Pracownicy PKP Cargo nie otrzymali ok. 20 mln zł należnych im świadczeń socjalnych, a spółka wciąż nie podpisała z nimi nowego układu zbiorowego – alarmują związki zawodowe w piśmie do zarządcy masy sanacyjnej PKP Cargo w restrukturyzacji. Pracownicy obawiają się też kolejnych zwolnień grupowych, których obecny zarządca firmy nie wyklucza.
W ostatni wtorek (3 listopada), tuż po zakończeniu spotkania z przedstawicielami organów zarządzających PKP Cargo, związki zawodowe wystosowały list do zarządcy masy sanacyjnej spółki Pawła Głodka, który
od końca września na bieżąco administruje firmą. Kierują w nim wobec zarządowi PKP Cargo zarzuty o „bierność i brak dialogu” w obliczu trwającego postępowania sanacyjnego.
Związki żądają wypłacenia 20 milionów należności
Szczególne niezadowolenie pracowników budzą dwie kwestie: niepodpisanie Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy, którego projekt jest gotowy od czerwca, oraz niewypłacenie zaległych świadczeń socjalnych. Jak twierdzą związkowcy, chodzi o łączną kwotę ok. 20 milionów złotych. Taką właśnie wartość mają mieć poprawnie złożone w latach 2024-2026 wnioski, których firma nie zrealizowała. – Środki gromadzone na Zakładowym Funduszu Świadczeń Socjalnych mają charakter celowy i nie mogą służyć finansowaniu bieżącej działalności operacyjnej kosztem uprawnień socjalnych pracowników i ich rodzin – przypominają związki, żądając odblokowania wskazanej kwoty z ZFŚS.
Organizacje związkowe nie zgadzają się z wytłumaczeniem o braku możliwości finansowych PKP Cargo. – Oficjalne dane spółki za I półrocze wskazują na
zysk netto Grupy PKP Cargo w wysokości 117,8 mln zł oraz dodatkowe 26,4 mln zł netto z licytacji 106 lokomotyw [z
wystawionych na sprzedaż 337 – przyp. RK] – argumentują. W razie niespełnienia swoich żądań – jak zapowiadają – „podejmą przewidziane prawem działania statutowe w obronie interesów pracowników spółki”.
Zwolnienia grupowe – czy to jeszcze nie koniec?
Pod listem podpisali się przedstawiciele kilkunastu organizacji związkowych – zarówno regionalnych, jak i ogólnopolskich. Jak zaznaczyli, załoga PKP Cargo „po redukcji ponad 7 tys. etatów pracuje pod ogromną presją”. Za dużą część wskazanej liczby odpowiadają zwolnienia grupowe: ich
pierwsza fala, zakończona jesienią 2024 r., objęła 3665 pracowników. Stało się tak na skutek narastających od dawna problemów przewoźnika,
ujawnionych w pełni w kwietniu 2024 r. W roku 2025
do zwolnienia wytypowano natomiast 500 osób, z których ostatecznie zwolniono ok. 450. Z informacji przekazanych przez PKP Cargo Polskiej Agencji Prasowej wynika niestety, że pracowników może czekać kolejna fala redukcji.
– Obecnie zarządca prowadzi szczegółową analizę sytuacji spółki we wszystkich obszarach jej działalności, w tym, między innymi, w zakresie optymalizacji zatrudnienia – przyznał przewoźnik, cytowany przez PAP. Nie ujawniono żadnych szczegółów co do skali ewentualnych redukcji, ich skali czy harmonogramu, które – jak twierdzi spółka – nie są jeszcze gotowe. Sama możliwość kolejnych zwolnień z pewnością jednak pogorszy jeszcze i tak już napiętą atmosferę w PKP Cargo. Spółka zapowiada ponadto wdrożenie od przyszłego roku nowych zasad wynagradzania pracowników.
PLK i EBI odrzuciły propozycje układowe. Kiedy kolejne?
Przypomnijmy: wiosną i latem bieżącego roku
zarząd PKP Cargo przekonywał wierzycieli spółki do przyjęcia przygotowanych przez siebie propozycji układowych. Opierały się one na umorzeniu części
blisko 3-miliardowego zadłużenia (m. in. wobec instytucji finansowych) i szybszej spłacie reszty
m. in. dzięki dodatkowym emisjom akcji. Mimo wprowadzanych w toku negocjacji
zmian nie zostały one zaakceptowane przez Radę Wierzycieli: Europejski Bank Inwestycyjny oczekiwał pełnej zamiast częściowej spłaty zadłużenia, a
PKP PLK sprzeciwiły się konwersji części długu na udziały przewoźnika. Obaj wymienieni wierzyciele podtrzymują swoje stanowisko do dziś – i deklarują udział w negocjacjach nad alternatywnymi rozwiązaniami.
Wobec niezatwierdzenia propozycji przez Radę Wierzycieli – jak wspomniano na początku artykułu – bieżące zarządzanie przejął zarządca masy sanacyjnej. Dotychczasowy zarząd – na czele z
prezesem Zbigniewem Prusem, szczególnie mocno zaangażowanym w przygotowywanie odrzuconego planu – złożył wtedy
rezygnację. Były prezes powrócił niedawno do kierowania spółką PKP Cargo Service, której szefował od
października 2024 r. do
stycznia 2026 r.