Dzięki zakończonej niedawno modernizacji linii kolejowej 38 o wiele łatwiej ma być dostać się koleją na Mazury. Giżycko zyskało zaś status lokalnego węzła transportowego – przekonuje Ministerstwo Infrastruktury. Nie na wszystkich trasach prowadzących do miejscowości turystycznych pociągów dalekobieżnych przybywa – w dolnośląskich kurortach ich liczba się nie zmieni.
Kilka miesięcy temu zakończyła się modernizacja linii kolejowej 38 na odcinku Korsze – Giżycko – Ełk, połączona z długo oczekiwaną
elektryfikacją trasy. Jak przekonuje MI, w nadchodzące wakacje znacznie łatwiej będzie dzięki temu dotrzeć do kilku popularnych mazurskich kurortów. Zyskać ma przede wszystkim Giżycko, do którego od niedawna docierają pociągi elektryczne.
Elektryfikacja pomogła w zwiększeniu liczby połączeń
Liczba kursów do i z Giżycka zwiększyła się w czerwcu o cztery pary, w tym trzy finansowane przez samorząd wojewódzki i jedną dotowaną z kasy resortu. – Pociąg IC „Słowacki” przez Ełk, Giżycko i Korsze
zostanie wydłużony do Olsztyna – potwierdza wcześniejsze informacje PKP Intercity Anna Szumańska, rzecznik prasowy Ministerstwa Infrastruktury. Kurs zapewni bezpośredni dojazd do Białegostoku, Warszawy, Łodzi czy Wrocławia.
– Zgodnie z planem transportowym, który stanowi podstawę do określania tras tworzących sieć połączeń międzywojewódzkich i międzynarodowych, stacja Giżycko jest przewidziana do obsługi połączeniami całorocznymi. Stanowi ona jednocześnie ważny węzeł przesiadkowy dla połączeń lokalnych i dalekobieżnych – podkreśla nasza rozmówczyni. Resort liczy więc, że podróżni z mniejszych miejscowości będą docierać do Giżycka, by kontynuować podróż kursami międzywojewódzkimi. W pobliżu dworca kolejowego znajdują się także przystanki autobusowe, w tym komunikacji gminnej.
Podobnych planów rozszerzenia oferty nie ma na Dolnym Śląsku
Na poprawę oferty kolei dalekobieżnej po zakończeniu toczących się remontów nie mogą zaś liczyć pasażerowie korzystający z dolnośląskich
linii nr 309 do Kudowy-Zdroju i 311 do Szklarskiej Poręby. Ta ostatnia ma zostać otwarta w połowie miesiąca, „Kudowianka” na odcinku od Polanicy pozostanie w wakacje zamknięta. – W przypadku oferty dla Szklarskiej Poręby po remoncie nie są planowane zmiany. Zapewnione mają być trzy pary pociągów, w tym dwie codzienne. W przypadku Kudowy-Zdroju ma być natomiast dostępna jedna para – usłyszeliśmy w MI.
Resort nie informuje zaś o szczegółach rozkładów opracowywanych na sezon 2027. – Zgodnie z zapisami regulaminu sieci zarządcy infrastruktury PKP PLK konstrukcja kolejnego rozkładu rocznego jeszcze się nie zakończyła – tłumaczy Anna Szumańska. Konkretne dane mają zostać zamieszczone na łamach Portalu Pasażera bliżej daty rozpoczęcia obowiązywania oferty obejmującej okres od grudnia 2026 do grudnia 2027 r.