czechy. PKP Intercity może również zdecydować o uzyskaniu następnych dopuszczeń – tym razem w Belgii, Holandii, Szwajcarii, Francji, Włoszech, Słowacji i Węgrzech. Zwłaszcza potencjalna homologacja na Włochy czy Szwajcarię jest nowością, która nie była zapowiadana do tej pory.