PESA Bydgoszcz jest w procesie przejmowania niemieckiego HeiterBlicka. Proces wciąż trwa, choć zdaniem prezesa spółki, Krzysztofa Zdziarskiego, jest on już blisko końca. Prezesa pytamy też o potencjalny debiut PESY na giełdzie.
W ostatnich dniach informowaliśmy o setnym
pojeździe PESY z serii 647 dla Kolei Czeskich czy kolejnych
zapytaniach o pojazdy spalinowe producenta z Afryki. Do tego PESA wciąż zastanawia się,
z kim złoży ofertę na tabor KDP dla PKP Intercity oraz planuje wchodzić w budowę pojazdów aluminiowych.
Jednocześnie firma rozbudowuje swój zakład, prowadząc największe inwestycje w swojej historii, które
dwukrotnie zwiększą zdolności produkcyjne PESY. To jednak nie wszystko: w styczniu producent poinformował o rozpoczęciu
przejmowania niemieckiego producenta taboru szynowego, firmy HeiterBlick z Lipska.
O tym przejęciu, a także o potencjalnym debiucie PESY na giełdzie, rozmawiamy z jej prezesem Krzysztofem Zdziarskim.
Jakub Rosler, Rynek Kolejowy: Czy jako PESA przejęliście już HeiterBlicka w 100%, czy też jeszcze nie zostało to sfinalizowane?
Krzysztof Zdziarski, prezes zarządu PESA Bydgoszcz: Jest szansa, żebyśmy to domknęli w kwietniu lub w maju. To się trochę opóźnia, bo liczyliśmy, że uda się to dopiąć do końca pierwszego kwartału, ale nie wyszło. Rozmowy i formalności trwają i jesteśmy na dobrej drodze, żeby to sfinalizować w kwietniu tego roku – tak to aktualnie wygląda.
A jak wygląda temat przygotowania do produkcji pudeł dla HeiterBlicka, np. dla kontraktu na tramwaje do Lipska w Waszej fabryce w Bydgoszczy?
Jesteśmy w trakcie budowy linii montażowej do spawania pudeł dla HeiterBlicka, bo my na pewno będziemy te pudła dla Lipska produkować, tak się dogadaliśmy z HieterBlickiem. Naszym celem jest to, żeby HeiterBlick był w grupie PESA po prostu, do czego dążymy w tych rozmowach.
Czy w takim razie macie już informacje o tym, czy Lipsk kupi tramwaje z opcji?
Wiemy, że Lipsk potrzebuje tych tramwajów – poniósł już koszty
developmentu i projekt jest gotowy do realizacji, tak więc mocno na to liczymy. Tam tak naprawdę opcja jest podzielona na kilka mniejszych – zamówienie podstawowe jest na 25 wagonów, a pierwsza z opcji obejmuje 30 wozów, czyli to byłoby 55 tramwajów na pewno. Dlatego liczymy, że Lipsk minimum tyle tych tramwajów kupi, a my zrobimy wtedy te pudła w Bydgoszczy.
Czy PESA znajdzie się na giełdzie? Szykujecie się do tego?
To oczywiście decyzja właściciela, czyli PFR. Nasze zadanie jest inne: rozwijać PESA biznesowo, tak by firma reprezentowała swoje wartości jak najlepiej, ale nie konkretnie pod IPO. W kontekście giełdy – jak to ktoś kiedyś mądrze powiedział:
you need to be ready. Jeśli zapadałyby decyzje właścicielskie o tym, żebyśmy zadebiutowali na giełdzie, to myślę, że to jest perspektywa 2-3 lat, aby tak się stało.