Niemiecki startup NOX Mobility zaprezentował w Berlinie swój pierwszy wagon do przewozów nocnych i zapowiedział uruchomienie pierwszego połączenia pomiędzy Hamburgiem i Monachium już w marcu 2027 r. Zapowiada się rewolucja?
Berliński startup NOX zapowiedział uruchomienie 23 marca 2027 r. pierwszego regularnego połączenia nocnego w Niemczech. Pociągi będą kursować trzy razy w tygodniu na trasie Hamburg – Monachium z postojami w Bremie i Hamburgu. Projekt został zaprezentowany podczas targów InnoTrans w Berlinie.
Przewoźnik stawia na pełną prywatność podróży. Każdy pasażer otrzyma do dyspozycji własny moduł podróżny ("NOX Suite" – rozwiązanie podobne do znanych z lotnictwa foteli klasy business), który w ciągu dnia pełni funkcję przestronnego miejsca do siedzenia i pracy, a nocą zamienia się w łóżko o długości ponad dwóch metrów. W przedziałach przewidziano także miejsce na większy bagaż, gniazdka elektryczne oraz rozkładane stoliki.
Sprzedaż biletów już się rozpoczęła, a ceny zaczynają się, co ważne, od 65 euro za podróż w NOX Suite. Firma ma jednak zdecydowanie bardziej ambitne plany – do roku 2035 chce bowiem połączyć aż 100 miast w Europie, w tym Warszawę, oraz wprowadzić pojedyncze i dwuosobowe przedziały.
Na targach InnoTrans mieliśmy okazję zobaczyć i sprawdzić pierwsze wersje zarówno NOX Suite, jak i zapowiadanych przedziałów – zobaczcie co NOX ma do zaoferowania i czy rzeczywiście będą to rewolucyjne zmiany.
NOX Suites: Rewolucyjne wagony sypialne?
W momencie uruchomienia połączenia pociągi między Hamburgiem a Monachium będą wyposażone w „NOX Suites”. Każdy pasażer otrzyma własną prywatną przestrzeń z fotelem, stołem do pracy lub spożywania posiłków, miejscem na bagaż oraz dostępem do gniazdek elektrycznych. NOX podkreśla, że to rozwiązanie dla ceniących prywatność i bezpieczeństwo – nie każdy lubi bowiem spać w ciasnym przedziale z pięcioma czy trzema obcymi osobami. NOX stara się sprostać temu pragnieniu posiadania prywatnej przestrzeni.
Jak to wygląda w praktyce? „NOX Suites” to zabudowane fotele podobne do tych w klasie business w samolotach szerokokadłubowych operujących na długich dystansach. Mamy więc zamykany kubik oddzielony od korytarza ścianką niepełnej wysokości. We wnętrzu wydzielonej przestrzeni znajdziemy fotel, rozkładany stolik, miejsce do siedzenia przy oknie oraz półkę, pod którą kryje się miejsce na nogi dla osoby z kubika umiejscowionego z tyłu.
Największym plusem jest oczywiście możliwość złożenia fotela i uzyskania całkowicie płaskiego łóżka o długości po skosie sięgającej 2 metrów. To wygodne miejsce do spania – zwłaszcza jeśli wykorzystana zostanie dodatkowa rozkładana mata, jak to prezentowano na InnoTrans.
Nieco gorzej jest z wygodą na zwykłym miejscu siedzącym – fotel jest dość wąski i ustawiony bardzo blisko ścianki oddzielającej od korytarza. To oznacza, że jest na tyle ciasno, że siedząc na tym miejscu, nie da się wygodnie pracować, korzystając z rozkładanego stolika. Można wprawdzie usiąść, jak to pokazuje w materiałach promocyjnych NOX, na ławie pod oknem – wtedy pracuje się wygodniej ze względu na większą swobodę ruchu rąk, ale brakuje podparcia dla pleców i na dłuższą metę nie siedzi się w wygodnej pozycji.
Można także próbować pracować z laptopem na kolanach po złożeniu fotela i przygotowania miejsca do spania, ale wtedy za plecami mamy prostą ścianę bez miękkiego oparcia i nadal niezbyt dużo miejsca.
W prezentowanych na targach „NOX Suites” nie było jeszcze zamontowanych gniazdek. Nie mieliśmy też pod ręką walizki w wymiarze typowej samolotowej kabinówki, by sprawdzić pojemność miejsca na bagaż.
Z informacji przekazanych przez NOX wynika, że na razie nie jest rozważany montaż ekranów czy podobnego systemu rozrywki pokładowej.
Ogólnie rzecz biorąc, zaprezentowane „NOX Suites” sprawiają średnie wrażenie – to zadowalający standard na prototyp, ale zapewnienie komfortu pasażerom będzie wymagało jeszcze sporo pracy – jest tu daleko od wygodny i ergonomii, jaką znamy z podobnych rozwiązań w lotnictwie.
