MPK Poznań kupi na pewno 22 z 24 używanych, dwukierunkowych tramwajów R1.1 z Bonn. Zakup dwóch pozostałych wozów pozostaje przedmiotem negocjacji z niemieckim przewoźnikiem. Aby przyspieszyć proces wdrażania do jazdy, MPK wesprze się firmą zewnętrzną. Aktualnie po Poznaniu jeżdżą 3 tramwaje tej serii.
MPK Poznań od
kilkunastu miesięcy jest w trakcie kupowania używanych tramwajów R1.1 z Bonn. Ten tani i szybki ruch ma zapewnić przewoźnikowi kolejne tramwaje dwukierunkowe,
które są dodatkowo w dużej mierze niskopodłogowe (w około 70%). Dzięki temu a także dzięki zakupom zupełnie nowych wagonów z Modertransu przewoźnik mógł sobie
pozwolić na wycofanie wysokopodłogowej serii 105Na a także ostatnich, dwukierunkowych Helmutów.Zakup wagonów z Bonn wraz z pakietem części zamiennych od początku budził ogromne kontrowersje
nie tylko w Poznaniu, lecz w całej Polsce. Dodajmy, że absolutnie niesłuszne i nieuzasadnione, bowiem cała operacja zamknie się maksymalnie w kwocie około 12 mln złotych za którą Poznań nabędzie do 24 tramwajów, podczas gdy aktualnie ceny nowych wagonów dwukierunkowych plasują się w przedziale od 15 do 20 mln złotych za jeden wóz.
Oczywiście wprowadzenie tramwajów do służby nie idzie tak szybko, jak miało mieć to miejsce, czego nie kryje sam przewoźnik - w wywiadzie sprzed kilku miesięcy prezes MPK Krzysztof Dostatni
mówił nam, że cały proces opóźnił się po stronie niemieckiej - tramwaje dla Poznania cały czas bowiem kursowały po Bonn z powodu dużych opóźnień w dostawach nowych tramwajów od Skody.
Poznań na pewno kupi 22 tramwaje. 2 w negocjacjach
Jednak kilka tygodni temu w Bonn zorganizowano w końcu pożegnanie serii R1.1, symbolicznie zamykając etap eksploatacji tej serii w tym mieście. Czy oznacza to więc, że do Poznania trafiły już wszystkie niemieckie tramwaje?
– W ubiegłym tygodniu zostały przeprowadzone oględziny ostatniej partii ośmiu wagonów – MPK Poznań zdecydowało się na odbiór sześciu wagonów, w odniesieniu do dwóch pozostałych rozpoczynają się negocjacje co do ceny. Jak już informowaliśmy, zawarta ze stroną niemiecką umowa daje Spółce prawo rezygnacji z wagonów, które będą uszkodzone i co do których nie zostanie osiągnięte porozumienie w sprawie ceny. Dlatego na obecnym etapie przesądzanie ile wagonów kupi MPK Poznań, a tym bardziej ile z nich będzie przewozić pasażerów, byłoby przedwczesne – przekazała nam tuż przed ostatnim weekendem rzeczniczka prasowa MPK, Agnieszka Smogulecka.
Przedstawicielka MPK dodała, że termin transportu pozostałych wagonów z Bonn do Poznania zostanie określony po uzgodnieniach z przewoźnikiem z Bonn.
16 tramwajów w Poznaniu. 3 jeżdżą. W uruchomieniu kolejnych pomoże zewnętrzna firma
Aktualnie w stolicy Wielkopolski jest już 16 tramwajów, z czego 3 kursują po torach w regularnym ruchu a dwa kolejne są przygotowane do ruchu na poznańskich torowiskach. – Tak jak poprzednie, należy je dostosować do wymogów organizatora publicznego transportu zbiorowego, infrastruktury torowo-sieciowej oraz obowiązujących w Polsce przepisów m.in. przygotować miejsce dla wózka inwalidzkiego, dziecięcego, roweru, podłączyć sygnał alarmowy z przestrzeni pasażerskiej do kabiny motorniczego oraz sygnał dźwiękowy generowany podczas zamykania drzwi, zamontować kompletny system informacji pasażerskiej, w tym czytniki PEKA oraz system sterowania zwrotnicami i sygnalizacją świetlną, itd. – wymienia nasza rozmówczyni.
MPK do tej pory przystosowywał wagony do jazdy w Poznaniu własnym nakładem sił, bez kolidowania z codziennymi zadaniami przewozowymi. Przewoźnik zdaje sobie jednak sprawę z faktu, że wprowadzanie nowych wagonów do służby przebiega dłużej niż zakładano, dlatego aby przyspieszyć ten proces, spółka zdecydowała się wesprzeć pomocą firmy zewnętrznej.
– Aby przyspieszyć proces zapadła decyzja, aby skorzystać ze wsparcia firmy zewnętrznej, której pracownicy zajmą się dostosowywaniem określonej liczby wagonów NGT6D, a pracownicy MPK Poznań będą mogli - nie rezygnując całkowicie z prac przy NGT6D - w większym stopniu skupić się na codziennych zadaniach. Umowa w tej sprawie została w ostatnich dniach podpisana - w zakresie podstawowym obejmuje wsparcie przy dostosowywaniu ośmiu wagonów – opisuje Agnieszka Smogulecka.
Jednocześnie rzeczniczka nie umiała jeszcze odpowiedzieć na nasze pytanie o to, ile tramwajów ze wszystkich zakupionych trafi do służby - spółka chce, aby było ich “jak najwięcej”, a także kiedy będzie mogło mieć to miejsce. – Informowanie o dokładnych liczbach i terminach będzie możliwe na późniejszym etapie realizacji odbiorów i prac – kończy nasza rozmówczyni.