Mamy nadzieję, że NOX wsłucha się w głosy krytyczne z targów i wprowadzi w ostatecznym produkcie zmiany. Zostało tu bowiem wiele miejsca na ulepszenia – w końcu na początek będą to tylko zmodernizowane wagony po DB.
Nie mamy też informacji o tym, jak mają wyglądać toalety we wdrażanych przez NOX wagonach. Na pierwszych przejazdach nie należy się jednak spodziewać chyba niczego specjalnego.
Zaglądamy do NOX Rooms!
NOX nie zamierza jednak ograniczać się do obecnej oferty. Spółka pracuje nad nową generacją wagonów, które mają wejść do eksploatacji od 2029 r. Będą one wyposażone w całkowicie zamykane prywatne przedziały sypialne dla jednej lub dwóch osób. Producent zapowiada trzy typy przedziałów, w tym warianty z podwójnymi łóżkami i większą przestrzenią do odpoczynku.
Firma przekonuje, że dzięki nowemu układowi wnętrza uda się zaoferować więcej miejsc niż w tradycyjnych wagonach kuszetkowych, przy jednoczesnym zwiększeniu prywatności i przestrzeni dla podróżnych – podczas rozmów na targach nie udało się nam się tego potwierdzić. NOX liczy, że taki model pozwoli przyciągnąć pasażerów, którzy dotąd wybierali samolot lub hotel zamiast nocnej podróży koleją.
NOX planuje wprowadzenie trzech typów nowych przedziałów. Pierwszym z nich będzie „Single loft”, w którym znajdzie się jeden fotel, stolik, miejsca na bagaż oraz drabinka prowadząca do wejścia na górne miejsce do spania zlokalizowane pod sufitem prostopadle do ściany wagonu. W zaprezentowanym prototypie fotel (podobnie jak wszystkie) nie był zbyt wygodny i miał niemal całkowicie płaskie oparcie. Miejsca w tym przedziale nie ma zbyt dużo – po zamknięciu drzwi i schowaniu drabinki zapewnione jest tylko niezbędne do poruszania się minimum.
W podobny sposób zorganizowany został przedział „Double Loft”. W tym przypadku na dole mamy dwa miejsca do siedzenia, między którymi zlokalizowana jest drabinka prowadząca do łóżka na górnym poziomie, które jest dwuosobowe. To zdecydowanie rozwiązanie dobre dla par. Podobnie jak w „Single loft” również tutaj nie ma zbyt wiele miejsca, a cześć do spania (1,7 m szerokości i 2,2 m długości robi wrażenie), ze względu na niewielką odległość pomiędzy łóżkiem a sufitem, jest dość klaustrofobiczna.
Kolejną propozycją jest przedział „Double Vista” dla dwóch osób. Tutaj również mamy dwa fotele ustawione naprzeciwko siebie, ale ich złożenie tworzy miejsce do spania. Drugie łóżko na noc zsuwane jest spod sufitu. To rozwiązanie zapowiada się chyba ciekawiej i wygodniej niż „Double loft”.
Ponieważ prezentowane na InnoTrans wagony nie są rozwiązaniami docelowymi a mockupami, brakowało w nich wielu elementów. Od wspomnianych już gniazdek czy elementów sterowania oświetleniem po mechanizm podnoszenia i opuszczania łóźka w „Double Vista”.
Trzeba przyznać, że NOX stara się maksymalnie wykorzystać dostępną przestrzeń, ale nie wiadomo, jak taki wagon będzie funkcjonował w praktyce – ciekawi nas przede wszystkim, jak rozwiązane zostanie klimatyzowanie i wietrzenie ciasnych łóżek w przedziałach typu „Loft”.
NOX zapewnia, że rozpoczęto już rozmowy z potencjalnymi wykonawcami i prace nad wagonami wkrótce ruszą – trzeba przyznać, że do marca przyszłego roku czasu nie zostało zbyt wiele, ale jak na razie przewoźnik wydaje się być pewny siebie.
Jakie ceny biletów?
Od 23 marca 2027 roku pociąg będzie kursował trzy razy w tygodniu w każdym kierunku między Hamburgiem a Monachium, zatrzymując się w Bremie i Augsburgu. Ceny biletów w jedną stronę zaczynają się od 65 euro i można je już kupić na stronie NOX. Jest to jednak stawka bazowa za podróż bez możliwości darmowej zmiany rezerwacji czy zwrotu biletu. W taryfie flex zapłacimy nie mniej niż 119 euro za podróż.
Z systemu rezerwacyjnego przewoźnika wynika, że kolejne progi cenowe to 72, 79, 83 czy 97 euro. W chwili pisania tego tekstu były jeszcze dostępne bilety na pierwszy przejazd w cenie 179 euro w taryfie basic, w taryfie flex pozwalającej na zmianę rezerwacji lub zwrot biletu na nie więcej niż trzy godziny przed podróżą cena to już 229 euro.
Do tych cen trzeba będzie jednak doliczać dodatkowe, ale nieobowiązkowe opłaty za: miejsca blisko wejścia, miejsca ustawione zgodnie z kierunkiem jazdy (dopłata 5 euro) oraz za bagaż o wymiarach większych niż 65×40×35 cm (opłata 9 euro). Obecnie nie ma możliwości wyboru miejsca ze schamatu, co wynika oczywiście z braku zbudowanego chociaż jednego wagonu.
Rok temu twórcy projektu twierdzili, że ceny połączeń miałyby się zaczynać od 79 euro w przypadku przedziałów jednoosobowych oraz od 149 euro, jeżeli chodzi o pomieszczenia dwuosobowe.
Obecnie nie wiemy też wiele o dodatkowej ofercie dla pasażerów – nie wiadomo, czy w cenie bieltu będą zawarte jakieś przekąski czy napoje oraz jakie dodatkowe usługi będą oferowane pasażerom.
Dlaczego Hamburg – Monachium?
Hamburg – Monachium to jedna z najczęściej obsługiwanych krajowych tras lotniczych w Niemczech. W 2024 roku między tymi dwoma miastami podróżowało samolotami ponad 1,2 mln pasażerów. Na inaugurację NOX Mobility połączy dwa silne ośrodki biznesowe w kraju, a także Bremę i Augsburg – dwa miasta, które zdaniem firmy były w dużej mierze pomijane przez dalekobieżny transport kolejowy i lotniczy.
Pierwsze połączenie będzie kursować między Hamburgiem a Monachium przez Bremę i Augsburg, zatrzymując się na głównym dworcu w każdym z miast. Pociąg będzie odjeżdżał z Hamburga o 21:22 i docierał do Monachium o 8:14 następnego dnia. W Bremie zatrzyma się o 22:30, a w Augsburgu o 7:35. W przeciwnym kierunku pociąg będzie odjeżdżał z Monachium o 21:20 i przyjeżdżał do Hamburga o 8:27. Po drodze zatrzyma się w Augsburgu o 21:51 i Bremie o 7:20.
Dla podróżujących służbowo przejazd NOX Mobility oznacza podwójną korzyść. Według 2026 Business Travel Report Niemieckiego Związku Podróży Służbowych (VDR), kolej wyprzedziła transport lotniczy w krajowych podróżach służbowych. Wpływają na to koszty, ślad węglowy oraz możliwość wykorzystania czasu podróży na pracę. Spośród 116,1 mln podróży służbowych odbytych w Niemczech w 2025 roku większość trwała od jednego do trzech dni. Podróż samolotem może z łatwością pochłonąć połowę dnia pracy. Odjazd z Monachium o 21:00 i przyjazd do centrum Hamburga o 8:00 pozwala również uniknąć dojazdu na lotnisko, kontroli bezpieczeństwa oraz dodatkowego noclegu w hotelu.
100 miast w 2035 r. Ambitne plany połączeń
NOX Mobility chce zmienić sposób podróżowania na krótkich dystansach w Europie, co oznacza również przemyślenie całej podróży, a nie tylko samego przejazdu. Własna platforma rezerwacyjna firmy ma stać się kompleksowym miejscem do organizacji całej podróży – od pryszniców po przyjeździe, przez przestrzenie coworkingowe, po pokoje hotelowe.
– Podróż nocnym pociągiem w Europie wciąż oznacza dzielenie przedziału z czterema nieznajomymi i nadzieję, że przejazd okaże się znośny. W NOX każdy pasażer ma własną przestrzeń do pracy i odpoczynku. Noc spędzona w pociągu NOX powinna docelowo łączyć wszystko, co wcześniej wymagało trzech rezerwacji: dotarcie na miejsce, nocleg i poranek w miejscu docelowym – mówi Thibault Constant, współzałożyciel NOX Mobility.
Co do docelowej siatki połączeń oraz kolejności i dat ich uruchamiania NOX nie zdradza zbyt wielu szczegółów, ale na prezentowanych schematach znalazły się trasy z Warszawy do Berlina i Wiednia.
Kto stoi za NOX?
NOX Mobility to niemiecki startup, który został powołany do życia w połowie ubiegłego roku i ma ambicje zrewolucjonizować podróżowanie nocnymi pociągami. Kluczem do sukcesu mają być konkurencyjne ceny, umożliwiające rywalizację z lotami krótkodystansowymi, a także zapewnienie pasażerom prywatności dzięki oferowaniu pomieszczeń dla jednej lub dwóch osób.
Założyciele NOX podkreślają, że pociągi nocne nie powinny być „jakąś nostalgiczną niszą, ale integralną częścią zrównoważonych podróży dalekobieżnych w Europie”. W tym miejscu wskazać należy, że założycielami NOX Mobility są Janek Smalla, współtwórca FlixTraina, który był również związany zawodowo z Boltem na rynku niemieckim, oraz Thibault Constant, który na platformach YouTube i Instagram prowadzi kanał Simply Railway. Dołączył do nich Artur Hasselbach, przedsiębiorca i inwestor z branży mobilności.
W kwietniu 2026 roku firma pozyskała 2 mln euro w ramach finansowania pre-seed, którego liderem był IBB Ventures.